II LIGA B
Keller vs. Onwelo 5:1
Niemrawe początki
Dosyć niemrawo rozpoczęli spotkanie zawodnicy Keller, którzy do przerwy remisowali z Onwelo 1:1. Przebudzenie nastąpiło dopiero w drugiej części spotkania, kiedy to zespół Adriana Przybyłka przejął kontrolę na boisku we wszystkich aspektach gry. Przemyślana, szybka i skuteczna gra przyniosły cztery bramki i pewne zwycięstwo 5:1. Na listę strzelców wpisali się: Michał Morawski, Patryk Cypryński, Bartosz Janecki, Łukasz Broś, oraz symbolicznie z bramką samobójczą Mateusz Kurlit.
Somfy vs. Sterling 2:2
Do samego końca
Drugie wtorkowe spotkanie II Ligi B przyniosło najbardziej wyrównane widowisko tego wieczoru. Obie drużyny stwarzały swoje sytuacje, jednak zabrakło postawienia kropki nad i. Stąd do przerwy skromny remis 1:1. Druga odsłona przyniosła kontynuację dobrej gry po obu stronach boiska. Na prowadzenie w 26 minucie za sprawą Piotra Kozyry wyszło Somfy. Kolejne minuty to wymiana ciosów, jednak chybionych. W 39. minucie sędzia dyktuje rzut karny, który wykorzystuje Mateusz Szewczyk. Remis i podział punktów.
TTEC vs. IBM SWG 7:3
Zabawa TTEC-u
Zespół Attia Seifa zabawił się tego wieczoru z przeciwnikami, pewnie pokonując IBM SWG aż 7:3. Do przerwy drużyna w czarnych tykotach prowadziła skromnie 2:1, by w drugiej odsłonie pokazać swoją siłę. Dwie bramki dla swojego zespołu zdobył kapitan drużyny, oraz Mido Elneklawy, po jednym trafieniu zanotowali: Mohand Elagoza, Mahmoud Jehad oraz Mohamed Hakim. Dobra gra TTEC-u i zasłużone trzy punkty na koncie.
Krakowscy Barmani vs. BWI GROUP 2:4
Nie poddawać się
Świetnym przykładem tego zwrotu jest BWI Group, które wygrało ostatnie spotkanie 12. kolejki II Ligi B. Choć po dziesięciu minutach przegrywali już 2:0 potrafili odrobić straty i strzelić kolejne dwa gole, utrzymując przewagę na boisku. Na listę strzelców wpisali się Aleksander Daczka (Krakowscy Barmani) z dwoma trafieniami. Dla BWI Group strzelali: Paweł Zapała (2 trafienia), Piotr Chrząszcz (1 trafienie) oraz Michał Matiaszek. Walka do samego końca zespołu Bartosza Gągola została nagrodzona trzema punktami.
III LIGA A
Herbalife – Grass Valley 4:5
Debiut marzenie
Kiedy po kilku minutach Herbalife po golach Anthonego Schacherera i Guillermo Buonomo prowadziło 2:0 wydawało się, że pewnie sięgnie po pełną pulę. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak zgoła odmienna i do odrabiania strat ruszyło Grass Valley. Ogromną różnicę zrobił debiutujący w nowych barwach Joachim Jasięga. Zawodnik ten nie tylko w niespełna pięć minut skompletował hattricka, ale i dorzucił czwarte trafienie zapewniając bezcenne trzy punkty i awans na ósmą lokatę!
EC Engineering – Jacobs 2:4
Przełamanie!
Sporo emocji dostarczyło spotkanie ekip z dolnych rejonów stawki. Pierwsza odsłona zakończyła się bramkowym remisem, a szybki gol Tomasza Rozuma zripostował Krzysztof Błoński. Początek drugiej połowy w pełni należał do Jacobs, a na ogromną pochwałę zasługuję Oktawian Sawicki. Jego dwie bramki przybliżyły do bezcennego triumfu. O ile jeszcze spotkały się one z odpowiedzią Jaza Kazaka, o tyle wykończenie Norberta Nowakowskiego w pełni rozstrzygnęło kwestię końcowego zwycięstwa.
PGE Energia Ciepła – Verisk 4:0
Zostają w grze o złoto!
Zwycięstwa, by pozostać w grze o złoto potrzebowała doświadczona PGE Energia Ciepła. „Granatowi” w pełni wykonali swój plan imponując zarówno w ofensywie, jak i defensywie. W pierwszym aspekcie prym wiódł Maksymilian Prącik (dwa gole), a ładnym uderzeniem popisał się Sebastian Warszawa. W drugim zaś wysoką dyspozycję potwierdził zachowujący czyste konto Marcin Iwaniuk. Wszystko to sprawia, że walka o mistrzostwo i medale w III Lidze A zapowiada się niesłychanie interesująco!
Corgi.pro Team – Arc Consulting 0:4
Zmiana lidera
Wcześniejsze potknięcie Verisk sprawiło, że Arc Consulting stanęło przed szansą objęcia prowadzenia w III Lidze A. Wykorzystało ją bezbłędnie, w pełni panując przy tym nad boiskowymi wydarzeniami. Był to mecz pięknych goli – a na szczególne słowa uznania zasługują dwa. Pierwszy – otwierający wynik strzał Łukasza Ciepłego, drugi zaś niezawodnego kapitana Radosława Wasia. W końcówce rozmiary zwycięstwa powiększyli jeszcze Adrian Salwach i Łukasz Różycki, a wszystko to pozwala w wybornych humorach wyczekiwać starcia z Herbalife.
PKO Bank Polski – Panattoni 1:3
Pełna kontrola
Długo czekaliśmy na premierowe trafienie w meczu zamykającym 12 serię gier. Dobra postawa Konrada Naworola i Michała Majchera dawała nadzieję na kapitalne widowisko. Ostatecznie przed przerwą skapitulował tylko ten pierwszy, a o otwierającego wynik gola pokusił się Krzysztof Pytel. Po zmianie stron przewagę Panattoni powiększył jeszcze Jakub Pozłótka. „Bankowcy” nie złożyli broni szukając okazji do zniwelowania strat. Trud ten nagrodzony został za sprawą Jarosława Kraula. Ostatnie słowo należało jednak do wspominanego wyżej Pytela i to team Michała Wójcika potwierdza, że interesują go tylko medale!