W spotkaniu otwierającym IX kolejkę III Ligi A spotkała się trzecia drużyna z szóstą, co zapowiadało spore emocje. Apetyty obserwatorów robudzała wysoka forma, w której po słabym starcie rozgrywek ostatnio znalazł się YesSport. Reprezentanci popularnej sieci sklepów sportowych szybko wyszli na prowadzenie za sprawą Jakuba Adamskiego, ale później doszło do sytuacji, która mogła odmienić losy meczu. Jakub Figa wybił ręką futbolówkę zmierzającą do siatki. Sędzia wskazał na rzut karny, po czym wyrzucił winowajcę z boiska, jednak Maciej Gzyl nie wykorzystał karnego. Świetnym refleksem wykazał się w tej sytuacji Michał Błażewicz. Atal jednak dopiął swego chwilę później. Do wyrównania doprowadził Laurencjusz Krzysztolik, któremu po ładnej indywidualnej akcji Marcina Gzyla, pozostało skierować piłkę do pustej bramki i tym też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej odsłonie marsz po zwycięstwo rozpoczął YesSport, który niezrażony stratą bramki szybko wyszedł na ponowne prowadzenie za sprawą wszendobylskiego Jakuba Adamskiego. Kolejne bramki okazały się być kwestią czasu, a licznik zatrzymał się na sześciu. Widocznie zszokowany takim obrotem sprawy Atal, nie był w stanie postawić się po raz drugi skutecznemu tego dnia rywalowi. YesSport po zwycięstwie nad Atalem, przeskakuje dzisiejszego przeciwnika w tabeli i awansuje na trzecie miejsce w tabeli!