Zbyt późna pobudka
Wciąż właściwego rytmu nie mogą złapać gracze MPO Kraków, a najważniejszy mecz sezonu tuż przed nimi! „Niebiescy” do trzydziestej minuty kompletnie nie radzili sobie z oponentem. Adam Pawłowski i spółka na przerwę schodzili, przegrywając 0:3, a po zmianie stron beniaminek otrzymał kolejne trzy ciosy. Kiedy wszyscy zastanawiali się, jak wysoko przegra – w grę MPO Kraków wstąpił nowy duch, a kolegów do walki poderwał Mateusz Zasada. Za nim poszedł Adam Pawłowski, który minął golkipera i umieścił piłkę w pustej siatce, a kilka akcji później swoją drugą bramkę zdobył Mateusz Zasada. „Niebiescy” chcieli zrobić jeszcze więcej, ale przy pozostałych strzałach Norbert Ślusarczyk spisywał się już bez zarzutu.
MPO Kraków
MPO Kraków
MPO Kraków