Miejsce spotkania:
Sędziowie:
MVP:

Trzeci mecz wieczoru, pomiędzy State Street a AAC rozpoczął się dość spokojnie. Żadna z ekip nie rzuciła się do szaleńczego ataku, obie natomiast starały się wyczuć przeciwnika. W końcu gole jednak padły. Kiedy dwubramkowe prowadzenie wypracowali sobie goście wydawało się, że spotkanie toczyć się będzie od tej pory pod ich dyktando. Nic jednak bardziej mylnego. State wzięło się do roboty, czego efektem był najpierw gol kontaktowy a potem wyrównanie po strzale Piotra Rusina (który zdobył również pierwszą bramkę). Tuż przed przerwą AAC wyszło na prowadzenie ponownie, lecz tuż po zmianie stron kapitanie zachował się w polu karnym Michał Surma i ponownie mieliśmy remis. Obraz gry od tej pory zaczął się jednak zmieniać. Żółci atakowali coraz bardziej zajadle, czego efektem był najpierw gol na 4:3 a potem piąte dla nich trafienie, kluczowe dla losów spotkania. Pomarańczowi zwątpili w możliwość odrobienia sporej przecież straty po raz drugi w meczu i nieco spuścili z tonu. Była to woda na młyn dla gości, którzy przed końcowym gwizdkiem zdobyli jeszcze trzy bramki i cieszyć się mogli z bardzo okazałego zwycięstwa, którego rozmiary są jednak chyba nieco za wysokie w stosunku do obrazu gry. Bramki dla ekipy AAC zdobywali: Radosław Samborski (2), Michał Bodzioch (2), Marcin Kordaszewski, Dzmitry Ramancou oraz Maciej Skubis (2).