4F – BWI Group 2:1 (17:25, 25:19, 18:16)
Beniaminek rozpoczął od mocnego uderzenia i szybko złapał kilkupunktową przewagę. Z czasem 4F próbowało odrobić straty, ale fatalny początek sprawił, że pierwszego seta ,,Błękitni’’ musieli spisać na straty. BWI dzielnie odpierało ataki rywala, momentami popisując się umiejętnościami piłkarskimi. Podrażniony zespół 4F w drugim secie pokazał, że tanio skóry nie sprzeda i powalczy o końcowe zwycięstwo. Bardzo dobrze na siatce radził sobie Norbert Bębenek, którego dobrymi piłkami obsługiwała nowa twarz w teamie – Monika Bielicz. W efekcie 4F wygrało seta do 19 i doprowadziło do trzeciej partii. W niej sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Pierwszy prowadził BWI. Po serii błędów oponenta wydawało się, że już nic im nie odbierze zwycięstwa, ale 4F wrzuciło wyższy bieg i od stanu 1:8 zrobiło się 8:8, a potem 11:8. Końcówka trzeciego seta to walka punkt za punkt, z której zwycięsko wyszło 4F.
![]()
ALIOR Bank – State Street 2:0 (25:15, 25:22)
,,Bankowcy’’ niesieni ostatnim zwycięstwem chcieli pójść za ciosem i cel udało im się zrealizować. Mecz obfitował w wiele długich wymian, które w większości kończyły się punktami dla trzeciej ekipy poprzedniego sezonu. Osłabiony brakiem Bartosza Iwanka (MVP poprzedniej edycji) zespół State Street nie mógł poradzić sobie z ALIOR Bankiem i wysoko przegrał pierwszą partię (15:25). W drugiej State chciał powetować sobie niepowodzenie w pierwszym rozdaniu, zaczął dobrze, ale przy stanie 18:14 coś zacięło się w ich grze, co skrzętnie wykorzystał rywal, doprowadzając do remisu. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali ,,Bankowcy’’ i to oni mogli cieszyć się z ważnego zwycięstwa.
![]()
HCL Poland – LORENZ 2:0 (25:23, 25:12)
W poprzednim sezonie obie ekipy podzieliły się zwycięstwami w bezpośrednich starciach. Teraz zarówno jedni jak i drudzy chcieli udowodnić przeciwnikowi, że są lepsi. Rywalizacja obu ekip była niezwykle zacięta. Praktycznie większość akcji to były długie wymiany, które raz kończyły się sukcesem LORENZA, a raz HCL. W końcówce ,,Czerwoni’’ popełnili proste błędy i Paulo Cavalaglio wykorzystał je z zimną krwią. Po zmianie stron coś w ekipie Piotra Karcza pękło. O ile początek drugiego seta mieli dobry, o tyle z każdą minutą popełniali więcej błędów, atakując w siatkę czy poza boisko. Na niewiele zdały się ofiarne interwencje Moniki Duchnik. HCL wygrał do 13 i całe spotkanie 2:0.
![]()
Biprotech – Ericpol 2:0 (25:19, 25:16)
Ericpol prezentuje się nieźle, ale wciąż musi poczekać na pierwsze zwycięstwo. Ich rywalem był Biprotech, który poprzedniego sezonu nie może zaliczyć do udanych. Czwarta lokata, gdzie sezon wcześniej świętowali mistrzostwo, była sporą niespodzianką. Teraz Biprotech będzie chciał powrócić do pierwszej trójki. Przez znaczną część pierwszego seta oba teamy walczyły jak równy z równym. Dobrze po obu stronach funkcjonowała zagrywka, czy blok, ale w końcówce doświadczony Biprotech nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa w pierwszym secie. Po zmianie stron Ericpol wysunął się na kilkupunktowe prowadzenie, ale rywal szybko odrobił straty z nawiązką i sukcesywnie powiększał swoją przewagę, pewnie wygrywając do 16 i cały mecz 2:0.
![]()
Interia.pl – UBS 2:0 (25:16, 25:15)
Nadzwyczaj łatwo, w dwóch setach z UBS poradziła sobie Interia.pl, która udanie weszła w sezon i zgłasza swoje wysokie aspiracje. Zespół prowadzony przez Wojciecha Wiśniewskiego zachował koncentrację przez prawie cały mecz, co okazało się kluczem do zwycięstwa. Dobre zawody rozgrywała powracająca po sezonowej przerwie Julia Barbaszewska. Z dobrych wystaw jej koledzy mogli zrobić użytek. Jak nie z boku, to ze środka. Urozmaicony atak Interii sprawił, że UBS miało problemy z obroną atomowych ataków. Beniaminek próbował się odgryźć m.in. mocną i niewygodną zagrywką, ale przewaga Interii w obu setach była zbyt wielka, aby móc myśleć o końcowej victorii.
Choice Club – Finansowanie24.pl 0:2 (0:25, 0:25) – walkower