YESSPORT I LIGA B
DHL Express – Sparta 1:1
Nie strzelasz, nie wygrywasz...
DHL w starciu ze Spartą zagrał w typowy dla siebie sposób. Nienaganna gra piłką, wymienność pozycji, duża liczba strzałów. Jednak za dobre wrażenie punktów się nie przyznaje i „czerwoni" boleśnie się o tym przekonali. Pod bramką Tomasza Osory w najlepsze trwał festiwal nieskuteczności. Gdy wydawało się, że wreszcie złe moce zostały raz na zawsze przepędzone do remisu doprowadził Grzegorz Maj, wybijając tym samym z głów DHL-u marzenia o 3 punktach. Sparta może nie zachwyciła, ale po starciach z bardzo solidnymi KDWT i DHL-em ma 2 punkty i z pewnością z optymizmem patrzy w przyszłość.
KDWT – ABB 4:2
Bez Witki też się da
Pierwsze minuty spotkania z ABB z pewnością nie napawały optymizmem graczy KDWT. Goście lepiej operowali piłką oraz stwarzali sobie kolejne sytuacje. Udało im się nawet wyjść na prowadzenie, szybko jednak gospodarzom udało się wyrównać. Po zmianie stron bieniaminek wrzucił wyższy bieg i defensywa gości nie była już ich w stanie powstrzymać. Na kilka minut przed końcem KDWT wyszło na prowadzenie, a chwilę później dobiło rywala i ustaliło wynik na 4:2. Mężem opatrznościowym w szeregach gospodarzy był Paweł Florkowski, który 2 golami i asystą wydatnie przyczynił się do pierwszych 3 punktów w nowym sezonie. Jak widać Dawid Witko nie ma monopolu na bycie bohaterem KDWT...
Shell – iCar III 2:3
Doświadczenie górą
Bardzo ciekawe widowisko stworzyły nam ekipy Shella oraz iCar III. Do przerwy gra toczyła się z lekkim wskazaniem na Taksówkarzy, którzy spokojnie prowadzili 1:0. Po zmianie stron gospodarze odważniej zaatakowali i to oni byli drużyną prowadzącą grę. Często o wyniku w meczach na „styku" decydują detale. W dniu wczorajszym tymi detalami byli: Adrian Brela oraz Jarosław Grych. Pierwszy wzorowo kierował defensywą oraz w trudnych momentach zatrzymywał piłkę nieuchronnie zmierzającą do siatki, drugi golem i 2 asystami walnie przyczynił się do zdobycia 3 punktów dla iCar III.
DiscoverCracow – Amway 3:2
Mecz dwóch połówek
Nie łatwy jest początek nowego sezonu dla drużyny Amway. Tydzień temu musieli uznać wyższość iCar III, w tym tygodniu choć byli bliscy urwania punktów Discover, to ostatecznie wracali do domu bez punktów. Przed przerwą zdecydowanie dominował Discover i prowadzenie 1:0 było zdecydowanie zbyt niskie. Po zmianie stron podrażnieni goście ruszyli do odrabiania strat. Byli stroną przeważającą, ale to było za mało na dobrze dysponowany Discover. Warto zwrócić uwagę, że pomimo braku Mariusza Jopa oraz Michała Karwana gospodarze zagrali dobre zawody i udało im się sięgnąć po 3 punkty. Dla Amway powodem do optymizmu jest dobra druga połówka, w której udało się zepchnąć mocnego rywala do defensywy.
MPEC – Rigor Mortis 4:2
Ależ nerwy!
Dużo fauli, kartki, wzajemne pretensje oraz kłótnie. Tak w skrócie można przedstawić wydarzenia z ostatniego meczu w YesSport I Lidze B. MPEC po zeszłotygodniowej porażce za wszelką cenę dążył do zgarnięcia 3 punktów w starciu z Rigorem i sztuka ta ostatecznie im się udała, choć goście napsuli im sporo krwi. Zresztą na przerwę z prowadzeniem schodzili właśnie goście, ale po zmianie stron dali sobie narzucić styl gry MPEC i nie dali rady utrzymać prowadzenia. Kluczowa dla losów meczu była akcja w której po rzucie rożnym Rigor Mortis nadział się na szybką kontrę wyprowadzaną przez trójkę zawodników gospodarzy i którą na gola zamienił najlepszy na boisku Filip Fanderowski. Po tym ciosie „pomarańczowi" nie zdołali się już podnieść i musieli uznać wyższość MPEC.
II LIGA D
Korporaci - HCL Poland
Ambicja nie wystarczyła
Korporaci długo byli równorzędnym przeciwnikiem dla międzynarodowej drużyny HCL. Pomimo, że gracze w pomarańczowych strojach przegrywali już 0:2 to nie poddali się i jeszcze w pierwszej połowie doprowadzili do wyrównania. Niestety dla nich w drugiej odsłonie HCL wskoczył na wyższe obroty i głównie za sprawą Vincenzo Elii wygrał tę część gry, pewnie przypieczętowując pierwszy komplet punktów w sezonie. HCL po minimalnej porażce w pierwszym meczu z Geo-Zenitem potwierdza, że może być jedną z drużyn walczących o podium.
Capgemini - MPO 8:1
Demony zeszłego sezonu
Zaskakująco łatwo poradziła sobie świetnie zorganizowana drużyna Capgemini z doświadczoną ekipą MPO. Duet Szymon Bałchan – Sebastian Szturc poprowadził popularnego „Kapa" do zdecydowanego zwycięstwa. MPO przypominało drużynę z końcówki zeszłego sezonu, kiedy to zespół ten przegrywał wysoko swoje spotkania. „Empeowcy" muszą, jak najszybciej zapomnieć o falstarcie, który właśnie zaliczyli. Stać ich na wiele więcej, co wielokrotnie potwierdzili na przestrzeni wielu sezonów w Biznes Lidze. Capgemini odnosi historyczne zwycięstwo na poziomie II Ligi.
YesSport - Geo-Zenit 2:7
Ciężkie życie faworyta
Geo-Zenit naszpikowany znanymi w krakowskim środowisku zawodnikami długo nie mógł przełamać dobrze broniącego się YesSportu i na dobrą sprawę dokonał tego dopiero w drugiej połowie, w której uwidoczniła się przewaga w przygotowaniu fizycznym zawodników w błękitnych strojach. Tradycyjnie wyróżniającą się postacią ekipy Krzysztofa Chlebdy był Grzegorz Grzesiak, autor 4 goli. W defensywie Geo-Zenitu dobrze współpracował duet Michał Spasiuk - Krzysztof Chlebda i to wystarczyło by w przekonywających rozmiarach pokonać YesSport.
Dragon - Kolporter 8:3
Starcie pomarańczowych
Kolejne tego dnia raczej jednostronne spotkanie. Tym razem Dragon pokonał Kolportera. Była to druga wygrana "Smoków" w sezonie. Z kolei dla Kolportera porażka oznaczała drugą już stratę kompletu punktów. Dragon imponował nieustępliwością i konsekwencją gry. W ekipie Kolportera dobrze spisywał się Janusz Dziaduła, ale w pojedynkę nie mógł nic więcej zdziałać, niż zdobyć dwa gole dwa swojego zespołu. Co ciekawe, obydwie drużyny wystąpiły w tym meczu w identycznych strojach, pomarańczowych z czarnym pasem na piersi.
HLD - Auchan Poland 0:6
Feniks powstaje z popiołu
Wymarzony początek sezonu notuje Auchan Polska. Tym razem "czerwoni" nie dali szans HLD, wygrywając pewnie 6:0. Być może Auchan nie pokazuje piłkarskich fajerwerków, ale konsekwentnie realizuje swój pomysł na mecz, nie tracąc przy tym goli. Czyste konto po stronie strat jest rzadkością w meczach Biznes Ligi. Dodatkowo należy zauważyć, że Auchan uporał się z największą bolączką zeszłego sezonu, czyli bardzo wąskim składem. To może zwiastować nawet walkę o najwyższe cele.