II Liga A
Amara - Dedax 2:1
Druga połowa przeważyła
Dziewiątą kolejkę otworzyło spotkanie ósmej drużyny z tabeli z czwartą. Szanse od początku były wyrównane, lecz to Sławomir Morawski zdobył pierwszą bramkę w tym meczu dla zespołu Amara. Michał Mądrzak z zespołu Dedax nie pozostał dłużny wyrównując wynik spotkania. Bramkarz Amary obronił celny strzał z rzutu karnego, po czym zawodnik zespołu Dedax chybił trafiając w słupek bramki. Wynik spotkania przeważył Mariusz Stopa zdobywając w drugiej połowie drugą bramkę dla zespołu Amara.
Qfinance - Kolorysta.pl 2:1
Kolejne takie spotkanie
O pierwszej połowie drugiego spotkania tej kolejki nie można dużo powiedzieć, zespół Qfinance od pierwszych minut przeszedł do silnego ataku, lecz drużyna Kolorysta.pl skutecznie się broniła. Na uwagę w tej połowie zasługuje Michał Rogula, który wybił piłkę spod samej bramki. Druga połowa była bardziej żywa, a po pierwszej bramce dla białych, zespół Kolorysta.pl zaczął nadrabiać aktywnością, zdobywając gola. Jednak nawet taka mobilizacja nie wystarczyła, gdy Piotr Piaskowski zdobył bramkę, dzięki której Qfinance wygrało to spotkanie.
Lynka - Contact Sales 1:5
Walka do samego końca
Podczas pierwszych dziesięciu minut spotkania, to drużyna Contact Sales przeważała na boisku, zdobywając pierwszą bramkę, czym zmotywowała zespół Lynka do ostrzejszej gry, wyrównując szanse. Tomasz Zyzak trafiając w siatkę podbudował swój zespół na duchu, lecz nie na długo. W drugiej połowie tego spotkania zdecydowanie więcej akcji rozgrywało się na połowie drużyny Lynka, co zaowocowało wygraną Contact Sales w tym meczu. Jednak przewidywalna przegrana nie zdemotywowała zespołu w czerni, którzy do samego końca próbowali odrobić straty.
BWI - State Street 2:5
Spora przewaga
Przedostatnimi rywalami w tej kolejce były zpoły BWI oraz State Street. Obie drużyny były w niebieskich koszulkach, dlatego rzut monetą zdecydował o założeniu lejbijek przez zespół State Street. Szanse obu drużyn od samego początku były wyrównane, lecz to zespół State Street szybko wysuną się na prowadzenie, dzięki Przemysławowi Prodziewiczowi, który zdobył bramkę za bramką. Rywale byli bezradni, lecz zdołali ustrzelić dwie bramki. Spotkanie to zdominowała drużyna State Street, wygrywając 5 do 2.
TNT - Mota-Engil 4:3
Na czas
W ostatnim meczu tej kolejki znów spotkały się drużyny w tych samych kolorach - TNT oraz Mota-Engil. Kurierzy od razu wysuneli się na prowadzenie po pięknej bramce Krystiana Stacha, który pomimo mocnej obrony strzelił gola. Reszta spotkania przebiegała na wyrównanej walce i zaciekłej wymianie strzałów. Pomimo, że zawodnik TNT nie strzelił do bramki przeciwnika z pierwszej linii podbramkowej, to udało im się wygrać 4 do 3 kończąc tę kolejkę.
II Liga B
Teva – Shell 6:2
Lepsi zwyciężyli
W pierwszym meczu Teva zajmująca ósme miejsce pokonała sąsiadów z tabeli Shell. Gra toczyła się wolnym tempem, ze względu na gorącą aurę panującą ostatnio na zewnątrz. Zieloni dobrze zaczęli pierwszą połowę strzelając bramkę otwierającą wynik, ale na kolejną musieliśmy już trochę poczekać. Żółci z powodu niedużej frekwencji opadali szybko z sił. Sprytnie wykorzystali to Gospodarze. Dzięki odpowiednio rozplanowanym zmianom wprowadzali świeżość do swojej gry. Przełożyło się to na kolejne trafienia, które padały jedne za drugim. Ekipa Shell potrafiła zdobyć tylko dwie bramki, ale było zbyt późno na odrabianie strat tym bardziej, że Zieloni dopisali kropkę na i dokładając jeszcze dwa oczka w końcówce. Rezultatem 6:2 zakończyło się to spotkanie, a komplet punktów ląduje na koncie zespołu Teva, który przesuwa się w okolice środka tabeli.
Auchan Bronowice - Deutsche Bank 5:1
Auchan strzela nawet z szóstką zawodników
Drugie spotkanie Auchan Bronowice vs Deutsche Bank szybko wyłonił faworyta. Gra na dobre zaczęła się od rzutu karnego, który wykorzystali Goście. Jak się później okazało była to jedyna bramka na ich koncie. Gospodarze zaczęli mecz w sześcioosobowym składzie co nie przeszkadzało im objąć prowadzenia już w pierwszej połowie. Jeszcze przed przerwą uzupełnili oni skład o brakującego zawodnika i zaczęli w pełni swoje ataki. Wśród Bankowców najlepiej spisywał się bramkarz Kamil Małek, który robił co mógł, aby nie dopuścić do straty gola wyróżniając się świetnymi interwencjami. W końcu skapitulował po mocnych strzałach Brandysa i Ziółka, którzy szukali każdej okazji do zdobycia bramki. Zachowanie świetnej formy Auchan Bronowice pozwoliło również dzisiaj zgarnąć komplet punktów do ligowej tabeli.
Capita - Jarwex 9:3
Capita w szczytowej formie wygrywa z liderem
Na spotkanie ekip Capita i Jarwex czekaliśmy dzisiaj od samego początku ponieważ był to najważniejszy mecz rundy, który przyniósł wiele emocji i wrażeń. Capita zaskoczyła nas świetną grą skutecznie radząc sobie z aktualnym Liderem II ligi B. Gospodarze idealnie wprowadzili się do gry otwierając wynik w pierwszej fazie spotkania, później dołożyli jeszcze jedno trafienie zapewniając sobie spokojne prowadzenie. Zespół Jarwex budował konstruktywne akcje, ale brak skuteczności oraz popełniane błędy przełożyły się na nerwy w ich szeregach, które natychmiastowo wykorzystywał rywal. W drugiej odsłonie Capita robiła swoje, a ich plan założony na dzisiejszy wieczór spełniał się w 100 procentach. Dzięki świetnej grze w defensywie stracili tylko trzy bramki. Bielski i Michalec znów pokazali, że idealnie się uzupełniają na boisku co w połączeniu z resztą zespołu przełożyło się na dziewięć goli. To spotkanie na pewno przejdzie do historii rozgrywek Binzes Ligi. Dzisiaj lepszą drużyną okazała się Capita, która wyrównała punkty z Liderem i ekipą Cisco. Runda rewanżowa zapowiada się bardzo ciekawie.
Cisco - OBI 7:2
Ekipa Cisco zrobiła swoje
Wysoko uplasowana drużyna Cisco, dzisiejszego wieczoru podejmowała ekipę z czwartego miejsca -OBI. Goście wiedzieli, że o punkty nie będzie łatwo i od razu ostro zabrali się do pracy. O ile pierwsza połowa była dość wyrównana to w drugiej rozwiały się wszystkie wątpliwości komu należy się zwycięstwo. Gospodarze otworzyli wynik, ale później swoją skuteczność pokazało OBI zaliczając dwa trafienia. Do przerwy było 1:2. Wszystko zaczęło zmieniać się w drugiej odsłonie. Zespół Cisco bardzo szybko odrobił stratę i poszedł za ciosem zdobywając dominację. Bramki padały jedna za drugą. Skończyło się na wyniku 7:2. Biali konsekwentnie dążyli do zwycięstwa poprawiając swoją skuteczność w drugiej połowie i dzisiejszego wieczoru wygrali wysoko wpisując do ligowej tabeli ważne trzy punkty.
EC Engineering – BAT 5:4
EC Engineering zamyka rundę z trzecim zwycięstwem
W ostatnim spotkaniu tej rundy na boisko Biznes Ligi wyszły ekipy z niższych pozycji w tabeli EC Engineering i BAT. Przebieg całego meczu był dość wyrównany. Jednak faworytami byli zajmujący siódmą pozycję Gospodarze i to oni ostatecznie okazali się lepsi. W pierwszej połowie przewagę zdobyli gracze BAT do których po przerwie powrócił kluczowy zawodnik Kamil Witek. Pierwsze dwadzieścia minut skończyło się przy stanie 1:3. W drugiej odsłonie ekipa EC Engineering na czele z Maciejem Golmento zaczęła odrabiać stratę. Szło im to sprawnie i łatwo. Przebijali się przez obronę rywala bez większych problemów. Najpierw doprowadzili do remisu 3:3, później wyszli na prowadzenie 5:3. Gracze BAT obudzili się dopiero w końcówce dokładając jeszcze jedno oczko. Jednak było już za późno na odrabianie strat. W konsekwencji EC Engineering zgarnia komplet punktów zapisując tym samym trzecie zwycięstwo w tej rundzie.
III Liga A
Selvita - Plac Nowy 1 1:5
Dudziak katem Selvity
Kapitalne zawody w barwach Placu Nowego 1 rozegrał Piotr Dudziak. Filigranowy atakujący gości był nie do zatrzymania dla defensorów Selvity, mecz kończąc z hattrickiem i asystą. Prowadzenie 3:0 wprowadziło w szeregi gości nieco rozluźnienia, przez co zdecydowanie więcej pracy miał Maciej Urbanek. Doświadczony goalkeeper po raz wtóry potwierdził jednak swoją klasę, ratując swój zespół w kilku naprawdę trudnych sytuacjach.
Amusys Production - mBank 4:1
Zdeterminowani
Ogromnie zdeterminowani gospodarze rzucili się na rywala od pierwszego gwizdka sędziego i nie wypuszczali go se swojego pola karnego. Wydawało się, że gol dla "zielonych" to tylko kwestia czasu, ale ni z tąd ni zowąd na prowadzenie wysunęli się goście. Nie złamało to jednak pozytywnie nastawionych tego dnia gospodarzy, którzy najpier wyrównali, a w kolejnych minutach dokładali kolejne gole. Ostatecznie Amusys Production pokonał mBank 4:1.
Trater - HSBC 2:2
Remis nie satysfakcjonujący nikogo
Gdy w pierwszej akcji meczu Rafał Szyndler wyprowadził HSBC na prowadzenie wydawało się, że lider pewnie zmierza po kolejne 3 punkty. Gospodarze nie zamierzali jednak tylko bezczynnie przyglądać się popisom rywala i ruszyli do odrabiania strat. Sztuka ta szybko się im udała, a strzelony gol dodał im niesamowitej pewności siebie. Pierwszy raz w tym sezonie "czerwoni" zostali zmuszeni do gry w defensywie, a ton boiskowym wydarzeniom nadawał Trater. Świetne okazje nie przełożyły się jednak na zdobycz bramkową. Grając w osłabieniu to HSBC objęło prowadzenie i kolejne zwycięstwo mieli na wyciągnięcie ręki. Taki stan rzeczy nie odpowiadał jednak Piotrowi Nogawce, który mocnym, plasowanym strzałem wyrównał stan meczu i pierwsza strata punktów lidera stała się faktem.
EY - Oknoplus Dindecor 0:8
"Masakracja"
Zdziesiątkowany Ernst&Young był bez szans w starciu z Oknoplusem, który nie miał zamiaru oszczędzać rywala, aplikując mu 8 goli. Przebieg meczu specjalnie dziwić nie może. Gra toczyła się głównie w polu karnym "żółtych", którzy z rzadka odgryzali się rywalom. Wynik 8:0 mówi w zasadzie wszystko, ale gdyby w kilku sytuacjach zawodnicy w białych koszulkach poprawili skuteczność, to wynik spokojnie mógł być tego wieczora dwucyfrowy.
Polwar - Pegasystems 5:5
Mecz wieczoru
Na taki mecz fani III Ligi A czekali cały wieczór. Starcie dwóch godnych siebie rywali dostarczyło niezapomnianych emocji, trzymając w niepewności do ostatnich sekund. Gospodarzom do zwycięstwa nie wystarczyło dwubramkowe prowadzenie oraz świetna postawa Rafała Gruchały. Napastnik Polwaru robił co mógł, ale tego dnia było to za mało. Przy wyniku 5:3 dla gospodarzy Pegasystems postawił wszystko na jedną kartę. Najpierw kontaktowego gola zdobył Tomasz Machnicki, a gol wyrównujący padł na minutę przed końcem. Nie sposób przejść obojętnie obok wyczynu Machnickiego. 4 gole w starciu z tak doświadczonym rywalem robią wrażenie.