Emocjonująca końcówka...

Korporaci - LGBS 1-0

Jedna bramka zadecydowała

Nowe, czarne stroje Korporatów przyniosły szczęście tejże drużynie. W pierwszej części gry dominowały strzały z dystansu. Bramkarze raz po raz wykazywali się dobrymi interwencjami właśnie po strzałach z dalszych odległości. Niemoc strzelecką przezwyciężył dopiero w 18 minucie Jacek Tympalski po bezbłędnie wykonanym rzucie karnym. Druga część gry to zmasowany atak zawodników LGBS. Najlepszą okazję miał Kobylec, lecz po jego strzale genialną paradą wykazał się bramkarz Korporatów. Granatowi, którzy tym razem grali w pomarańczowych znacznikach, przeważali w drugiej odsłonie, lecz nie potrafili tego przełożyć na bramkową zdobycz, co zapewnia pierwsze komplet punktów Korporatów.

Dragon – MPO Kraków 1:2

Słupek sprzymierzeńcem MPO

Dragon przeważał, atakował i raz po raz strzelał, ale między słupkami bardzo dobrze sprawował się goalkeeper rywali, Bogusław Szewczyk. Co nie udawało się zawodnikom Dragona, udało się zawodnikom MPO. Dwie bramki Pawłowskiego dały prowadzenie i wynik spotkania nie zmienił się już do przerwy. Drugie dwadzieścia atakowali Gospodarze. Bardzo aktywny na boisku był Robert Ziętara. Zawodnik ten zdobył bramkę kontaktową z rzutu wolnego, by kilka minut później w dogodnej sytuacji uderzyć w słupek. Pomimo ciągłego naporu, Dragon nie zdołał wyrównać, choć w ostatniej akcji spotkania piłka po raz kolejny uderzyła w obramowanie bramki rywala.

Lanster – Revo Drink Team 5:4

Dobrego złe początki

Revo prowadzili już trzema bramkami... by ostatecznie przegrać. Czarni sprawiali lepsze wrażenie i to oni w lepszych humorach schodzili na przerwę (2:4). Po zmianie stron, obraz gry na murawie wyraźnie odmienił się – zawodnicy Lanster w końcu zaczęli skutecznie uderzać co przyniosło wymierne efekty w postaci bramek. Na piąte trafienie musieli czekać aż do ostatniej akcji spotkania, w której przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

HLD – Atal 1:2

Pishchevskyi po raz kolejny zapewnia 3 punkty

Pierwsze 10 minut spotkania to wzajemne badanie możliwości rywala, przełom nastąpił dopiero po indywidualnej akcji niezawodnego Andrii Pishchevskyiego. Na kolejne bramki dane nam było czekać do drugiej połowy – Grzegorz Opyd, po asyście Pishchevskyiego podwyższył rezultat spotkania i sytuacja HLD stała się nie do pozazdroszczenia. Biali zdołali odpowiedzieć kontaktowym trafieniem, lecz na wyrównanie zabrakło czasu.

Mostostal Kraków – Alexmann 3:5

Emocjonująca końcówka

Mostostal szybko objął prowadzenie, lecz na przerwę zawodnicy tej drużyny schodzili z opuszczonymi głowami - Alexmann po trafieniach Rooneya i Preczingera prowadzili 2:1. Druga połowa rozpoczęła się podobnie do swojej poprzedniczki, Paweł Tabor skutecznym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Radość Mostostalu nie trwała długo, gdyż Anthony Schacherer po raz drugi w tym spotkaniu wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie. Gospodarze nie dawali jednak za wygraną i kolejny już raz wyrównali. Ostatnie słowo należało jednak do zawodników Alexemann, którzy w końcówce zdobyli dwie bramki.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie