Ericpol blisko tytułu, trwa zażarta walka o utrzymanie w Kraksport Extraklasie

KRAKSPORT EXTRAKLASA

iCar – Alior Bank 1:3

Wygrana Aliora w spotkaniu z iCarem nie była raczej zaskoczeniem. Trzy minuty po rozpoczęciu goście wyszli już na prowadzenie za sprawą Rafała Szyndlera. Jednak gospodarze nie dawali za wygraną i po chwili Dawid Wrzodek doprowadza do remisu. W pierwszej połowie pada jeszcze jedna bramka dla gości, którą strzela Jarosław Koza. Druga część gry to już więcej strat żółtych i mniej wyprowadzanych przez nich akcji. Inicjatywę przejęli czerwoni. Częste ataki na bramkę przeciwników przyniosły efekty w postaci jeszcze jednego trafienia przez Michała Gadule, które dało dwubramkową przewagę. Takim też wynikiem kończy się całe spotkanie.

Delphi/InterCars – Elektrownia Skawina 2:5

Drugie spotkanie tego wieczoru rozegrały zespoły InterCars oraz Elektrownia Skawina. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszła drużyna Elektrowni pokonując pewnie zawodników drużyny przeciwnej. W pierwszej połowie zielonym udał się strzelić o jedną bramkę więcej niż gospodarzom. Wynik po dwudziestu minutach zatrzymał się na dwa do trzech. Druga połowa zdecydowanie należała do Elektrowni. Więcej posiadania piłki i częstsze ataki zaowocowały w kolejne gole. Niestety przeciwnicy nie byli w stanie utrzymać takiego tempa gry przez cały mecz i nie udało im się już pokonać bramkarza gości. Rezultat końcowy to dość wysoką wygrana Skawiny.

APLA – Art-Gum 2:5

Wynik z kolejnego spotkania przypomina wcześniejszy, ale przebieg gry był całkiem inny. Lider w tabeli podejmował drużynę APLA. Goście bardzo szybko ruszyli do ataku i zaczęli zdobywać bramki. Nie dawali dużych szans przeciwnikowi na stworzenie jakichkolwiek sytuacji zagrażających ich bramce. Pierwsza część należała do nich i wygrywają ją zero do trzech. W drugiej części meczu gospodarze zabierają się do odrabiania strat. Idzie im to całkiem nieźle, ponieważ pokonują obronę i bramkarza gości dwa razy. Jednak Art-Gum jest zbyt doświadczoną drużyną żeby pozwolić sobie na stratę tak dużego prowadzenia. Widząc, że ich tempo opadło i przeciwnik zaczyna gonić dokładają kolejne dwie bramki i spotkanie kończy się ich wygraną dwa do pięciu.

Auto-Gum – Oknoplast 3:1

Czwarty mecz tej kolejki zapowiadał się bardzo ciekawie i chyba to widowisko nie zawiodło zgromadzonych kibiców głodnych prawdziwego futbolu. Początek był bardzo zacięty i wyrównany. Oba zespoły stwarzały bardzo wiele groźnych sytuacji. Piłka krążyła od jednej bramki do drugiej. Jednak to gospodarze potrafili wykorzystać więcej groźnych akcji, pomimo iż pierwsi stracili bramę. Zimna krew rasowych napastników bardzo się przydała w tym spotkaniu. Gospodarze szybko odrabiają stratę a następnie wychodzą na prowadzenie. Oknoplast również stwarza groźne kontrataki, ale brak im dzisiaj odrobiny szczęścia by umieścić piłkę w siatce. Auto-Gum trafia jeszcze raz w tym meczu i po ciężkiej walce wygrywa trzy do jednego.

SPWiO – CentroClima/R&M GreenTech 1:5

Walczący o miejsce lidera zespół gości nie mógł sobie pozwolić na porażkę. Pewnie grającą obronę uzupełniali napastnicy CentroClimy, wszyscy wykonywali bardzo dobrze swoje obowiązki. Tak w pierwszej połowie ofensywa zdobyła trzy bramki a bramkarza białych pokonał dopiero przed gwizdkiem na przerwę rzut karny podyktowany po faulu na napastniku SPWiO. W drugiej części gry gospodarze zostali zamknięci na swojej połowie. Zmuszeni byli do częstych fauli na przeciwniku by uniknąć straty bramki. Jednak jedną z takich sytuacji wykorzystują goście. Z podyktowanego rzutu wolnego piłka ląduje w samym okienku bramki gdzie golkiper nie ma nic do powiedzenia. Na zakończenie spotkania biali strzelają jeszcze jedną bramkę podwyższając zwycięstwo na jeden do pięciu.

III LIGA A

Selvita – Tesco 0:8

Pierwsze spotkanie wieczoru, w którym mierzyły się ekipy Selvity i Tesco, miało zdecydowanego faworyta. Była nim ekipa gości, którzy spisują się wraz z upływem sezonu coraz lepiej. W pierwszych minutach starcia oglądaliśmy jednak wyrównaną grę obu ekip. Toczyła się ona głównie w środku pola, co było równoznaczne z niewielką liczbą sytuacji podbramkowych. Z upływem czasu rosła jednak przewaga białych, która długo nie znajdywała przełożenia na bramki. Prowadzenie dał Tesco dopiero strzał Krystiana Raka, będący zwieńczeniem jego solowej akcji. Po otwarciu wyniku goście nabrali nieco większej pewności siebie i przed przerwą zdołali jeszcze wbić przeciwnikom kolejne dwie bramki. Druga połowa była już za to ich pełnym popisem. Nie posiadająca na ławce zmienników Selvita opadła z sił i w pełni oddała pole rywalom. Ci to wykorzystali, aplikując jej kolejne pięć goli i w efekcie odnosząc bardzo efektowne i jednocześnie niezwykle ważne zwycięstwo. Wobec porażek bezpośrednich rywali w grze o awans Tesco na trzy kolejki przed końcem rozgrywek staje bowiem przed ogromną szansą wskoczenia do pierwszej czwórki.

Ericpol – Lynka 2:1

W drugim spotkaniu mieliśmy okazję oglądać w akcji lidera. Ekipa Ericpolu podejmowała zawsze groźną Lynkę. Bardzo długo nie oglądaliśmy w tym starciu goli. Te przyniosła dopiero druga część pierwszej połowy. Najpierw defensywę niebieskich strzałem głową zaskoczył Paweł Karbarz, otwierając wynik meczu. Niedługo jednak biali cieszyli się z prowadzenia: niecałą minutę później błyskawicznym kontratakiem zaskoczyli goście i piłka ugrzęzła w siatce Ericpolu. Mieliśmy 1:1 i naprawdę spore emocje już w pierwszej połowie. Druga jednak wcale nie ustępowała jej pod względem poziomu. Zaciekłe ataki z obu stron i wciąż utrzymujący się remisowy rezultat były gwarantem ogromnych emocji. Górą z tej próby nerwów wyszedł jednak pierwszy zespół stawki. Gol na 2:1 i spokój w końcówce dały mu wygraną, która jednak kosztowała gospodarzy sporo nerwów.

Polplast – 4Football Team 1:2

Po emocjach poprzedniego starcia także i pojedynek pomiędzy Polplastem a 4F zapowiadał się niezwykle ciekawie. Trzeba przyznać, że spełnił pokładane w nim oczekiwania. Niezwykle wyrównane i zacięte starcie nie miało swojego wyraźnego faworyta i bardzo szybko znalazło to potwierdzenie na boisku. Zaciekła walka o każdy centymetr murawy i skuteczna gra obu ekip w defensywie sprawiały, że mimo szybkiego tempa nie oglądaliśmy goli. Pierwszy z zaledwie trzech tego wieczoru padł po sprytnie rozegranym przez czerwonych rzucie wolnym i trafieniu głową jednego z piłkarzy gości. Skromne prowadzenie 4F utrzymało się do przerwy, choć przyznać trzeba, że gdyby nie fenomenalnie dysponowany golkiper drugiej drużyny tabeli, Polplast schodziłby na przerwę z co najmniej jedną bramką. Obrony strzału Marka Łapy nie powstydziłby się żaden Extraklasowy golkiper...
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zasadniczej zmianie. Ponownie parokrotnie z bardzo dobrej strony pokazywał się bramkarz 4F, lecz po jednym ze strzałów był zmuszony skapitulować. Koledzy z linii ataku zdołali jednak jeszcze raz trafić do bramki i w efekcie po czterdziestu minutach walki to czerwoni byli górą.

Scanmed – Madrocar 1:4

Gospodarze, mierząc się z pomarańczowymi, mieli nadzieję na korzystny dla siebie wynik, który w sprzyjających okolicznościach mógłby sprawić, że włączą się jeszcze do walki o awans. Niestety, boisko szybko i dość brutalnie ostudziło ich zapędy. Lepsza i odważniejsza gra Madrocaru już od pierwszej minuty zepchnęła czerwonych do defensywy. Nie uchroniło ich to jednak przed stratą dwóch goli jeszcze przed przerwą. Nie mający wiele do stracenia gospodarze próbowali atakować, lecz niewiele z tego wynikało. W końcu jedna z ich akcji przyniosła powodzenie i golkiper rywali musiał wyciągać piłkę z siatki. Stać ich było jednak tylko na honorowe trafienie, podczas gdy pomarańczowi zdołali strzelić kolejne dwa gole i w ostateczności zwyciężyć 4:1, broniąc tym samym swoje miejsce dające awans do II ligi.

KPMG – Sklepy Kocyk 5:6

Nie zabrakło emocji także i w ostatnim meczu wieczoru, w którym KPMG podejmowało Sklepy Kocyk. Niebiescy, po świetnej w ostatnich spotkaniach postawie przystępowali do pojedynku w roli faworyta. Jednak goście od samego początku pokazywali, że nie mają zamiaru oddawać pola bez walki. Wyrówanana i pełna emocji pierwsza połowa zakończyła się co prawda prowadzeniem gospodarzy 2:1, lecz tak naprawdę końcowy rezultat starcia pozostawał nadal sprawą otwartą. I rzeczywiście, po zmianie stron doświadczyliśmy odwrócenia losów pojedynku. Zieloni, pełni zawziętości walczyli o to, by zrównać się z przeciwnikiem punktami i cel swój osiągnęli. Po dramatycznej drugiej połowie zwyciężyli 6:5 i mogli cieszyć się z trzech oczek, które są dla nich dobrym prognostykiem przed ostatnimi starciami sezonu.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie