Geo-Zenit mistrzem I Ligi B!

I Liga B

Amway – Biesiada z ,,Hudym Smalcem'' 4:2

Amway nie składa broni

Wydawało się, że po pokonaniu Probudu Biesiada z ,,Hudym Smalcem'' jest na najlepszej drodze do zajęcia trzeciego miejsce na koniec sezonu. Porażka z Amwayem nieco skomplikowała ich sytuację, bowiem do walki o ,,pudło'' włączył się także Amway, który do Biesiady i Probudu traci tylko trzy punkty. W meczu główne role odgrywali bramkarze, którzy wielokrotnie popisywali się swoimi wysokimi umiejętnościami. Kluczowe dla losów spotkania okazał się początek drugiej połowy, gdzie Amway odskoczył na trzy bramki. Walka o trzecie miejsce zapowiada się niezwykle emocjonująco.

Teva – Geo-Zenit 3:13

Szampany wystrzeliły

Geo-Zenit zgodnie z planem pokonał Tevę i po meczu mógł świętować awans do Kraksport Extraklasy. Po raz kolejny popis strzelecki zafundował nam Grzegorz Grzesiak, który nie składa broni w walce o tytuł najlepszego strzelca ligi. Tym razem do swojego konta dorzucił dziewięć trafień. Teva dzielnie się broniła, bo do połowy przegrywali tylko 1:3. Po zmianie stron worek z bramkami rozwiązał się na dobre, a ,,Geodeci'' grali to, co lubią najbardziej, czyli ofensywną piłkę. Nie ustrzegli się kilku błędów w obronie, ale zwycięzców i mistrzów się nie sądzi.

Tauron Dystrybucja – Probud 1:15

Mecz do jednej bramki

Grając w pięcioosobowym składzie jest ciężko o korzystny rezultat, grając z Probudem naraża się na srogie lanie i tak też było i tym razem. Walczący o koronę króla strzelców Andrij Pishchevskyi stanął przed wielką szansą na wyśrubowanie swojego dorobku strzeleckiego. Historia już nie raz pokazała, że jeśli ktoś chce za bardzo, to czasem nie wychodzi. Wprawdzie Andrij zdobył aż 9 bramek, ale ilością zmarnowanych okazji mógłby obdarzyć dobre kilka spotkań. Bramkę honorową dla przegranych zdobył Maciej Morasiewicz.

KDWT – Shell 5:3

Walczą o utrzymanie

KDWT wciąż znajduje się w strefie spadkowej, ale po wygranym meczu z Shellem do bezpiecznego miejsca, które zajmują właśnie ,,Muszelki'' tracą już tylko dwa punkty. Początek meczu nie wskazywał na to, że Shell to spotkanie przegra. Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Z minuty na minutę KDWT wrzucało coraz to wyższy bieg, a prawdziwym liderem na boisku był Maciej Borowiec, który skompletował hat-tricka i raz po raz zagrażał bramce rywala, w której stał wyjątkowo Maciej Panhirsz. Kapitan Shella całkiem nieźle poczynał sobie między słupkami i koledzy nie powinni mieć do niego pretensji o stracone gole.

Sparta – HCL Poland 6:6

Zremisowali wygrany mecz

Na zakończenie kolejki doszło do niezwykle zaciętego meczu pomiędzy ekipami, które znajdują się pod gilotyną i za wszelką cenę chcą uniknąć ścięcia. Początek meczu pokazał, że bardziej zdeterminowani są piłkarze HCL, którzy szybko objęli prowadzenie i z czasem sukcesywnie je powiększali. Kiedy HCL prowadził już 5:1, nic nie wskazywało na to, żeby ,,Niebiescy'' stracili punkty. A jednak. Sygnał do ataku dał Jakub Raj, który popisał się fantastycznym uderzeniem z dystansu. Nie mający nic do stracenia zespół Sparty ruszył z impetem na rywala, co przyniosło oczekiwany skutek. Wysoki pressing zmusił HCL do prostych błędów, których Sparta nie zwykła marnować. W końcówce ,,Zieloni'' mogli przechylić szalę na swoją korzyść, ale zabrakło już chyba sił, a co za tym idzie i celnego podania.

Visiona - Capgemini 4-7

Capgemini awansują do I Ligi!

Do 6 minuty spotkania pachniało niespodzianką – Visiona niespodziewanie prowadziła 2-0. Jednak już 2 minuty później mieliśmy remis. Capgemini wyszło na prowadzenie dopiero w końcówce pierwszej odsłony, a autorem tej ważnej bramki został niezawodny Szymon Stachura. Druga połowa zdecydowanie należała do faworytów z Capgemini, jednak należy również pochwalić zawodników Visiony, którzy przeprowadzili naprawdę kilka groźnych, składnych akcji.

LGBS – Lemar/Gazownicy Krakowscy 3:4

Gazownicy minimalnie lepsi

Goście bardzo dobrze weszli w to spotkanie, już na początku meczu zdobyli dwie bramki, dające komfort psychiczny na kolejne minuty. Jednak bramki autorstwa Ramancou oraz Kądziołki doprowadziły do wyrównania jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron jako pierwsi ukłuli Gazownicy, jednak po raz kolejny LGBS wyrównali. Bramka na 3-3 zasługuje na szczególne słowa uznania, gdyż bomba jaką posłał Kądziołka byłaby poza zasięgiem każdego bramkarza naszego globu. Bramka przecudnej urody. Ostatnie słowo należało jednak do Gazowników... Tomasz Ciastoń z rzutu wolnego ulokował piłkę w siatce rywali, tym samym dając trzy punkty swojej ekipie.

A.S.A – Extend Vision 6:3

Teatr jednego aktora

Łukasz Pytel całkowicie skradł show w starciu z Extend. Zawodnik ten jest w niesamowitym gazie – po ubiegłotygodniowej siedmiobramkowej zdobyczy z LGBS, tym razem zaaplikował rywalom pięć trafień. A.S.A na przerwę schodziła z korzystnym wynikiem 4-3, lecz postawa w drugiej połowie pozwoliła całkowicie kontrolować wydarzenia na boisku bez strachu o końcowy rezultat. Wart odnotowania jest również fakt, iż bramkarzem Granatowych w tym spotkaniu był Bolesław Michałowski - etatowy obrońca Gospodarzy wykazał się kilkoma dobrymi interwencjami między słupkami ratując parokrotnie swoich kompanów przed stratą bramki.

MPEC – iCar II 0:5

Zgodnie z planem

Taksówkarze otworzyli wynik spotkania już w 4 minucie, lecz na drugie trafienie czekali bardzo długo. Do przerwy prowadzili jedynie dwoma bramkami, jednak wynikało to z bardzo dobrze zorganizowanej gry obronnej MPECu. Po zmianie stron, iCar dołożył trzy trafienia i całkowicie zasłużone zwycięstwo stało się faktem. Po dwie bramki zdobyli: Łukasz Dulemba oraz Mateusz Gomularz i to właśnie ci zawodnicy byli głównymi architektami zwycięstwa nad niżej notowanym rywalem.

Auchan Polska – Revo Drink Team 4:4

Druga połowa rozstrzygająca

Brak zmian był głównym winowajcą straty punktów przez zawodników Auchan. Gospodarze do przerwy pewnie prowadzili 3-1 i nic nie zwiastowało takiego obrotu wydarzeń, tym bardziej że na początku drugiej odsłony, Mateusz Ziółko zdobył czwartą bramkę w tym pojedynku. Jednak w 10 minucie drugiej połówki coś w grze Revo zaskoczyło - w przeciągu 2 minut zdobyli dwie bramki. Jednak na decydujące trafienie musieli czekać do 38 minuty. Wtedy to Sebastian Wiśniewski bardzo dobrym strzałem pokonał bramkarza rywali. W końcówce Auchan mieli dwie idealnie sytuacje do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść, jednak fantastycznie interweniował Robert Feret i to dzięki niemu Revo zdobywa punkt w starciu z trzecim zespołem ligowej tabeli.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie