Pegasystems - Krakodlew 1 : 2
Drużyna Pegasystems w pierwszym meczu zagrała z Krakodlewem. Obie ekipy prezentowały podobny styl gry, a tylko szczegóły przesądziły o zwycięstwie. Świadczy o tym fakt, że w pierwszej połowie nie oglądaliśmy żadnych bramek choć sytuacji było sporo. Dopiero w drugiej odsłonie 21 minuta przyniosła otwarcie wyniku, a była to zasługa Tomasza Machnickiego z Pegastystem, który wykorzystał składną akcję swojego zespołu i pewnie uderzył na bramkę. Po chwili Czerwoni zdołali wyrównać, dzięki trafieniu Grzegorza Jochymka, który wbiegł w pole karne na pełnej prędkości i strzelił z bliska. Decydujące oczko, które jak się później okazało było przyczyną zwycięstwa na konto zapisał Krzysztof Kania posyłając celnie piłkę sprzed pola karnego, która po drodze jeszcze otarła się o słupek. W rezultacie komplet punktów przechodzi na konto Krakodlew.
Kolporter II - KPMG 5 : 0
Walkower
Food Care - Roban 3 : 5
W trzeciej parze spotkały się zespoły Food Care i Roban. Obie ekipy ostatnio odpoczywały od Biznes Ligi, ale lepiej zmotywowani Goście, spisali się lepiej po powrocie do rywalizacji. Faworyci czarni, mieli ciężki orzech do zgryzienia ponieważ frekwencja nie dopisała. Warto jednak pochwalić szóstkę zawodników walczących do ostatnich minut. Wynik dopiero w 12 minucie otworzył Łukasz Czech z Roban wykorzystując dobre dogranie z rzutu rożnego. Po niedługim czasie niegroźny strzał Piotra Garyckiego okazał się zbyt trudny do obrony co dało podwyższenie wyniku. Kontakt Gospodarze złapali chwilę później po szybko przeprowadzonej akcji, którą świetnie wykończył Miłosz Zachara. Nim skończyła się pierwsza część Karol Kofin kapitalnym lobem dopisał jeszcze jedno oczko na konto jego zespołu. W drugiej odsłonie przewagę błyskawicznie pomniejszyli czarni, a konkretnie Konrad Nowakowicz. Pracowali oni ciężko na kolejne bramki i mimo sporego zmęczenia Przemysław Kaliski wpisał się na listę strzelców dobijając strzał kolegi tym samym wyrównując. W miarę upływu czasu ekipa Roban przechyliła szalę na swoją korzyść. Celne okazały się strzały Pawła Felisia i Piotra Nawracaj. W konsekwencji po bardzo zaciętym meczu Czerwoni zgarnęli komplet punktów do ligowej tabeli.
Energoprojekt - Kraksport 1 : 10
Jako przedostatnie zagrały ekipy Energoprojekt i Kraksport. Goście mając na koncie pięć zwycięstw grali w roli faworyta w porównaniu z gospodarzami – którzy ani razu nie zapisali kompletu punktów. Niebiescy, którzy ostatnio notowali dobre spotkania tym razem srogo poddali się wyżej notowanym rywalom. W pierwszej części gracze Kraksport bez większego problemu przedzierali się przez obronę Enegroprojekt i tak najaktywniejszy Tomasz Zieliński aż trzy razy wpisał się na listę strzelców bez wahania strzelając z każdej pozycji na boisku. Dodatkowo jedno trafienie zaliczył Grzegorz Mróz. Tak więc na przerwę zawodnicy schodzili przy stanie 0:4. Worek z bramkami na dobre otworzył się w drugiej odsłonie w której to Zieliński tak nękał bramkarza przeciwników, że dopisał do swojego dorobku jeszcze trzy oczka. W ślad za nim poszli Damian Gruchała (2x) oraz Krzysztof Marek co w konsekwencji dało im lekkie i pewne zwycięstwo oraz trzy punkty do ligowej tabeli. Gol na pocieszenie w końcowych minutach to zasługa Krzysztofa Jackowskiego.
ggmedia.pl - Geo-Zenit 2 : 8
Na zakończenie czekał nas prawdziwy hit – ggmedia zmierzyło się z Geo-Zenitem. Lider był jak dotąd niepokonany i niepodzielnie dominował w lidze, tym razem trafił na godnego przeciwnika. Spotkanie, które wydawało się być najlepsze jak dotąd w III lidze B, zawiodło nasze oczekiwania. Niebiescy przeszli jakby obok meczu tracąc aż osiem goli, a zdobywając niespełna dwa. Tempo gry od pierwszych minut było bardzo szybkie, ale to zasługa konstruktywnych i przemyślanych akcji Gości. Wszystko zaczęło się w 3 minucie kiedy to wynik otworzył Kamil Płoskonka popisując się idealnym uderzeniem sprzed pola karnego w róg bramki. Chwilę później Grzegorz Grzesiak perfekcyjnie wycelował w okienko powiększając wynik, a po niedługim czasie cieszył się z kolejnego trafienia tym razem strzelając ze swojej ulubionej pozycji po lewej stronie boiska. Nim sędzia zakończył pierwszą część na listę strzelców zapisał się jeszcze Piotr Pasternak i tak zawodnicy schodzili na przerwę przy stanie 0:4. W drugiej odsłonie Goście kontynuowali swoją dobrą passę. Kolejne oczko zdobył Płoskonka znów świetnie współpracując z Grzesiakiem. Po niedługim czasie oglądaliśmy pierwszą bramkę Gospodarzy, której autorem był Bartosz Skrobowski uderzając z bliska. Nie dawało to jednak szans na choćby remis, a dodatkowe jedno trafienie Grzesiaka i dwa Piotra Krawczyka pogrążyły ekipę ggmedia.pl. Na koniec na listę strzelców dopisał się Maciej Różycki, ale gol nie wpływał zbytnio na rezultat. W konsekwencji hit kolejki okazał się jednostronnym spotkaniem w którym dominowała drużyna Geo-Zenit.