Kolporter II - Geo-Zenit 1:16 ( 0:7)
Prawdziwy trening strzelecki urządzili sobie zawodnicy Geo-Zenitu, którzy rozbili rezerwy Kolportera aż 16:1. Już do przerwy wynik powinien być dwucyfrowy, ale w kluczowych momentach w szeregi gości wkradło się spore rozluźnienie. Postaciami wiodącymi byli: Grzegorz Grzesiak (5 bramek, 3 asysty) oraz Kamil Płoskonka (4 bramki, 5 asyst). Na listę strzelców wpisywali się także: Marcin Palonek, Tomasz Florek, Janusz Kuczek oraz Maciej Ziółko. Honor „Kolporterowców” uratował Michał Fiet.
ggmedia.pl – Krakodlew 6:2 (3:1)
Po kilku minutach spotkania liderujące ggmedia.pl prowadziły już 3:0 i zapowiadało się na kolejny pogrom. Nic bardziej mylnego. Doświadczona ekipa Krakodlewu postawiła ciężkie warunki, a ich postawę w obronie doceniali nawet sami zawodnicy gospodarzy. Po przerwie goście za sprawą trafień Tomasza Złockiego i Artura Piwowarskiego nieco postraszyli rywala. Ostatnie słowo należało jednak do Mateusza Kowala i Michała Szatana, którzy postawili kropkę nad „i”.
Kraksport – KPMG – mecz przerwany
Energoprojekt – Roban 3:5 (1:2)
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla Energoprojektu, a gola zdobył Tomasz Walczak. Starał się szybko odpowiedzieć roban, ale Tomasz Białecki czy Rafał Łatka nie mogli znaleźć drogi do bramki. Sztuka ta udała się gościom, a dokładniej Łukaszowi Bielendzie. Przed przerwą Roban złapał kontakt, a gola zdobył Paweł Feliś. Po przerwie dwa gole Tomasza Białeckiego i jedno trafienie Rafała Łatki wyprowadziły Roban na prowadzenie, którego nie oddał już do samego końca.
Food Care – Pegasystems 8:2 (4:0)
Najmniejszych problemów ze zgarnięciem kompletu punktów nie miała ekipa Food Care’u. Gospodarze, którzy depczą po piętach ggmedii.pl, po pierwszych 20. minutach prowadzili już 4:0. W ich szeregach wyróżniał się Tomasz Polowiec, autor dwóch bramek i takiej samej ilości asyst. Cztery gole do swojego dorobku może dopisać sobie Paweł Kmieć. Oprócz nich do protokołu meczowego wpisali się jeszcze: Damian Ostrowski oraz Marcin Juszczyk. Rozmiary porażki zmniejszali: Mateusz Iwan i Tomasz Syguła.