Kraksport Extraklasa
BAD-MAR - Medicina/Bikershop 2:4
Kawa rozstrzelał BAD-MAR
W starciu z BAD-MAREM Medicina/Bikershop udowodniła, że nie warto jej przedwcześnie skreślać i wciąż jest klasowym zespołem. Starcie utytułowanych ekip lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po trafieniu Kamila Frasika wyszli na prowadzenie. Nie cieszyli się jednak z niego zbyt długo, gdyż Tomasz Kwater doprowadził do remisu i takim wynikiem zakończyła się pierwsza część gry. Po przerwie doskonałych okazji nie brakowało z obydwu stron, ale swoją klasę udowadniali Zachariasz i Iliński, którzy bronili momentami w nieprawdopodobnych sytuacjach. Remis w tym starciu nie skrzywdziłby żadnej z drużyn, ale ani myślał o tym słyszeć Tomasz Kawa. Snajper Mediciny hattrcikiem wziął sprawy w swoje ręce i zapewnił byłym mistrzom Biznes Ligi bardzo ważne 3 punkty.
FIDELTRONIK - Probud 0:6
Lider nie zwalnia tempa
Kolejne bardzo dobre zawody zaliczyła drużyna Probudu. Tym razem byli oni poza zasięgiem Fideltroniku, który długimi fragmentami zmuszony był do rozpaczliwej obrony. Całe szczęście, że między słupkami "biało-czerwonych" stał Łukasz Żurek, który ratował swoją ekipę niezliczoną ilość razy. Goście z uporem maniaka grali swoją grę, nawet gdy długo utrzymywał się wynik bezbramkowy. Żadnych nerwów, na spokojnie, z ogromną wiarą we własne umiejętności i z myślą, że piłka do siatki wreszcie wpadnie. Nagrodą za cierpliwość były trafienia Sobótki i Jagły, i pewne prowadzenie 2:0 do przerwy. Po zmianie stron popis dał Tomasz Armatys, który praktycznie w pojedynkę rozprawił się z bezradnym rywalem. Dwa gole, aysta i fanstastyczna postawa zapewniły mu w pełni zasłużony tytuł MVP spotkania. Probud wygrał ostatecznie 6:0 i już czeka na kolejnego rywala, którym będzie Especto.
PKP Cargo - Kompania Piwowarska 6:3
„Prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym, jak kończą, a nie po tym, jak zaczynają"
Spotkanie PKP Cargo vs Kompania Piwowarska w VII kolejce Kraksport Extraklasy można właśnie tak podsumować. Biali słabo wprowadzili się do meczu i na początku stracili trzy bramki. Wydawać by się mogło, że Browarnicy Jacka Wypaska zaskoczą i zapiszą na swoim koncie drugie długo oczekiwane zwycięstwo. Sytuacja jeszcze w pierwszych 20min spotkania obróciła się o 180 stopni. Gracze PKP Cargo wrócili z długiej podróży i zaczęli odrabiać straty. Szło im to całkiem sprawnie. Na tyle żeby przed gwizdkiem na przerwę prowadzić jedną bramką. W drugiej odsłonie ekipa Michała Duraka radziła sobie przyzwoicie. Okazji było sporo, ale pokusili się o dwa dodatkowe trafienia, które dały im pewne zwycięstwo nad notowaną na ostatnim miejscu drużyną Kompanii Piwowarskiej. PKP Cargo zajmuje dzięki temu miejsce w środku tabeli.
CEZ Skawina - Hostel Deco 0:4
Hostel Deco z bardzo ważnym zwycięstwem
Czwarte spotkanie drużyn CEZ Skawina i Hostel Deco było dla nas nie lada zaskoczeniem. Faworyci dzisiejszego wieczoru zawiedli nie tylko swoje, ale i nasze oczekiwania. Goście pokazali dzisiaj wyższość nad nie byle jakim rywalem, konsekwentnie dążąc do objęcia przewagi. W zespole Tomasza Grajnego zabrakło kilku kluczowych zawodników i możliwe, że to było przyczyną ich porażki. Hostel Deco wykorzystywał każde potknięcie rywala. W pierwszej połowie wyszli na prowadzenie 0:3, a w drugiej kontrolowali przebieg spotkania dokładając jeszcze jedno oczko do wyniku. Dodało im to swobody w grze. Plan jaki założyli sobie przed meczem w 100% został wykonany. W rezultacie - Hostel Deco dzisiejszego wieczoru zgarnia komplet bardzo ważnych punktów do tabeli Kraksport Extraklasy
Especto - Geo-Zenit 2:6
Bieniaminkowie na dwóch różnych biegunach...
Geo-Zenit pozytywnie zareagował na zeszłotygodniową porażkę z BAD-MAREM i pewnie rozprawił się z innym beniaminkiem - Especto. Od pierwszych minut uwidoczniła się duża przewaga gości, której potwierdzeniem było fantastyczne trafienie Piotra Górala. Prowadzenie nie uśpiło pretendentów do tytułu, którzy za wszelką cenę dążyli do strzelania kolejnych goli. Przy prowadzeniu 2:0 wkradło się jednak w ich szeregi małe rozluźnienie, które wykorzystało Especto. Gol na 1:2 pozwolił uwierzyć, że nie wszystko jest w tym meczu stracone. Tuż po przerwie przed szansą na wyrównanie stanął Adam Piskorz, ale się pomylił i trafił w słupek. To był sygnał ostrzegawczy dla gości, którzy otrząsnęli się z chwilowego letargu i ruszyli ze zdwojoną siłą. Cztery kolejne gole zabiły mecz, zapewniając ważne 3 punkty Geodetom. Za tydzień prestiżowe starcie z CEZ Skawina, które pokaże na co stać "niebieskich" w tym sezonie.
I Liga B
iCar II - iCar III 2:3
Zwrot o 180°
Już po pierwszej połowie można było zauważyć, że iCar III bardzo poważnie podchodzi do wygrania tego spotkania. Połowa pełna ataków ze strony tej drużyny zmusiła przeciwników do gry w ofensywie. Po trzech straconych bramkach w pierwszej połowie drużyna iCar II była załamana. Jednak znaleźli w sobie siłę, aby w drugiej połowie przejąć pałeczkę wielokrotnie atakując bramkę przeciwników. Fenomenalny gol w ostatnich sekundach meczu pomimo przegranej w tym spotkaniu dodał pewności siebie.
JJ Skotniki - Amway 3:6
Raz na wozie raz pod wozem
Pierwsza połowa była dla JJ Skotniki niefortunna, dwie bramki drużyny Amway i bramkarz dostający żółtą kartkę, doprowadziło do przegranej pierwszej połowy 0:4. Jednak JJ Skotniki nie dało łatwo za wygraną, strzelając trzy gole przeciwnikowi w drugiej odsłonie. Niestety zbyt mocno uwierzyli w to, że mogą ten mecz wygrać, co doprowadziło do pogorszenia gry obrońców, przez co drużyna Amway uzyskała możliwość strzelenia kolejnych dwóch goli.
Polplast - ProEko 2:2
Zdumiewający Remis
Pierwsza połowa tego spotkania upłynęła pod znakiem ProEko. Fenomenalny strzał z połowy boiska Rafała Druzgały wysunął ProEko na prowadzenie, a gol Mieszka Pacanowskiego tylko utwierdził drużynę w przekonaniu, że wygrają to spotkanie. Jednakże w drugiej połowie, pomimo bardzo wyrównanej gry Polplast zdołał strzelić dwa gole przeciwnikowi, tym samym wyrównując wynik spotkania. Ostatnie minuty meczu mijały na zaciekłych próbach zdobycia decydującego gola, co ostatecznie żadnej z drużyn się nie udało.
Vsoft - Rigor Mortis 1:3
System gry
Od samego początku spotkanie obu drużyn było wyrównane, żadnej z drużyn nie przyszło na myśl aby choć trochę odpuścić. Jednakże Rigor Mortis szybko wysunął się na prowadzenie strzelając dwa piękne gole i przypuszczając dalsze ataki na bramkę przeciwnika. Drużyna Vsoft nie chciała dać za wygraną, strzelając gola kontaktowego. To jednak nie wystarczyło, ponieważ decydujacego gola strzelił Rigor, który definitywnie przesądził o wyniku tego spotkania.
Alior Bank - iCar 2:3
Taksówkarze górą
Pomimo wyrównanej gry, to drużyna iCar wysunęła się na prowadzenie dwoma pięknymi bramkami, co szybko zmniejszyło morale drużyny Alior Bank. Jednak nie dający za wygraną Artur Boczarski w asyście Bartłomieja Golonki i Pawła Pawlikowskiego strzelił dwie bramki, przywracając wiarę w wygraną swojej drużynie. Decydujący cios należał jednak do taksówkarzy, którzy dzięki wygranej awansowali na podium tabeli.