Kraksport Extraklasa
iCar - Mastercompo 5-6
Minimalne zwycięstwo faworytów
Przebieg spotkania nie obrazował rywalizacji drużyn z dwóch odmiennych biegunów. Wciąż walczący o mistrzostwo zawodnicy Mastercompo niemiłosiernie męczyli się z pogodzonymi ze spadkiem Taksówkarzami. Pierwsza połowa obfitowała w mnóstwo groźnych okazji, co miało przełożenie na tak mnogą liczbę bramek (4:4). W drugiej części gry na dwubramkowe prowadzenie wyszli gracze wicelidera, co pozwoliło im odetchnąć na kilka minut. Spokój zmąciła jednak kontaktowa bramka dla Taksówkarzy, którzy do ostatniego gwizdka napierali, jednakże wyrównujące trafienie nie padło.
FIDELTRONIK – Medicina/Bikershop 4:7
Pierwsza odsłona decydująca
Starcie trzeciej z czwartym zespołem zawsze budzi emocje. Tym razem wynik spotkania został praktycznie ustalony już w pierwszej odsłonie. Dwie bramki Bizonia, oraz jednobramkowe zdobycze Kozieła i Żurka dały Białym ogromną zaliczkę na drugą połowę. Fideltronik, w tej części gry, był w stanie odpowiedzieć tylko jednym trafieniem, którego autorem został niezawodny Podolecki. Druga odsłona była bardziej wyrównanym widowiskiem, oba zespoły zdobyły po trzy trafienia, lecz przewaga zdobyta w pierwszej połowie, dawała komfort Medicinie, która mogła sobie pozwolić na popełnienie kilku błędów w obronie.
Hostel Deco – CEZ Skawina 3:1
Koronacja odroczona
Elektrownia rozpoczęła strzelanie w pierwszej minucie i również w tym momencie zdobywanie bramek przez ten zespół zakończyło się. Potem do głosu doszli Granatowi, którzy trzeba to przyznać, rozegrali bardzo dobry mecz. Skawina swoją porażkę może usprawiedliwiać absencją kilku ważnych ogniw, w tym Okarmusa – lidera obrony, lecz nie umniejsza to zasług Hostelu Deco. Gospodarze rozegrali fantastyczną drugą połowę, w której przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Dwie bramki Pawła Słoniny oraz jedno trafienie Tomasza Wałowicza dały arcyważne trzy punkty w kontekście utrzymania się w najwyższej klasie rozgrywkowej.
iCar III – RMF Maxxx 6:4
Bardzo dobre spotkanie
Drużyna Radiowców kompletnie nie przypomina zespołu jakim była w pierwszej części gry. W pojedynku z Taksówkarzami zabrakło kilku bardzo ważnych zawodników dla tego zespołu, co niewątpliwie miało przełożenie zarówno na grę, jak i na końcowy wynik. Pocieszeniem dla Maxxxa może być powrót Michała Spasiuka na boiska Biznes Ligi. W grze tego zawodnika widać pewną blokadę spowodowaną kontuzją, lecz nie przeszkodziło mu to w zdobyciu bramki. Natomiast wielkie brawa należą się Taksówkarzom, którzy przystępowali do tego spotkania z nożem na gardle. W zespole iCara III ciężko wyróżnić jakiegokolwiek zawodnika, gdyż praktycznie każdy gracz tego zespołu spełnił swoją rolę w stu procentach. Ozdobą spotkania było ostatnie trafienie, autorstwa Jarosława Grycha, który uderzeniem z własnej połówki przelobował bramkarza Radiowców.
ABB – PKP Cargo 1:6
PKP na fali wznoszącej
Od kilku spotkań zawodnicy PKP sprawują się wyśmienicie. Biali przystępowali do spotkania z czerwoną latarnią ligi bez będącego w znakomitej dyspozycji Zębali, lecz fakt ten nie przeszkodził w odniesieniu przekonywującego zwycięstwa. Katem ABB okazał się Michał Durak, który czterokrotnie pokonał bramkarza rywali. W przyszłej kolejce zawodników PKP czeka bardzo ciężkie spotkanie w kontekście utrzymania – Biali zmierzą się z Fideltronikiem.
III Liga B
BAT – Sterling Credit Managment 1:3
Niespodziewany obrót spraw
Rozpoczęcie dzisiejszych zmagań z III ligą B to pojedynek czwartej z ósmą drużyną, faworytem był BAT, który ciągle zachowuje szanse na drugie miejsce w tabeli. Jednak na boisku drużyną lepszą okazał się Sterling, który od początku wziął sprawy w swoje ręce prowadząc do przerwy 2:0. Po zmianie stron BAT grający bez swojego lidera Kamila Witka wprawdzie strzelił bramkę kontaktową, ale rozgrywający dzisiaj świetne zawody Zieloni odpowiedzieli golem, który zapewnił niespodziewane ale pewne zwycięstwo.
Jarwex – FMCTI 3:1
Mistrzowski Jarwex
Jarwex, który do tej pory odniósł zaledwie jedną porażkę bił się o trzy punkty, które już dzisiaj mogły zapewnić zawodnikom lidera tytuł mistrzowski. Od początku gra toczyła się pod dyktando faworyta III ligi B, a pierwsza połowa zakończyła się pewnym dwubramkowym prowadzeniem. Zmiana stron nie przyniosła zmiany obrazu gry, nadal zespołem lepszym był Jarwex, co udowodnił kolejną bramką. FMCTI stać było zaledwie na jedną bramkę na osiem minut przed końcem spotkania. Jarwex zdobył trzy punkty, które już dzisiaj zapewniły zawodnikom lidera tytuł mistrzowski.
Colorex – Budimex 4:2
Nokaut w końcówce
Pojedynek dwóch ostatnich zespołów III ligi B przyniósł sporo emocji, do ostatniego gwizdka sędziego ważyły się losy tego ciekawego i obfitującego w bramki widowiska. Colorex szybko objął prowadzenie i zadowolony z takiego wyniku do przerwy pewnie kontrolował przebieg gry. Po przerwie obie drużyny postawiły na ofensywny futbol, co przyniosło skutek w postaci aż pięciu goli. Gdy na tablicy wyników widniał remis 2:2, Colorex wziął się w garść i zadał dwa błyskawiczne ciosy, które zapewniły Pomarańczowym ważne zwycięstwo.
Nokia – OBI 3:6
Obi na fotelu wicelidera
W kolejnym dzisiaj spotkaniu szósta Nokia podejmowała zespół OBI aspirujący do zdobycia tytułu wicemistrzowskiego. OBI od początku narzuciło swój styl gry czego efektem było pewne i wysokie bo trzybramkowe prowadzenie przed zmianą stron. Po przerwie Nokia wzięła się w garść i gdy zawodnicy w białych strojach doprowadzili do stanu 2:3 do roboty wzięli się Czarni. OBI w krótkim czasie osiągnęło czterobramkową przewagę dając sobie wbić zaledwie jednego gola. Dzięki zwycięstwu OBI awansowało na drugą pozycję w tabeli III ligi B.
Selvita – Mota-Engil 3:2
Bez Kapusty jak bez nogi
Siódma Selvita w pojedynku z zajmującą drugie miejsce drużyną Mota-Engil od początku skazywana była na porażkę, jednak faworyt grający dzisiaj bez swojego najlepszego strzelca – Kapusty, nie potrafił przeciwstawić się dużo niżej notowanemu przeciwnikowi. Od początku spotkanie układało się po myśli Selvity, po dwóch błędach w obronie Niebiescy prowadzili dwiema bramkami. Po przerwie Mota-Engil wprawdzie doprowadziła do remisu ale Selvita pokazała charakter i po koszmarnym błędzie obrony przeciwnika, zapewniła sobie zwycięstwo w samej końcówce spotkania.