I LIGA A
Kraków Airport Taxi - Ernst&Young 4:1
W pierwszym spotkaniu VI kolejki, taksówkarze podejmowali Ernst&Young. Spotkanie rozpoczęło się od groźnych ataków faworytów tego spotkania- białych. Mogły się podobać dwójkowe akcje Kamila Piórkowskiego i Marka Bastera, których klepka sprawiała wiele problemów 'czarnym'. Do końca pierwszej połowy było 2:1. W drugiej odsłonie, dominacja była całkowicie po stronie Airportu Taxi. Bramkę kolejki, kto wie czy nie rundy zdobył Tomasz Piórkowski. Jego atomowy strzał zewnętrzną częścią stopy był wisienką na torcie całych zawodów. Po fantastycznym kolejnym meczu, biali odnoszą zwycięstwo. Pasjonująco zapowiada się przyszła kolejka w której dojdzie do wymiany ciosów w meczu z Especto. Ernst zmierzy swoje siły z sąsiadami w tabeli Rigorem Mortisem.
InPost - Fideltronik 4:4
Najciekawszym, zdecydowanie spotkaniem był mecz InPostu i Fideltronika. Oba zespoły stworzyły bardzo dobre widowisko, co zaowocowało wysokim remisem 4:4. Gdy wydawało się że wynik 3:1, dla 'czarnych', przyniesie upragnione zwycięstwo wówczas za odrabianie strat wzięli się 'biali'. Nie mały wpływ miał na to Adrian Kolano- zdobywca dwóch bramek. Spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem. Obie ekipy pokazały ducha walki i nieustępliwość do samego końca zawodów.
Bank BPH - Rigor Mortis 2:0
Perfekcyjną pod względem taktycznym grą zaimponowali w tym spotkaniu zawodnicy Banku BPH. Grając na zero z tyłu nie pozwolili strzelić choć jednej bramki rozpędzonym zawodnikom Rigoru. Bardzo dobrze zagrała defensywa gospodarzy którą umiejętnie kierował Paweł Podsiadło. Do końca pierwszej połowy utrzymał się wynik 0:0. W drugiej odsłonie worek z bramkami rozwiązał Maciej Leśniewski. Przez cały czas Bank czuł oddech na plecach gości. Którzy robili wszystko by strzelić bramkę. Przy wyprowadzeniu kontry jeden z zawodników 'pomarańczowych', stracił piłkę i drugiego gola strzelił Maciej Leśniewski i to on poprowadził drużynę po kolejne trzy oczka.
J&J Skotniki - Lorenz 3:0
W kolejnym meczu, J&J Skotniki nie dali szans zawodnikom bordowych Lorenz. Po nie zbyt dobrym początku sezonu, goście próbowali wywalczyć choć jeden punkt w spotkaniu z J&J. Ta sztuka im się jednak nie udała. Bardzo dobrze zagrali taktycznie 'biali' i to oni zgarnęli całą pule. Worek z bramkami rozwiązał Bogdan Kaszuba. Do końca pierwszej połowy podwyższył Norbert Szczypczyk i było 2:0. W drugiej odsłonie inicjatywa należała ponownie do Skotnik, bramkę zdobył aktywny Karol Wykręt. Kolejne zatem trzy oczka wędrują do J&J.
Auchan - Especto 3:10
Popisowy mecz rozegrali zawodnicy Especto, pokonując zdecydowanie gospodarzy- Auchan Bonarka. Przez cały mecz mogliśmy oglądać grę z pierwszej piłki, umiejętnie wyjścia na pozycję i co najważniejsze gole. Worek z bramkami rozwiązał Robert Czopek który ładnie wykończył dobrą akcję zespołu. Kolejne bramki były kwestią czasu. Prawdziwym instynktem strzeleckim wykazał się Paweł Kozub, który zdobył cztery bramki. Widać że, forma Especto nie jest dziełem przypadku. Bardzo ważny mecz z punktu widzenia tabeli, rozegrają w przyszłym tygodniu z Airportem Taxi.
II LIGA A
VSoft – BWI Group 1:2
W meczu rozpoczynającym VI kolejkę zmagań zmierzyły się ze sobą drużyny VSoft oraz BWI Group. Spotkanie rozpoczęło się lepiej dla gości, którzy już w 5 minucie meczu strzelili bramkę na 1:0. Po ładnej kontrze w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Marcin Majkowski i wykorzystał nadarzającą się okazję. Z czasem mecz się wyrównał i gra była toczona głównie w środku pola. Nieliczne groźne akcje z obu stron niestety nie potrafiły zakończyć się golem. Po zmianie stron pierwsi do ataku ruszyli zawodnicy VSoft. Starali się oni strzelić gola dającego remis, ale dobrze funkcjonowała dziś obrona gości. W końcu jednak dopięli swego. W 32 minucie meczu strzał z rzutu wolnego wykonywał Tomasz Orszulak, piłka po drodze odbiła się od Pawła Kiermasza czym zmyliła bramkarza gości i wpadła do siatki. W odpowiedzi dwie minuty później to zawodnicy BWI Group wykonywali rzut wolny. Do piłki podszedł Bartosz Gągol i celnym strzałem dał prowadzenie swojej drużynie 2:1. Takim też wynikiem zakończyło się to spotkanie. Sytuacje żółto-czarnych w ligowej tabeli robi się coraz gorsza, natomiast niebiescy przesuwają się w górę tabeli o jedno oczko.
Kompania Piwowarska - State Street I 3:0
Parę drugiego meczu stworzyły zespoły lidera rozgrywek, a więc Kompani Piwowarskiej i drużyny State Street I. Jak przystało na lidera pierwsi zaatakowali „Piwosze" jednak ich akcje nie potrafiły znaleźć zakończenia w postaci goli. Swoje okazję mieli również zawodnicy niebieskich, ale także i w ich przypadku brakowało zachowania zimnej krwi w sytuacjach podbramkowych. Długo musieli się męczyć czerwoni by w końcu zdobyć pierwszego gola, a udało się im to dopiero pod sam koniec pierwszej połowy gdy strzałem z dystansu popisał się Marcin Sochacki i umieścił piłkę w krótkim rogu bramki gości. Druga połowa przyniosła już większą przewagę czerwonych. Stwarzali oni więcej okazji bramkowych, z których udało im się wykorzystać jeszcze dwie. Najpierw indywidualną akcję przeprowadził Marcin Sochacki i strzałem obok bramkarza podwyższył na 2:0, a w ostatniej minucie meczu Krzysztof Buliński przypieczętował zwycięstwo lidera na 3:0. Niebiescy starali się strzelić chociaż honorowego gola, jednak bardzo dobrze spisywała się obrona gospodarzy z Jackiem Wypaskiem na czele, który pewnie dyrygował poczynaniami swoim kolegów. Kompania Piwowarska dzięki zwycięstwu umacnia się na pozycji lidera.
Expedition Club – Food Care 4:6
Nie małą sensacją zakończyło się kolejne rozgrywane spotkanie, w którym zmierzyły się zespoły Expedition Club i Food Care. Drużyna czarnych, która do tej pory nie zdobyła żadnego punktu odniosła bardzo cenne zwycięstwo nad ekipą niebieskich, która przed tym meczem zajmowała bardzo wysoką trzecią pozycję. Pierwsza połowa nie zapowiadała takiego zakończenia. Zawodnicy Expedition Club już pierwszą swoją akcję zamienili na gola, którego strzelcem okazał się Grzegorz Szajna. W 10 minucie było już 2:0, a gola zdobył Michał Kusz. Po stracie dwóch bramek czarni, w końcu zaczęli lepiej prezentować się na boisku. Ich akcje były coraz groźniejsze i coraz bliżej byli strzelenia gola. Udało się im to w 17 minucie, po szybkim rozegraniu wolnego bramkę zdobył Paweł Kmieć. Wynik do przerwy już się nie zmienił. Druga połowa rozpoczęła się od dalszych groźnych ataków zawodników Food Care. Szybko zdobyli trzy bramki (Tomasz Krok, Paweł Kmieć, Dariusz Dębosz) i wyszli na prowadzenie 4:2. Później gola zdobyli niebiescy za sprawą Stanisława Banacha, ale w odpowiedzi czarni zdobyli swoją kolejną bramkę, a jej strzelcem był Kamil Kawka. Tuż przed końcem spotkania obie drużyny dołożyły po jeszcze jednej bramce. Dla niebieskich gola zdobył Krzysztof Wójcik, a dla czarnych Paweł Kmieć, dla którego był to trzeci gol w meczu. Food Care odniósł więc pierwsze swoje zwycięstwo w sezonie, dzięki czemu opuścił ostatnie miejsce w tabeli.
Amara – Apriso 3:3
Czwarty najciekawiej zapowiadający się mecz VI kolejki, w którym zmierzyły się drużyny Amara i Apriso dostarczył bardzo dużej dawki emocji. Szybko na dwubramkowe prowadzenie wyszli zawodnicy drużyny białych. Bramki zdobył bardzo skuteczny tego dnia Tomasz Czyżowski. Wraz z upływem meczu do coraz groźniejszych akcji dochodzili zawodnicy gości. W kilku akcjach niewiele brakowało im by zdobyć bramkę, jednak brakowało trochę szczęścia. Pod koniec pierwszej połowy długie podanie z linii obronnej ładnie opanował Szymon Goc, dzięki czemu znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i ładnym strzałem obok niego umieścił piłkę w siatce. W przerwie w szeregach białych słychać było motywację do jeszcze większej walki. Przyniosło to swój efekt, bo po zmianie stron gola na 2:2 strzelił Tomasz Wilk. Na tego gola gospodarze zareagowali błyskawicznie. Po wznowieniu gry ze środka na strzał zdecydował się Tomasz Czyżowski i piłka wylądowała w samym okienku bramki gości. Śmiało można uznać tego gola za bramkę kolejki. Gdy wydawało się, że tak się zakończy to spotkanie, w ostatniej akcji meczu gola dającego remis drużynie Apriso zdobył Szymon Goc. Mecz ten na pewno nie rozczarował. Nie zabrakło w nim bramek, emocji i walki o każdą piłkę, a drużyny podzieliły się sprawiedliwym remisem.
Amway – Tauron Dystrybucja 0:3
W ostatnim meczu rozgrywanym w ramach VI kolejki naprzeciw siebie stanęły zespoły Amway oraz Tauron Dystrybucja. Początek meczu był wyrównany. Jedni jak i drudzy próbowali strzałów na bramkę rywali, jednak żaden z nich nie potrafił wpaść bramki do siatki. W 6 minucie meczu na indywidualną akcję zdecydował się Karol Kęska. Po minięciu dwóch obrońców oddał mocny strzał na bramkę drużyny gospodarzy i tym razem piłka trafiła do bramki. Zawodnik ten był najaktywniejszą postacią w swojej drużynie. Raz po raz starał się zagrozić bramce swoich rywali. Zawodnicy Amway również mieli swoje okazję, ale zawodziła ich skuteczność. Początek drugiej połowy nie był porywający, gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, a okazji podbramkowych było bardzo mało. W 28 minucie po błędzie obrońcy piłkę przejął Karol Kęska i w sytuacji oko w oko z bramkarzem nie dał mu najmniejszych szans zdobywając swoją drugą bramkę. W końcówce meczu trzecią bramkę dla drużyny Tauron Dystrybucja zdobył Paweł Sadko i przypieczętował zwycięstwo białych 3:0. Po słabym początku sezonu widać, że drużyna białych złapała wiatr w żagle i odniosła już trzecie zwycięstwo z rzędu.
III LIGA B
Nidec 6:3 Kraksport
Poniedziałek z Biznes Ligą zaczęliśmy od batalii o punkty drużyn Nidec i Kraksport. Choć pierwsze minuty przebiegały na wyrównanym poziomie to po strzeleniu pierwszej, bramki której autorem był Damian Widomski otworzył się worek z bramkami, a Gospodarze powoli zyskiwali dominację nad spotkaniem. W przeciągu 20min Nidec prowadził już 4:0, a to dzięki dodatkowym trafieniom Piotra Pliszki, Tadeusza Pytrarczyka i Marcina Wszołka. Druga faza spotkania przyniosła w końcu bramki dla Gości, a dokładnie trzy zdobyte przez Bartłomieja Jamroza. W drużynie Nidec skutecznością wykazali się znów Tadeusz Pytrarczyk i Piotr Pliszka, którzy dołożyli po jeszcze jednym oczku na swoje konto co w rezultacie dało pewną wygraną i komplet punktów.
REN-BET 1:5 Kolporter II
W drugim meczu tego wieczoru spotkały się ekipy REN-BET i Kolporter II. Obaj zajmują pozycję u dołu tabeli lecz lepiej radzi sobie Kolporter II, a i tym razem zawodnicy nie zawiedli i pewnie wygrali z ostatnim w tabeli REN-BETem. Zaczęło się od celnego strzału Janusza Dziaduły, po którym piłka wylądowała w bramce po drodze odbijając się jeszcze od obrońcy. Później padła bramka samobójcza na korzyść Gości, którzy już po pierwszej połowie prowadzili 2:0. Początek drugiej fazy spotkania przyniósł wyczekiwane trafienie dla Gospodarzy zdobyte przez Czesława Koperta i wydawać by się mogło, że REN-BET odrobi straty lecz chwilę później Mateusz Kluska powiększył przewagę, a po nim w miarę upływu czasu drugiego gola na swoje konto wpisał Janusz Dziaduła, a wynik zamknął Bartłomiej Bober. W rezultacie Kolporter II zdobywa cenne dla nich punkty.
SSC Internazionale 0:7 Shell
W spotkaniu pomiędzy SSC Internazionale, a Shell padło aż siedem bramek wszystkie trafiły na konto Gości, którzy zagrali bardzo dobry mecz grając konsekwentnie na każdej pozycji boiska. Wszystko zaczęło się od trafień Łukasza Baka i Marcina Czarzastego, którzy dali prowadzenie w pierwszej części spotkania. W drugiej połowie Shell coraz bardziej się rozpędzał i było jeszcze lepiej. Trzecią bramkę, a swoją drugą strzelił Marcin Czarzasty, a po nim w miarę upływu czasu Eric Djeukam Monkam, Maciej Panhirsh po ładnej główce, Łukasz Bak i Paweł Kalinowski. Łatwo i pewnie zdobyte punkty przez Shell dają utrzymanie na wysokiej pozycji w tabeli.
iCar II 6:1 Korporaci
W kolejnym meczu zmierzyły się ekipy iCar II i Korporaci. Jest to kolejne spotkanie tego wieczoru w którym jedna z drużyn zdobywa dominację, lecz tym razem pierwsza część tego nie zapowiadała ponieważ była bardzo wyrównana i zakończyła się wynikiem 1:1 po bramkach zdobytych przez Rafała Jurkowiskiego (iCarII) i Leszka Panusia (Korporaci). Za to chwila przerwy lepiej wpłynęła na Gospodarzy ponieważ w drugiej części pokazali swoją skuteczność i zdobyli jeszcze pięć oczek na konto. Najpierw przewagę wypracował Rafał Jurkowski swoim drugim golem, później autorami bramek byli Paweł Hełmecki, Mateusz Gomularz, Rafał Jurkowski i na koniec Paweł Latocha. iCar II dzięki tym punktom utrzymuję wysoką pozycję w tabeli.
Capita 0:5 Lanster
walkower