Mistrz lepszy od wicemistrza...

KRAKSPORT EXTRAKLASA

APLA 3 : 2 Delphi/InterCars

Na pierwszy mecz wtorkowego wieczoru na boisko Biznes Ligi wyszły ekipy APLA i Delphi/InterCars w którym lepsi okazali się Gospodarze. Po paru pierwszych minutach objęli przewagę. Najpierw łatwo przez obronę przedarł się Nicola Lamacchia otwierając wynik, a później pod nogami bramkarza strzelił Marcin Porada powiększając prowadzenie. Bramkę kontaktową zdobył Konrad Lewiński znajdując się idealnie w polu karnym popisując się mocnym i precyzyjnym strzałem. Nim skończyła się pierwsza część Paweł Weresiński również wpisał się na listę strzelców zespołu APLA. Po przerwie oglądaliśmy wiele akcji lecz brakowało skuteczności szczególnie Gościom, którzy mieli do odrobienia straty co w rezultacie przełożyło się na nerwowe końcowe minuty. Okazję w końcu wykorzystał Paweł Weresiński który trafił po raz drugi. Zabrakło jednak czasu na odrobienie jednobramkowego prowadzenia, dodatkowo przeszkadzała w tym dobrze spisująca się obrona ekipy APLA, która zgarnęła trzy punkty na swoje konto.

Art-Gum 2 : 1 CentroClima/R&M Greentech

Hitem wtorkowego wieczoru z Biznes Ligą okazał się mecz Art-Gum vs CentroClima/R&M Greentech. Walka i emocje towarzyszyły nam do samego końca, a zawodnicy zostawili dużo sił na boisku tworząc akcje które cieszyły oko nie jednego widza. Gospodarze objęli prowadzenie gdy do piłki przy rzucie rożnym podszedł Mirosław Mikołajczyk, a precyzyjnie główką wykończył Marcin Kossak. Po tej bramce Art-Gum konsekwentnie bronił się do końca pierwszej części spotkania. Po przerwie pomimo wielu akcji długo otrzymywał się wynik 1:0. Obie ekipy błędy w obronie szybko i sumiennie naprawiali. W końcu odważnym strzałem popisał się Jakub Żurek po którym piłka odbiła się rykoszetem i wpadała do siatki myląc bramkarza. Chwilę później mogło być 2:1, ale Łukasz Sosin trafił w słupek. Gracze CentroClima/R&M Greentech uporządkowywali szyki obronne i wytrwale kryli rywala. Mijały minuty, a koniec meczu zbliżał się wielkimi krokami. Wtedy Art-Gum zaryzykował i Grzegorz Ławrowski wyszedł z kontrą po prawej stronie boiska idealnie dośrodkowując do Danela Klima, który wypracował sobie świetne miejsce w polu karnym kończąc precyzyjnym strzałem który dał prowadzenie i w konsekwencji zwycięstwo. Pod koniec meczu mogliśmy mieć remis po podobnej akcji jak przy bramce Jakuba Żurka lecz właśnie jego strzał odbił się od spojenia słupka i poprzeczki. Najsprawiedliwszy w tym spotkaniu byłby podział punktów, ale zespół Art-Gum wykazał się lepszą skutecznością i w rezultacie zgarnia komplet ciężko wypracowanych punktów.

iCar 2 : 4 Auto-Gum

W trzecim meczu oglądaliśmy walkę o punkty zespołów iCar i Auto-Gum. Goście w końcu się przełamali i zgarnęli trzy punkty na swoje konto, choć nie było łatwo. Pomimo wyniku 2:4 mecz był bardzo wyrównany szczególnie przed przerwą. Do bramki jako pierwszy trafił Marcin Pituła, ale iCar szybko zaczął nadrabiać straty i najpierw Marcin Gignal wyrównał, a później Tomasz Chmielewski dał prowadzenie. Chwila przerwy podziałała bardziej motywująco na ekipę Auto-Gumu która potrafiła tak zagrać w obronie, żeby nie stracić kolejnych bramek, a ich ofensywa spisała się idealnie. Najpierw stratę odrobił Mateusz Bobek, a w przeciągu kolejnych minut trafiali Marcin Pituła zaliczając drugie oczko na swoje konto i Grzegorz Rajtar. W rezultacie Auto-Gum zgarnia długo wyczekiwane trzy punkty na swoje konto w tabeli.

SPWiO Sielec 5 : 5 Oknoplast

W meczu numer cztery na boisko wyszły drużyny SPWiO Sielec i Oknoplast. Jest to kolejny mecz tego wieczoru który był bardzo wyrównaną walką o zwycięstwo lecz tym razem obie ekipy sprawiedliwie podzieliły się punktami. Tak więc po pierwszej połowie mieliśmy remis. Najpierw na prowadzenie wyszli gracze SPWiO Sielec po trafieniach Dawida Gwoździa i Roberta Banaszka, ale nim skończyło się pierwsze 20 minut straty odrobili Goście po bramkach Artura Gerycza i Krzysztofa Zalasa. Po przerwie lepiej radzili sobie właśnie zawodnicy Oknoplastu ponieważ po golach Mateusza Spolitakiewicza i Krzysztofa Zalasa wyszli na prowadzenie, lecz nie utrzymało się ono długo ponieważ Gospodarze konsekwentnie pragnęli dogonić wynik. Wtedy trafienia na swoje konto wpisali znów Robert Banaszek i Dawid Gwóźdź. W końcówce bramkę dla Oknoplastu zdobył Mateusz Spolitakiewicz, a sytuację na remis uratował Tomasz Armatys.

ALIOR BANK 2 : 4 Elektrownia Skawina

Ostatni mecz tego wieczoru to batalia o punkty zespołów ALIOR BANK i Elektrownia Skawina. Można powiedzieć o tym meczu jako drugi hit. Obie ekipy radzą sobie w tym sezonie bardzo dobrze i warto wspomnieć że są to „Beniaminkowie". Faworytem tego spotkania była Elektrownia Skawina zajmująca pozycję Lidera. Mecz jak na zespoły z górnej części tabeli przystało był pełen świetnych zagrań i konstruktywnych akcji . W pierwszej części spotkania najpierw świetną piłkę z rzutu rożnego zagrał Mateusz Sekuła, a po strzale Bartłomieja Baliga piłka znalazła miejsce w siatce i dała prowadzenie dla Gości. Parę minut później znów świetnie piłkę zagrał Mateusz Sekuła, która przeleciała połowę boiska i dotarła do Marka Świądra, który powiększył prowadzenie strzałem z główki. Nim sędzia odgwizdał pierwsze 20min spotkania, pojawiło się zagranie ręką jednego z graczy Elektrowni, a rzut wolny świetnie rozegrali Rafał Szyndler i Maciej Łuczak. Ten drugi popisał się dokładnością i celnością pokonując bramkarza. Drugą fazę meczu lepiej zaczęli Gospodarze odrabiając stratę po trafieniu Jarosława Kozy co dało większe nadzieje na zwycięstwo. Jednak konsekwencja i skuteczność przełożyła się na dwie bramki dla Elektrowni Skawina. Gol numer trzy po dostaniu prostopadłego podania należał do Marka Świądra, a czwarte oczko do Michała Skołyszewskiego, który świetnie wycelował piłkę. Ciężko wypracowane punkty przechodzą na konto ekipy Elektrownia Skawina, którzy utrzymują pozycję Lidera wraz z Art-Gumem.

III LIGA A

Polplast – Tesco 1-1

Pierwszy mecz VII kolejki otwierają Polplast i Tesco. Początek spotkania to bardzo szybkie kontrataki ze strony gospodarzy jak i gości. Pełni sił zawodnicy nie odpuszczają żadnej piłki. Pierwsza połowa to dużo długich podań i strat. Są również groźne sytuacje, ale do przerwy wynik jest bezbramkowy. Dwie minuty po rozpoczęciu drugiej części gry koronkową akcję przeprowadzili: asystujący Kamil Podoba i zdobywca bramki Kamil Trzepacz z Polplastu, wysuwając tym samym swój zespół na prowadzenie. Ponad dziesięć minut trzeba było czekać na odpowiedz białych. Podanie Łukasza Bąka wykorzystuje Mateusz Bugajski, który doprowadza do remisu. W ostatnich minutach goście zaczęli intensywnie atakować na bramkę przeciwnika. Jednak strzały z daleka i dokładne dośrodkowania nie sprawiały problemów dobrze grającemu w tym spotkaniu golkiperowi gospodarzy Piotrowi Figlewiczowi. Spotkanie na wysokim poziomie kończy się podziałem punktów miedzy drużynami.

Scanmed – Ericpol 1-3

W meczu Scanmed Multimedis z Ericpolem kibice nie mogli doczekać się goli. Pierwsza połowa to bardzo wyrównana rywalizacja, kilka sytuacji podbramkowych i nieporozumień zawodników. Do dwudziestej minuty rezultat pozostaje bezbramkowy. Po gwizdku rozpoczynającym drugą część, goście szybko umieszczają futbolówkę w bramce przeciwników. Jej zdobywcą jest Paweł Karbarz. Na kolejne trafienie tym razem nie trzeba było długo czekać. Minutę później trafia kolega z zespołu- Roman Paloska. W 31 minucie kontaktowego gola dla gospodarzy strzela Tomasz Sendor dając tym samym nadzieję na dogonienie przeciwnika. Jednak w końcówce spotkania nadziei tej pozbawia ich Roman Paloska podwyższając na trzy do jednego i takim rezultatem kończy się spotkanie.

Sklepy Kocyk – 4Football Team 1-4

Początek spotkania należał do Sklepów Kocyk. Bardzo dobrze grająca obrona zatrzymuje napastników gości a ofensywa stwarza groźne sytuacje. Przynoszą one skutek w postaci bramki w dziesiątej minucie zdobytej przez Michała Piróga. Do przerwy goście nie potrafili się pozbierać i stworzyć akcji, która dałaby wyrównanie. Po omówieniu błędów w przerwie i wyciągnięciu z nich wniosków losy spotkania odwracają się, czerwoni przejmują inicjatywę. W 25 minucie Tomasz Wątor wyrównuje a trzy minuty później Jakub Kocioł wykorzystuje rzut wolny i daje gościom prowadzenie. Kocyk znika gdzieś w cieniu grających zupełnie inaczej niż w pierwszej części spotkania gości. Pod koniec spotkania podłamanym zielonym piłkę do siatki jeszcze dwukrotnie posyła Tomasz Wątor.

Selvita – Madrocar 2-13

W meczu Selvita – Madrocar można było zobaczyć bardzo dużo goli. Zdecydowaną przewagę od pierwszych minut zyskują goście. Zaczynając od początku spotkania bramki dla pomarańczowych wpadają średnio co 3 minuty. Madrocar pokazał wszystkie zalety swojej ofensywy. Bramki zdobywane są przez akcje zespołowe jak i solowe, ładne wykorzystanie dośrodkowań czy szybkich krosowych podań. W pierwszej połowie gospodarzom udało się tylko raz przerwać dobrą passę przeciwników, strzelając bramkę w 13 minucie. Druga część spotkania to ten sam schemat, goście zdobywają punkty a niebieskim kolejny raz w 25 minucie udaje się wywalczyć drugą bramkę po błędach lekceważących ich obrońców. Podsumowując był to mecz jednostronny i zakończył się bardzo dużą przewagą bramkową dla gości.

KPMG – Lynka 2-8

Kolejkę zamknęli KPMG z Lynką. Ci drudzy postawili poprzeczkę bardzo wysoko. Po dwóch solowych akcjach Marcina Kołodziejczyka i Michała Szlachta szybko uzyskują dwubramkową przewagę. Jeszcze dwa gole w pierwszej połowie dokłada Adrian Pudlik, przy jednym asystuje mu Paweł Sokołowski. Gospodarze nie są w stanie zatrzymać napastników niebieskich a tym bardziej stworzyć sytuacji podbramkowej, która dałaby im nadzieje na zdobycie bramki. W drugiej połowie intensywność ataków ze strony Lynki maleje, grają bardziej zachowawczo i spokojnie. W ten sposób dają szansę pomarańczowym, której Ci nie marnują. W 24 minucie bramkę dla gospodarzy zdobywa Rafał Rybak. W odpowiedzi na straconego gola goście postanowili nie odpuszczać do końca spotkania. W 31 minucie podanie Marcina Kołodziejczyka wykorzystuje Adrian Pudlik. Minutę później trafia z daleka Paweł Sokołowski i Kamil Przepiórka po podaniu Adriana Pudlika. Pod koniec spotkania w zamieszaniu przy bramce gola samobójczego strzelają sobie goście, co i tak nie wiele zmienia w końcowym rezultacie.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie