I Liga A
Alior Bank - J&J Skotniki 6:1
Pewne zwycięstwo Bankowców
Bezpośredni pojedynek sąsiadów z tabeli okazał się gorzką pigułką do przełknięcia dla zawodników w błękitnych koszulkach. O ile w pierwszej połowie gra wyglądała względnie wyrównanie, a J&J stracił tylko jedną bramkę, to o drugiej odsłonie Skotniki będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Pięć bramek w tej części gry i całkowita dominacja Bordowych pozwoliła Bankowcom wciąż wierzyć, że trzecie miejsce w ligowej tabeli jest jeszcze w zasięgu.
Kraków Airport Taxi - State Street II
Bez niespodzianki
Pierwsza połówkę w minimalnych wymiarach wygrali zawodnicy w pomarańczowych koszulkach, lecz decydującą okazała się druga odsłona. W tej części gry State potwierdzili swoją wyższość nad Taksówkarzami. Trzeba jednak przyznać, że Białym brakowało szczęścia w wykańczaniu sytuacji. Również należy docenić grę bramkarza Pomarańczowych – Łukasza Kotarskiego. Goalkeeper State był bardzo pewnym punktem swojego zespołu i wielu sytuacjach ratował swoich kolegów z opresji.
ggmedia.pl - Vsoft 7:5
Przełamanie w końcówce
Bardzo dobre widowisko stworzyły ekipy VSoftu i ggmedia. Przez lwią część spotkania utrzymywał się wynik na styku. Do przerwy mieliśmy rezultat 3-3, więc na drugą odsłonę zawodnicy wychodzili z czystymi kartami. W tej części gry, wciąż utrzymywał się wynik oscylujący w różnicy jednej bramki, lecz finalnie doświadczenie Błękitnych zwyciężyło w końcówce spotkania, kiedy to ggmedia.pl wyszli na dwubramkowe prowadzenie, którego do końca już nie oddali.
DiscoverCracow - Kompania Piwowarska 4:4
Jedno z najlepszych widowisk w tym sezonie
Biali przystąpili do tego spotkania w bardzo mocnym składzie. Na placu gry pojawiło się trzech zawodników z ekstraklasową przeszłością, co gwarantowało jakość gry w zespole Discover. Dla Kompani było to arcyważne spotkanie w kontekście walki o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Pierwsza odsłona należała do Czerwonych, którzy na przerwę schodzili z korzystnym wynikiem 2-1. Drugą połówkę lepiej zaczęli Biali – Karwan uderzył pod poprzeczkę i mieliśmy już remis. Po kilku minutach od tamtego wydarzenia, na strzał z dystansu zdecydował się Piotr Kapusta i przy znacznym udziale bramkarza, piłka wylądowała w siatce. Discover odpowiedzieli dopiero w 18 minucie drugiej odsłony, kiedy to Michał Niedojadło potężnym uderzeniem zaskoczył bramkarza Kompani. Nie był to koniec emocji w tym spotkaniu. Chwilę później, Mariusz Jop wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie i wydawało by się, że jest już po meczu. Jednak niezawodny Kapusta, w ostatniej akcji spotkania, strzałem przy krótkim słupku dał bardzo ważny punkt w końcowym rozrachunku.
III Liga A
Salumanus - Pegasystems 3:6
Moc nowych koszulek
Świetne otwarcie nie wystarczyło gospodarzom nawet do zdobycia jednego punktu. Salumanus po dwóch golach Bartłomieja Janika prowadził już 2:0, ale Pegasystems nie zamierzało biernie przyglądać się popisom rywala i ostro ruszyło do odrabiania strat. W pierwszej części "Czarni" dali jeszcze radę odpierać ataki gości, ale po zmianie stron już nie byli w stanie. Naładowani i żądni goli gracze Pegasystems raz po raz meldowali się w polu karnym Rafała Kościelniaka, który dwoił się i troił, ale uchronić swojej drużyny nie zdołał. Goście zaprezentowali w tym spotkaniu nowe koszulki i trzeba przyznać, że debiut wypadł jak najbardziej udanie.
Kolorysta.pl - Google 8:0
Spokój lidera
Bez najmniejszych problemów Kolorysta.pl uporał się z Googlem i zainkasował pewne 3 punkty. Od pierwszych minut gospodarze osiągnęli przewagę, mając mecz pod kontrolą przez lwią jego część. Goście starali się zagrażać bramce rywala, ale żadna z ich prób nie zakończyła się golem. Pod koniec meczu praktycznie każdy wypad gospodarzy kończył się ogromnym zagrożeniem pod bramką gości. Google opadł z sił i nie był w stanie nadążać za naładowanymi jak kabanosy zawodnikami Kolorysty. Lider zrobił to co do niego należało i na dwie kolejki przed końcem rozdaje karty w tej lidze.
EY - KPR 3:2
Emocje do ostatnich sekund
Bardzo ciekawe widowisko stworzyły ekipy Ernst&Young i KPR. Goście po pięknym strzale Adama Curyły wyszli na prowadzenie, ale ambitni gospodarze jeszcze przed przerwą dwukrotnie trafili do siatki i przed zmianą stron prowadzili 2:1. W drugich 20 minutach trwała walka na całego. Sytuacji z jednej, jak i z drugiej strony było co nie miara. Wreszcie na kilka minut przed końcem po raz kolejny trafił Curyło doprowadzając do remisu, ale odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Daniel Draga wykorzystał błąd defensywy KPR-u i pewnym strzałem w krótki róg zapewnił swojej drużynie 3 punkty.
BWI Group - REN-BET 5:4
Męki BWI
Kryzys BWI widoczny jest gołym okiem. Drużyna, która przez pierwsze 13 kolejek przemknęła jak ekspres teraz grało słabo i męczy się w każdym kolejnym spotkaniu. Goście prowadzili do przerwy 3:1, ale po zmianie stron za bardzo się cofnęli i zapłacili za to wysoką cenę. Akcje gospodarzy nagle zaczęły się zazębiać, a Jan Rogóż nie nadążał z kolejnymi interwencjami. Ostatecznie BWI wygrało to spotkanie 5:4, przerywając serię spotkań bez zwycięstwa.
Mostostal Kraków - Alexmann 4:0
Bez atutów
Mostostal pokonując Alexmanna pokazał, że nie rezygnuje z walki o trzecie miejsce na koniec sezonu. Gospodarze byli zdecydowanie lepszym zespołem i jak najbardziej zasłużenie odnieśli arcyważne zwycięstwo. Goście osłabieni brakiem Anthonego Schacherera nie mieli pomysłu na grę i byli tylko tłem dla dobrze dysponowanych zawodników gospodarzy. Paweł Tabor i spółka nie pozostawili rywalowi złudzeń i na dwie kolejki przed końcem tracą do nich 2 punkty. Na finiszu rozgrywek walka o brązowe medale zapowiada się pasjonująco.