Nadrabiamy ligowe zaległości...

II LIGA A

BWI – NIDEC 1:5

Pewne zwycięstwo na otwarcie

W pierwszej potyczce tego wieczoru obejrzeliśmy ciekawe i jednostronne spotkanie. Nidec od początku wykazywał większą chęć do gry, zawodnicy w białych koszulkach kontrolowali spotkanie strzelając do przerwy dwie bramki, mogło być więcej ale to bramkarz to poprzeczka ratowała przeciwników. W drugiej części spotkania Nidec dołożył jeszcze 3 trafienia, zawodnicy BWI zagrali bez pomysłu, stworzyli co prawda kilka sytuacji , z których przy świetnej dyspozycji bramkarza przeciwników udało wykorzystać się tylko jedną.

LANSTER – KOMPANIA PIWOWARSKA 0:6

Szóstka Kompanii

Pojedynek wicelidera z drużyną zajmującą miejsce w środkowej części tabeli nie przyniósl niespodzianki. Lanster przystąpił do spotkania „gołą" siódemką, dodatkowo zabrakło Wejnera, kluczowego zawodnika drużyny. Kompania nie zamierzała odpuścić przeciwnikowi, od początku przejęła inicjatywę strzelając w pierwszej części aż trzy bramki, dodatkowo przy świetnej postawie bramkarza nie tracąc żadnej. Druga część spotkania bez zmian, Lanster opadał z sił a Kompania pewnie rozgrywała piłkę. Zawodnicy w czerwonych koszulkach dołożyli jeszcze trzy bramki, nie tracąc żadnej, wygrywając ostatecznie aż 6:0.

4F – MEGA TAXI 7:3

Decydująca druga połowa

Drużyna 4F przystąpiła do spotkania w okrojonym sześcioosobowym składzie, mimo tego nie zamierzała się poddawać, szybko stracona bramka zmotywowała do lepszej gry i po strzale z rzutu karnego równie szybko udało się wyrównać. Gdy wydawało się, że po uzupełnieniu składu zespół 4F przejmie inicjatywę, to Mega Taxi niespodziewanie strzela na 2:1. Zawodnicy w czarnych strojach zdołali jeszcze przed przerwą wyrównać. Druga część spotkania to już zupełnie inne widowisko, mnóstwo emocji i aż pięć bramek zawodników 4F grających bez zmienników. Zawodnicy w żółtych strojach, przy świetnej postawie Mikołajczyka w bramce, zdołali trafić tylko raz. O losach spotkania rozstrzygnęła druga połowa, w której lepsi okazali się zawodnicy 4F.

ICAR II – GGMEDIA.PL 2:6

Pewnie i wysoko

Mecz lidera drugiej ligi z zespołem zajmującym trzecie miejsce od końca również nie przyniósł niespodzianki. Gra na początku była wyrównana z sytuacjami z jednej i z drugiej strony. Zawodnicy w błękitnych strojach strzelili bramkę jako pierwsi, po golu mecz wyraźnie się ożywił, świetną okazję na wyrówananie zmarnował iCar, niewykorzystana okazja się zemściła i przeciwnicy podwyższyli prowadzenie. Drugą połowę świetnie otworzył iCar, szybko strzelona bramka kontaktowa dawała nadzieję na wywiezienie korzystnego rezultatu, jednak Błękitni równie szybko odpowiedzieli trafieniem i do końca nie oddali już prowadzenia wygrywając ostatecznie zasłużenie i wysoko.

KRAKSPORT - STATE STREET I 3:10

Jednostronne widowisko

W ostatnim spotkaniu zaległej siódmej kolejki State Street bez trudu pokonał „czerwoną latarnię" ligi. Kraksport od początku nie miał nic do powiedzenia tracąc w pierwszej połowie trzy bramki przy jednej strzelonej. Druga część spotkania to nadal pełna inicjatywa zawodników State Street, nieliczne próby Kraksportu nie przyniosły niestety oczekiwanego efektu. Niebiescy urządzili sobie festiwal strzelecki uzyskując ostatecznie aż dziesięć trafień, z czego aż pięć należało do najlepszego na boisku Macieja Fąfary. Faworyt wygrywając tak wysoko pokazał że będzie się liczył w walce o awans.

III LIGA A

ZasadaAuto.pl – ICEO 2 : 11

Bezlitosny nokaut

W pierwszym spotkaniu zaległej VII kolejki spotkały się drużyny sąsiadujące ze sobą w tabeli. Jak się później okazało nie było to wyrównane spotkanie. Bardzo szybko bramkę zdobyli zawodnicy ICEO, a do przerwy było już 0:4. Drużyna ZasadaAuto.pl bardzo chciała, kontratakowała, ale nic konstruktywnego z tego nie wynikało. Dopiero na początku drugiej odsłony meczu zdobyli bramkę, później kolejną, ale na niewiele się to zdało w tym nierównym pojedynku z czerwonymi, którzy urządzili sobie strzelaninę i zdecydowanie wygrali, zdobywając aż 11 goli i przesuwając się tym samym w górę tabeli.

Selvita – Energoprojekt 0 : 3

Pewnie i do zera

Po tej rundzie rozgrywek Salvita będzie mogła się pochwalić tylko jednym zwycięstwem. W ostatnim meczu z Energoprojektem nie byli w stanie zdobyć ani jednego punktu, a co więcej nie strzelili nawet bramki. Od początku spotkania obydwie drużyny atakowały, ale długo trzeba było czekać na pierwszego gola. Padł on dopiero po pewnie wykonanym rzucie karnym. Chwilę później mogliśmy oglądać następne bramki. Dariusz Kryszczak zachował czyste konto, a jego Energoprojekt bez większych problemów wywiózł z tego spotkania cenne 3 punkty, oddalając się od ogona tabeli.

Deutsche Bank – Google 3 : 2

Walka do końca w meczu o wicelidera

To spotkanie zapowiadało się wybitnie ciekawie. Obydwie drużyny przed tym meczem miały po 18 punktów, plasowały się odpowiednio na drugim oraz trzecim miejscu i bezpośrednio rywalizowały o wicelidera po tej rundzie. Pierwsza bramka wpadła po czerwonej kartce dla bramkarza czarnych, który w sytuacji sam na sam złapał piłkę przed polem karnym. Sędzia nie miał wątpliwości, a rzut wolny, tuż z za pola karnego na bramkę zamieniła drużyna Deutsche Banku. Później, jeszcze przed zmianą stron wykorzystali grę w przewadze. Google odpowiedziały bramką po przerwie, ale biało – niebiescy znowu odskoczyli. Końcówka spotkania to gol dla czarnych i walka o chociaż jeden punkt. Nie udało się, ale mecz mógł się podobać. Dobre tempo, kilka ciekawych akcji i rywalizacja do samego końca.

Lynka – Pegasystems 1 : 2

Sensacyjne potknięcie lidera

Drużyna Lynka w tym meczu miała przypieczętować swoje pierwsze miejsce w tabeli pewnymi trzema punktami. Pegasystems postanowił jednak pokrzyżować zamiary lidera i powalczyć o zwycięstwo. Wynik spotkania otworzyli biali, ale jeszcze przed zmianą stron niebiescy wyrównali. Po przerwie drużyna Lynka zdawała się kreować grę, ale nie potrafili znaleźć sposobu, żeby zdobyć kolejne bramki. Za to Pegasystems grali z kontry, wyprowadzali chaotyczne kontry i to taka gra okazała się być receptą na zwycięstwo. Niebiescy wpakowali futbolówkę do siatki po raz drugi i do końca spotkania nie dali sobie wydrzeć trzech punktów, sensacyjnie wygrywając. Lider pozostał co prawda liderem ale dwie kolejne drużyny „drepczą mu po piętach".

Politechnika Krakowska KNKS - Lumesse 1 : 0

Jedna bramka przesądziła o trzech punktach

Na sam koniec poniedziałkowych rozgrywek mogliśmy oglądać bardzo zacięty mecz pomiędzy Politechniką Krakowską, a Lumesse. Obydwie drużyny bardzo ofiarnie walczyły na boisku, ale czy to przez słabą skuteczność w ofensywie, czy dobrą dyspozycję obrońców obydwu drużyn nie przekładało się to na bramki. Długo, bo do około połowy drugiej części spotkania czekaliśmy na jak się później okazało jedyną bramkę. Szczęśliwym strzelcem okazał się Damian Krochmal, a jego gol był wart aż 3 punkty. Zwycięstwo to pozwoliło niebieskim włączyć się do walki o podium.

POZOSTAŁEM MECZE ZALEGŁE

OSTC – BAT 6:2

Bez niespodzianki

Zawodnicy OSTC od samego początku narzucili swój styl gry i to oni byli stroną przeważającą. Fioletowi na przerwę schodzili z jedynie dwubramkową zaliczką, gdyż wielokrotnie w decydujących momentach brakowało koncentracji i skuteczności. Obraz gry w drugiej odsłonie bliźniaczo przypomniał pierwszą połowę - ekipa OSTC atakowała i prowadziła grę podczas gdy BAT nastawił się grę z kontry. Granatowi na drugą część gry desygnowali do gry w ataku swojego dotychczasowego bramkarza – Kamila Witka, który swoimi indywidualnymi rajdami niejednokrotnie siał popłoch w szeregach obronnych OSTC. Zawodnicy drużyny BAT muszą porządnie się zastanowić, na której pozycji Pan Kamil daje więcej swojej ekipie, gdyż jego ofensywne wejście niezwykle ożywiło poczynania Granatowych.

Krakodlew – Daymon Studio 2:7

Pewne zwycięstwo Pomarańczowych

Zaległe spotkanie I kolejki Ligi III B to typowe jednostronne widowisko. Grający w pomarańczowych koszulkach zawodnicy Daymon Studio od początku zaatakowali i systematycznie zwiększali swoją przewagę. Natomiast Krakodlew nastawiony był na grę z kontry i takie usposobienie przyniosło Czerwonym dwa trafienia. Najjaśniejszą postacią na boisku był Przemysław Satoła, autor trzech bramek, który wydatnie przyczynił się do zwycięstwa Pomarańczowych. Dzięki trzem punktom zdobytym w starciu z Krakodlewem, Daymon Studio zrównali się punktami z Cisco i Capitą.

Biesiada z "Hudym Smalcem" – Alior Bank 5:3

Sensacja stała się faktem

Alior Bank nie wykorzystał dogodnej okazji do zrównania się punktami z ProEko, gdyż przegrał swoje spotkanie z czerwoną latarnią ligi - Biesiadą z "Hudym Smalcem". Pojedynek stał na bardzo wysokim poziomie, zawodnicy obu ekip stwarzali sobie mnóstwo bramkowych sytuacji, lecz bohaterem pierwszej połowy był bramkarz Alior Banku – Sylwester Kądziołka, który wielokrotnie ratował swoją drużynę. W drugiej części gry śmielej zaczęli atakować granatowi, lecz punktowali zawodnicy Biesiady. Genialne zawody w drugiej odsłonie rozgrywał bramkarz Biesiady – Jakub Fiałka. Młody goalkeeper nie chciał być gorszy od swojego vis-à-vis i w tej części gry bronił niemal wszystko co leciało w kierunku jego bramki. Wygrana Niebieskich pozwoliła na ucieczkę z ostatniego miejsca w tabeli i prześcignięcie drużyny A.S.A.

 

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie