Beniaminek Kraksport Extraklasy po raz kolejny udowodnił, że w tym sezonie może sporo namieszać. Probud po czterech bramkach Andrija Pishchevskyiego pokonał aktualnego jeszcze mistrza - CEZ Skawinę. Ukrainiec potwierdza, że nie rzucał słów na wiatr i włączy się do walki o koronę króla strzelców. Probud, który dotychczas prezentuje się znakomicie w obronie, jak i w ataku, coraz powożniej zgłasza swoje mistrzowskie aspiracje i nikt już nie puka się po czołach, kiedy myśląc o Probudzie, mówa o mistrzostwie. Beniaminek musi odpierać ataki BAD-MARU, który ma sporą chrapkę na ,,majstra'' i tylko trzy punkty straty do lidera. W tym tygodniu Probud odpoczywa, otrzymuje walkowera za mecz z Geo-Zenitem i zbiera siły na kolejnego rywala, którym za dwa tygodnie będzie PKP Cargo.