Lumesse - Bank BPH 2:10
Siła spokoju
Zbytnio się nie przemęczając gracze Banku BPH pewnie pokonali Lumesse i wygodnie rozsiedli się w fotelu lidera. Gospodarze nie byli w stanie nawiązać walki z lepszym piłkarsko rywalem, ale braki w wyszkoleniu technicznym starali się zniwelować walką i nieustępliwością. Dobrą dyspozycję potwierdził snajper bankowców - Adam Grudzień, który zapisując na swoim koncie hattrick odciążył nieskutecznych tego wieczora: Świdra, Dobosza i Rysia. Nowy Rok Bank BPH przywita jako lider tabeli i ciężko będzie pozostałym zespołom tę pozycję im odebrać...
Poltynk - Platinet 2:3
Poltynk nie wytrzymał tempa i przegrał
Zawodnicy Poltynku wyszli na mecz tak nabuzowani, że wydawało się, że gole są tylko kwestią czasu. Ubrani na czarno gospodarze imponowali ruchliwością, zaangażowaniem i determinacją, ale długo nie potrafili trafić do siatki rywala. Gdy wreszcie ta sztuka im się udała można było spodziewać się, że za chwilę padną kolejne. Platinet jednak szybko wyrównał i od tej chwili mecz układał się po ich myśli. Rafał Ziaja wcielając się w rolę snajpera przesądził o wygranej gości, które w końcowym rozrachunku może okazać się niezwykle cenne. Poltynk nie wytrzymał wysokiego tempa narzuconego od pierwszych minut i przyszło mu za to zapłacić wysoką cenę.
Mostostal Kraków - BWI Group 2:3
Osamotniony Tabor
Długo wydawało się, że Mostostal jest w stanie zdobyć tego wieczora punkty, ale niestety dla nich BWI przechyliło szalę zwycięstwo na własną korzyść i odniosło 6 kolejne zwycięstwo w tym sezonie. Od pierwszego gwizdka sędziego mecz był bardzo wyrównany, pełen walki i ostrzejszych starć. W obu ekipach na pierwszy plan wybijały się postaci liderów. Paweł Tabor w Mostostalu oraz Bartosz Gągol w BWI. W korespondencyjnym pojedynku obu panów padł remis, ale to zawodnik gości czuł się zwycięzcą, gdyż to jego drużyna zapisała na swoim koncie 3 punkty. Kto wie jakim wynikiem zakończyłoby się to spotkanie, gdyby Tabor miał większe wsparcie swoich partnerów, może to właśnie Mostostal byłby pierwszym zespołem, który zabrał BWI punkty?
Korporaci - Sappi 3:5
Pierwszy skalp Sappi
Swoje pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach Biznes Ligi zanotowali gracze Sappi. Goście przegrywając 0:2 nie załamali się i za swoją wiarę i determinację zostali nagrodzeni 3 punktami. Prawdziwe spustoszenie w defensywie Korporatów siał Jakub Ździebko. Lewonożny atakujący sprawiał ogromne problemy rywalom, a mecz zakończył z 2 golami i 2 asystami. Po końcowym gwizdku debiutanci nie kryli zadowolenia i ulgi, zgodnym chórem podkreślając: "do trzech razy sztuka ;)".
Cisco - EC Engineering 4:2
Węgrzyn rozmontował EC
Zwieńczeniem wieczoru z Biznes Ligą było starcie Cisco z EC Engineering. Gracze obu ekip stanęli na wysokosci zadania i pomimo dość później pory nie pozwolili obserwatorom zmrużyć oka. Na prowadzenie szybko wyszli goście za sprawą Lewenki, ale Cisco tuż przed przerwą strzeliło 2 gole i wyszło na prowadzenie. Po zmianie stron tempo meczu wciąż było wysokie, a obie drużyny miały swoje szanse. Świetną partię rozegrał Jan Węgrzyn, który okazał się prawdziwym liderem swojego teamu. Szybkie rajdy napastnika były solą w oku defensywy EC i przyczyniły się do ich porażki. Goście piłkarsko nie byli słabsi od rywala, ale w kluczowych momentach zabrakło im ogrania oraz cierpliwości.