Pewne zwycięstwo w meczu na szczycie...

YESSPORT I LIGA B

ABB - Amway 2:2

Popis Latoszka

Choć to ABB przez większą część spotkania było stroną dyktującą warunki, to ostatecznie nie udało im się sięgnąć po 3 punkty. Ogromna w tym zasługa bramkarza gości - Bartłomieja Latoszka, który stawał na głowie, ratując swój zespół w niemożliwych wręcz sytuacjach. Świetna postawa goalkeepera Amwayu to jedno, a fatalna wręcz skuteczność gospodarzy to drugie. Stwarzając tyle sytuacji, nie można sobie pozwolić na nonszalancję, która kosztuje potem cenne 2 punkty. ABB miało wszystko w swoich rękach, ale nie potrafiło odskoczyć od rywala na więcej niż jedną bramkę. Zawodnicy w niebieskich strojach długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowaną defensywę gospodarzy. Udało się to dopiero w końcówce pierwszej części, kiedy to błąd bramkarza wykorzystał Dogukan Ozdemir. Nie było to jedyne trafienie tureckiego napastnika. Przy stanie 2:1 dla ABB mocny strzał oddał Dawid Dolański i znowu najszybciej przy odbitej piłce był snajper gości, ustalając wynik spotkania na 2:2.

iCar III - MPEC 10:1

Ambitny MPEC nie chciał oddać meczu bez walki

Wielkie słowa uznania należą się zawodnikom MPEC. Z przyczyn losowych przybyli na mecz w zaledwie pięcioosobowym składzie i nie chcieli słyszeć o oddaniu meczu bez walki i rozegraniu sparingu z iCarem. Szacunek Panowie! Jeżeli chodzi o przebieg spotkania to wyglądało to tak jak wyglądać musiało. Mając dwóch zawodników mniej nie można dotrzymywać kroku drużynie dobrze zorganizowanej i mądrze ustawiającej się w ataku, a taką właśnie ekipą jest iCar. Takie mecze to doskonała okazja do podreperowania swoich indywidualnych osiągnięć i szansa na odskoczenie w klasyfikacjach goli i asyst. Z tego przywileju skorzystali: Jarosław Grych (6 asyst i najlepszy asystent ligi) oraz Marek Mazurek (6 goli i najlepszy strzelec ligi).

DHL Express - Shell 3:3

Remis, z którego nikt nie jest zadowolony

Oczy ze zdumienia przecierali zawodnicy DHL w pierwszych 20 minutach pojedynku z Shellem. Teoretycznie to gospodarze byli stroną przeważającą, lepiej operującą piłką, ale to goście do przerwy prowadzili 3:0. Zawodnicy w żółtych koszulkach imponowali błyskawicznym przejściem z obrony do ataku, czemu zawdzięczają dwa pierwsze gole. Trzecie trafienie to już wypracowane i ćwiczone wykonanie rzutu wolnego, po którym z woleja pięknie trafił Łukasz Bąk. Po zmianie stron DHL wreszcie zaczął wykorzystywać stwarzane okazje. Po trafieniu na 1:3 w zawodników w czerwonych koszulkach wstąpiły nowe siły i z jeszcze większą furią siedli na Shell. Kluczowe dla końcowego wyniku, było wykluczenie bramkarza gości tuż po golu na 2:3. Doświadczony DHL wykorzystał okres gry w przewadze i ustalił wynik na 3:3, choć do końcowego gwizdka obie ekipy mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Sparta - Rigor Mortis 6:2

Wygrał lepszy

Od pierwszego gwizdka sędziego zarysowała się wyraźna przewaga gospodarzy, którzy z dużym rozmachem przystępowali do każdego, kolejnego ataku. W grze gości trudno było dostrzec pomysł na grę, choć i oni w pierwszej części stworzyli sobie kilka niezłych okazji. Gracze Sparty pod pole karne Rigoru starali się dostawać po wymianie kilku piłek, kładąc wyraźny nacisk na grę po ziemi. Rozmontowywanie defensywy rywala przychodziło im ze zdumiewającą łatwością, więc szybkie wyjście na kilku bramkowe prowadzenie dziwić nie mogło. Ozdobą meczu było trafienie Piotra Wojciechowskiego, który lewą nogą "pomierzył" po okienku i przelobował bramkarza gości. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Sparta raz po raz stwarzała przewagę na połowie Rigoru, ale brak skuteczności spowodował nikłą zdobycz strzelecką w drugich 20 minutach. Zawodnicy w pomarańczowych strojach walczyli jednak do końca i za sprawą Konrada Nowosada i Jakuba Rybickiego zmniejszyli rozmiary porażki.

II LIGA D

Capgemini – YesSport 4 : 3

Walka o trzecią wygraną

Pojedynek pomiędzy drużynami Capgemini i YesSportu zapowiadał się bardzo interesująco. Obydwie drużyny do tej pory wygrywały dwukrotnie i oczywiste było, że mają apetyt, aby po raz kolejny w tej kolejce zainkasować 3 punkty. Pierwsza połowa wyrównana. Najpierw bramkę zdobyło Capgemini - pięknym lobem bramkarza YesSportu pokonał Szymon Stachura. Do przerwy było już 2:1. W drugiej połowie od razu do ataków rzucili się niebiesko – czerwoni i chwilę później to oni prowadzili. Końcówka spotkania należała jednak do Capgemini. Doprowadzili do remisu, a tuż przed końcowym gwizdkiem wynik spotkania ustalił Jakub Muchajer.

Geo-Zenit – Dragon 4 : 1

Pewne zwycięstwo w meczu na szczycie

Zarówno drużyny Geo-Zenitu jak i Dragona, które spotkały się ze sobą w VI kolejce mogły się do tej pory pochwalić kompletem zwycięstw. Mecz ten miał pokazać, która drużyna bardziej zasługuje na pierwszą ligę. Pierwsi do siatki trafili pomarańczowi, ale sędzia dopatrzył się faulu na bramkarzu i gola nie uznał. Jedyną bramkę w pierwszej części spotkania zdobył Michał Spasiuk, który dośrodkowywał. Napastnik Geo-Zenitu minął się z piłką, ale ta i tak znalazła się w bramce. Druga połowa to dominacja niebieskich. Co prawda Dragon zdobył bramkę, ale Geo – Zenit dołożył jeszcze 3 i to oni otwierają tabelę II LIGII D. Spotkanie obfitowało w ładne akcje. Mecz godny liderów.

MPO Kraków – Kolporter 4 : 2

Pomarańczowi z kompletem porażek

Mecz drużyny MPO Kraków z Kolporterem obydwie drużyny zaczęły niekompletnymi składami. W pierwszej połowie widoczna była różnica jednego zawodnika i to Kolporter, który grał w 6 strzelił dwie bramki 5-cio osobowej drużynie MPO. Jeszcze przed przerwą do drużyny niebieskich dołączył szósty zawodnik i losy spotkania całkowicie się odwróciły. Od tej pory to MPO atakowało, częściej zagrażało bramce rywali i zdobywało bramki. Mecz zakończył się zwycięstwem niebieskich, natomiast Kolporter z kompletem porażek zamyka tabelę II LIGI D.

Auchan Polska – HCL Poland 3 : 3

Remis w pojedynku sąsiadów z tabeli

Drużyny Auchan i HCL przed tym spotkaniem zajmowali odpowiednio trzecie i czwarte miejsce. Był to więc ważny mecz zarówno dla jednej jak i drugiej drużyny, tym bardziej, że w tej samej kolejce można było liczyć na potknięcie Geo-Zenitu lub Dragona, które znajdowały się wyżej w tabeli. Wynik spotkania otworzył piękną bramką ze szczupaka zawodnik czarnych – Mikołaj Pyś i wynik 1:0 utrzymał się do końca pierwszej połowy. W drugiej połowie padło aż 5 bramek i mecz zakończył się podziałem punktów.

III LIGA B

Colorex – KRAKODLEW 7 : 2 

Bez niespodzianki

Spotkanie pomiędzy drużynami Colorexu, a KRAKODLEW rozpoczęło się od zdecydowanych ataków tych pierwszych. Przełożyło się to bardzo szybko na wynik spotkania. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1, natomiast w drugiej połowie przewaga pomarańczowych była jeszcze bardziej widoczna i tracąc jedną bramkę z rzutu karnego, zdołali zdobyć jeszcze 5 i zdecydowanie wygrać z drużyną KRAKODLEWu. Zdecydowanym liderem w tym pojedynku był Mateusz Kubiak, który aż 5-cio krotnie pokonał bramkarza czerwonych.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie