Piękne gole otworzyły sezon...

II liga A

Mega Taxi – Nidec 3:6

Miłe złego początki

Nieudanie przygodę z Biznes Ligą rozpoczął zespół Mega Taxi. „Taksówkarze" od pierwszego gwizdka z impetem ruszyli na Nidec i przez kilkanaście minut zdawało to egzamin. Wystarczył jednak błąd przy wyprowadzeniu piłki, strata, utrata gola i obraz meczu obrócił się nam o 180 stopni. Co prawda do przerwy na prowadzeniu byli jeszcze gospodarze, ale po zmianie stron brak sił dał o sobie znać i grający w białych koszulkach goście bezwzględnie to wykorzystali. Prym w atakach zwycięskiej ekipy wiódł Jakub Pluciński, który świetny występ ukoronował hattrickiem i asystą. Na otarcie łez dla Mega Taxi pozostaje premierowy gol w Biznes Lidze, którego autorem został Piotr Jałocha.

iCar II – Lanster 6:6

Reklama Biznes Ligi

Kapitalne widowisko zaserwowały Nam ekipy iCar II i Lanster. Pokaz gry na wysokim poziomie, wymiana ciosów oraz emocje do ostatnich sekund spokojnie mogą być reklamą Biznes Ligi. Lepiej w mecz weszli goście, którzy po trafieniu Jarosława Bielacha wyszli na prowadzenie, ale zawodnicy w żółtych koszulkach nie pozwolili rywalowi „odjechać" i szybko wyrównali stan meczu. Kapitalne widowisko okraszone zostało końcówką rodem z horrorów Hitchcocka. Prowadzenie 6:4 nie wystarczyło Lansterowi do zapisania sobie 3 punktów po tym spotkaniu. Cudowny finisz gospodarzy sprawił, że w przeciągu minuty strzelili 2 gole i mecz zakończył się wynikiem 6:6. Na szczególną uwagę zasługuje popisowa partia Macieja Wejnera. Obrońca Lanstera potwierdził, że ma prawdziwy młotek w lewej nodze i z dorobkiem 4 trafień wpisał się w historię tego spotkania. Kapitalnego spotkania!

StateStreet I – Kompania Piwowarska 1:4

Odmieniona Kompania

Przed spotkaniem grający menadżer Kompanii – Jacek Wypasek tryskał dobrym humorem. Nowy sezon, nowi zawodnicy, nowe oczekiwania. Sympatyczny zawodnik gości śmiało stwierdził, że przeszłość trzeba zostawić za sobą i jak najlepiej „bawić się" w nowym sezonie. Jak powiedział tak zrobili. StateStreet pomimo wyjścia na prowadzenie nie był w stanie przeciwstawić się ruchliwym zawodnikom gości i zasłużenie 3 punkty wędrują na konto „piwoszy". Pomimo przewagi wynik bardzo długo pozostawał sprawą otwartą, jednak na kilka minut przed końcowym gwizdkiem udało się gościom „zamknąć" to spotkanie. Kompania w niczym nie przypominała drużyny z poprzedniego sezonu. Duży wpływ miały na to posiłki z drużyny Apriso. Marcin Malec i Dominik Wajda zamienili bordowe koszulki na śnieżno białe z logiem Kompanii i zdaje się, że będzie to dobry układ dla obu stron.

4F – Kraksport 6:1

Lepsi od pierwszej do ostatniej minuty

„Z wysokiego C" rozpoczęli sezon zawodnicy 4F. Efektowne zwycięstwo nad Kraksportem może dodać tej drużynie pewności siebie i pchnąć zawodników w czarnych koszulkach do jeszcze lepszych występów. Obie ekipy postawiły na futbol ofensywny, co zaowocowało sporą liczbą sytuacji bramkowych. Lepsze wrażenie przez całe 40 minut sprawiali jednak gospodarze, którzy raz po raz meldowali się w polu karnym gości. Wysokie prowadzenie wprowadziło lekkie rozluźnienie w szeregach „czarnych" z czego starali się skorzystać zawodnicy w czerwonych koszulkach. Niestety dla nich bramki 4F strzeże Miłosz Mikołajczyk. Ekscentryczny goalkeeper imponował refleksem i pokonać dał się tylko raz, wysyłając sygnał, że fachowcem jest najwyższej klasy!

 

III LIGA A

Lynka - Politechnika Krakowska  6:1

Spadkowicz rozbija debiutanta

W pierwszym spotkaniu sezonu Lynka, która w poprzednich rozgrywkach pożegnała się z II ligą podejmowała Politechnikę Krakowską. Forma debiutantów była wielką niewiadomą. Przyznać jednak trzeba, że walczyli bardzo ambitnie i choć już do przerwy przegrywali różnicą trzech goli, absolutnie nie złożyli broni. Do ostatniego gwizdka sędziego starali się odrobić stratę i choć ostatecznie tylko raz trafili do siatki, ich postawa zasłużyła na uznanie. Mimo ambicji PK górą było doświadczenie i zgranie Lynki.

Pegasystems - Energoprojekt 6:1

Starzy znajomi, nowe emocje

Drugi mecz kolejki przyniósł pojedynek dwóch dobrze znanych sobie zespołów. Pegasystems i Energoprojekt spotykały się już bowiem w poprzednim sezonie, kiedy to rywalizowały w grupie B III ligi. Letnie rozgrywki miały być dla obu ekip zupełnie nowym otwarciem i szybko okazało się, że będzie ono znacznie lepsze dla ekipy gospodarzy. Co prawda przed przerwą zdobyli oni tylko jednego gola, lecz po zmianie stron sukcesywnie powiększali przewagę i ostatecznie zwyciężyli różnicą aż pięciu goli, co pozwala im mieć nadzieję, że w tym sezonie powalczą o ligowe podium.

Lumesse - IBM Kenexa 4:1

Odmienione Lumesse

Rozgrywający swój drugi sezon w III lidze piłkarze Lumesse stawali naprzeciw IBM, które wydawało się być faworytem do zwycięstwa. Jednak to biali prezentowali się na murawie dojrzalej i mimo iż przed zmianą stron strzelili tylko jednego gola, w drugiej połowie rozwinęli skrzydła i nie dali szans przeciwnikowi, jeszcze trzykrotnie trafiając do siatki. Styl gry gospodarzy imponował i wydaje się, że jeżeli utrzymają tę formę, będą jednymi z kandydatów do wygrania ligi.

Selvita - Deutsche Bank 1:6

Powrót Grędy i „one man show"

Na murawy Biznes Ligi powrócił jeden z jej najlepszych niegdyś napastników – Łukasz Gręda. Reprezentujący niegdyś barwy Banku BPH, teraz gole zdobywa dla ekipy Deutsche Banku i przyznać trzeba, że idzie mu to wyśmienicie. Już w swoim debiucie na boiskach III ligi zdobył aż pięć goli i był głównym architektem wygranej swojego zespołu nad Selvitą. Selvitą, której passa meczów bez zwycięstwa nadal trwa. Niebiescy zaprezentowali się jednak całkiem przyzwoicie i przyznać trzeba, że gdyby nie „różnica", jaką na murawie robił Gręda, mogli powalczyć o korzystny wynik.

Google - ZasadaAuto.pl 2:1

Google wygrywa starcie debiutantów

Ostatni mecz kolejki był tym, który przyniósł nam najwięcej emocji. Pojedynek był bardzo wyrównany i do samego końca nie było wiadomo, która ze stron przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Mimo, iż to Google objęło prowadzenie i utrzymało je do przerwy, drugie dwadzieścia minut upłynęło pod znakiem walki zespołu gości o przynajmniej punkt. Choć nie udało im się nawet zremisować, pozostawili po sobie dobre wrażenie. W następnych kolejkach może być już tylko lepiej.

 

III LIGA B

SSC Internazionale - Ren-Bet 5:3

Włączyli drugi bieg i odjechali

Pierwsza połowa spotkania outsiderów zeszłego sezonu Biznes Ligi zwiastowała duże emocje do końca pojedynku. W notesie sędziego wynik 1:1, a na murawie zażarta walka o każdy metr boiska. Nic jednak bardziej mylnego. Na początku drugiej odsłony SSC wskoczyło na wyższe obroty i kolejnymi trafieniami szybko odjechało rywalowi. Ten pomimo walki o odwrócenie losów spotkania był jedynie w stanie zmniejszyć rozmiary porażki. Do ważnego zwycięstwa zespół "międzynarodowych" poprowadził Mateusz Zięba, autor czterech trafień.

Krakodlew - Daymon Studio 0:5

Walkower

Mostostal - KPR 2:13

Zapłacili frycowe

W drugim spotkaniu beniaminek uległ doświadczonej ekipie KPR. Na usprawiedliwienie Mostostalu trzeba jednak przyznać, że "ratownicy" zagrali świetnie spotkanie, a ich gole na długo pozostaną w naszej pamięci. Parafrazując znane powiedzenie, wszystko czego się tknęli, zamieniało się... w gola. Bramki z dystansu? Po indywidualnych czy też zespołowych akcjach? Proszę bardzo. To wszystko pokazali nam tego dnia gracze w niebieskich strojach. Świetnie zaprezentowali się w tym meczu: Adam Curyło, Grzegorz Marczyk, Michał Skuciński czy tez Tomasz Stryjakowski. Mostostal zapłacił wysoką cenę za bycie nowicjuszem w Biznes Lidze. Dalej może być już tylko lepiej.

Colorex - Cisco 1:4

Pokazali siłę

Zdecydowanie najciekawsze spotkanie pierwszego dnia sezonu wiosna-lato 2014. Mający wysokie aspiracje Colorex uległ drużynie Cisco, która rozpoczyna przygodę z Biznes Ligą "z wysokiego C". Królem polowania został Jan Węgrzyn, autor hattricka, a jego trafienie w "okienko" bezpośrednio z rzutu wolnego musiało się podobać nawet wybrednemu kibicowi. Na osłodę Colorexu, Patryk Walczak odpowiedział pięknymi nożycami. Jak się później okazał, był to jedyny gol dla jego drużyny tego dnia. Wygląda na to, że obie drużyny powinny nadawać ton rozgrywkom w tej grupie.

Capita - Rolls-Royce 8:2

Odmieniona Capita

Kolejne spotkanie tego dnia, w którym wyrównana pierwsza połowa nie zwiastowała zdecydowanego zwycięstwa jednego z zespołów. O to jednak pokusiła się Capita, w której składzie widzieliśmy wielu nowych zawodników. Jednym z nich jest, były koordynator Biznes Ligi, Krzysztof Michalec. Trzeba przyznać, ze to miło widzieć kolejną znaną nam twarz, która pokazuję się na boiskach BL. Jednak to nie Krzysiek był tego dnia bohaterem swojego zespołu. Na to miano zasłużyli Błażej Błaszczak i Adam Bielski. Obaj zdobyli po trzy trafienia. Rolls-Royce pomimo porażki, musi jak najszybciej zapomnieć o drugiej połowie spotkania, ta pierwsza może dawać nadzieje na punkty kolejnych meczach.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie