YesSport I Liga A
Biesiada z „Hudym Smalcem" – Probud 2:2
Podział punktów w meczu na szczycie
W zdecydowanie najciekawiej zapowiadającym się dzisiaj meczu, w którym wicelider Probud podejmował trzecią Biesiadę emocji nie zabrakło. Pierwsze spotkanie nie zawiodło, było w nim wszystko czego oczekuje się od drużyn zajmujących miejsca na podium. Probud szybko objął prowadzenie, mecz wyrównany toczony w szybkim tempie pomimo wielu okazji strzeleckich nie przyniósł już trafień przed przerwą. Po zmianie stron Wicelider nie zamierzał bronić rezultatu i zaraz po wznowieniu podwyższył prowadzenie do różnicy dwóch bramek. Bardzo długo męczyła się Biesiada, podenerwowana takim obrotem spraw przystąpiła do ataków na bramkę przeciwnika co przyniosło wreszcie upragnione trafienie po błędzie bramkarza Probudu. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się takim rezultatem pod koniec spotkania znowu szczęście było po stronie Biesiady, która w jednej z ostatnich akcji meczu zdołała doprowadzić do remisu.
Amway – HCL Poland 6:2
Amway sprawcą niespodzianki
Drugie dzisiejsze spotkanie to pojedynek HCL aspirującego do zajęcia miejsca na podium z Amwayem, czyli drużyną która cały czas szuka formy z zeszłego sezonu. Początek meczu pokazał że niżej notowany Amway chciał wejść w nowy rok z przytupem, dwa szybko zadane ciosy oraz ku zaskoczeniu wszystkich lepsza gra i trzecia bramka w końcówce pierwszej połowy Dolańskiego pokazały, że Amway nie zamierzał bronić korzystnego rezultatu. Druga połowa to kolejna bramka bramka zawodników, którzy grali dzisiaj jak natchnieni, bezradny HCL nie potrafił przeciwstawić się tak doskonale grającemu przeciwnikowi. Najsłabszy mecz w wykonaniu ekipy aspirującej do najwyższych celów, taki obrót spraw wykorzystał Amway wygrywając pewnie i wysoko 6:2.
Sparta – Geo-Zenit 4:6
Koncert Grzesiaka
Wynik spotkania otworzył niezawodny Grzesiak, jednak Geo-Zenit dążąc za wszelką cenę do podwyższenia prowadzenie mógł się nadziać dwukrotnie na stratę bramki ale świetnie między słupkami spisywał się bramkarz lidera. Do przerwy błękitni zdołali jednak podwyższyć prowadzenie. po zmianie stron działo się zdecydowanie więcej, niżej notowana Sparta napsuła sporo krwi liderowi, który do tej pory nie poniósł jeszcze porażki, a o wygranej Geo-Zenitu zadecydowały indywidualności w postaci Grzesiaka i Spasiuka, interwencje tego drugiego w obronie ratowały zespół przed stratą większej ilości bramek. Sparta zdobywając aż cztery gole pokazała, że potrafi grać w piłkę i będzie trzeba się z nią liczyć w kolejnych spotkaniach. Bohaterem spotkania został Grzesiak, który strzelił cztery bramki a przy kolejnej asystował co sprawiło że miał udział przy pięciu z sześciu trafień dla swojej drużyny.
Tauron Dystrybucja – KDWT 5:1
Decydująca druga połowa
Niezwykle wyrównane spotkanie oglądaliśmy od początku pierwszej połowy, wyżej notowany Tauron jako pierwszy strzelił bramkę. Akcja za akcję, strzał za strzał tak można określić kolejne minuty tego bardzo ciekawego meczu, jednak szczęście sprzyjało zawodnikom w białych koszulkach, którzy podwyższyli prowadzenie. KDWT pomimo braku swojego najlepszego zawodnika dzielnie stawiało opór Tauronowi a w kluczowych sytuacjach brakowało po prostu szczęścia i skuteczności bowiem piłka dwukrotnie lądowała na poprzeczce bramki rywala. Tauron w drugiej połowie przycisnął i głównie za sprawą braci Kęsków, którzy dyrygowali poczynaniami swojego zespołu, odniósł wysokie i okazałe zwycięstwo różnicą aż czterech bramek.
Teva – Shell 5:6
Gokhan Ulusoy na wagę trzech punktów
Na zakończenie piłkarskich zmagań z I ligą B mierzyły się dwie najniżej notowane drużyny, przedostatni Shell podejmował ostatnią Tevę z ujemnymi punktami na koncie. Początek należał do Tevy, jednobramkowe prowadzenie jednak szybko zmieniło się w wynik 1:3 dla Shella. Po przerwie wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie Teva dogoniła rywala i wyszła nawet na prowadzenie 5:4 ale ostatecznie lepsi okazali się zawodnicy w żółtych strojach, którzy w ostatnich minutach zdobyli dwie bramki odnosząc niezwykle ważne zwycięstwo, Teva do tej pory zdobyła zaledwie jeden punkt, i chcąc myśleć o utrzymaniu będzie potrzebować kolejnych jak ryba wody.
II Liga A
MPEC – Capgemini 2:7
Niezachwiany marsz do I ligi
Przed tym spotkaniem Biali mieli dwa razy więcej punktów na swoim koncie w porównaniu do dorobku MPECu. Fakt ten bezlitośnie pokazywał która drużyna była faworytem tej rywalizacji. Co prawda w pierwszej odsłonie, Żółci dzielnie walczyli i stracili jedną bramkę, lecz druga połowa to już całkowita dominacja Capgemini. Ciekawymi wydarzeniami w tym starciu były trzy samobójcze trafienia: dwa po stronie MPECu a jedno Capgemini.
A.S.A – LGBS 8:1
Różnica klas
Granatowi od pierwszej minuty rzucili się do szaleńczych ataków, co dawało im ogromną przewagę w posiadaniu piłki. To z kolei miało przełożenie na ilość zdobytych bramek, a tych A.S.A w pierwszej odsłonie strzeliła pięć. W drugiej połówce tempo gry trochę opadło. Granatowi pewni wyniku ukłuli tylko trzykrotnie. Po stronie gospodarzy, na szczególne wyróżnienie zasługuje Kamil Wąs. Zawodnik ten, dzięki swojej dynamice i bardzo dobremu wyszkoleniu technicznemu, zakończył rywalizację z LGBS z dwoma bramkami na koncie.
Auchan Polska - Visiona 15:1
Pogrom
Czarni zdeklasowali swoich rywali. Visiona kompletnie nie dawała rady przeciwstawiać się ofensywnym działaniom zawodnikom zespołu Auchan. Bezapelacyjnie, zawodnikiem meczu został Mateusz Ziółko, który w starciu ze słabszym rywalem czuł się jak ryba w wodzie. Sześć trafień z Visioną pozwoliły temu zawodnikowi znacznie poprawić swoje indywidualne statystyki. Biali wciąż bez punktu zamykają tabelę. Zawodnicy tej drużyny muszą w końcu coś zmienić w swoim działaniu by nie spaść do niższej klasy rozgrywkowej.
Revo Drink Team – Lemar/Gazownicy Krakowscy 1:3
Wspaniała postawa Gazowników
Trzecie zwycięstwo w bieżących rozgrywkach zanotowali Gazownicy. Starcie z Revo nie należało do najłatwiejszych, lecz fantastyczna dyspozycja w bramce Michała Miłka pozwoliła Granatowym na zdobycie trzech punktów w starciu z Czarnymi. Wielkie brawa należą się jednak całemu zespołowi, gdyż poświęcenie i zaangażowanie zawodników jest godne pochwały. Ozdobą spotkania było trafienie na 3-1, autorstwa Wojciecha Jaskowskiego. Uderzenie z pierwszej piłki, a futbolówka została podkręcona w taki sposób, że wylądowała w okienku bramki rywali.
Extend Vision – iCar II 1:2
Żółci minimalnie lepsi
Zdecydowanie najlepsze widowisko wtorkowego wieczoru zgotowali nam zawodnicy Extend Vision oraz iCara II. Zacięta, pierwsza odsłona nie przyniosła nam bramek, lecz ten niedosyt całkowicie został wynagrodzony w drugiej odsłonie. Już w pierwszej akcji po zmianie stron, Łukasz Dulemba otworzył wynik spotkania. Kilka minut później, ten sam zawodnik podwyższył na 2-0 i już Taksówkarze „witali się z gąską". Wtedy to Extend zdobył kontaktową bramkę, co przyniosło nam niesamowite emocje w końcówce. Finalnie jednak, Żółci dowieźli korzystny rezultat do końca, a szarzy niestety musieli obejść się smakiem.