Początek spotkania ALIOR Banku z Urzędem Marszałkowskim to walka punkt za punkt. Dopiero przy stanie 8:8 wyższy bieg wrzuciła czwarta ekipa poprzedniego sezonu i wyraźnie odskoczyła. Rywale skutecznym blokiem czy niewygodną zagrywką starali się odrobić straty, ale ,,Bankowcy’’ pewnie dowieźli zwycięstwo w pierwszym secie (25:15). Druga partia rozpoczęła się dobrze dla ALIOR Banku (prowadzenie 5:1), ale później w ich szeregi wdarło się lekkie rozluźnienie, co skrzętnie starał się wykorzystać UM. Obie ekipy popełniały sporo błędów, ale w końcówce skuteczniejsi byli dwukrotni mistrzowie Siatkarskiej Biznes Ligi, a szczególnie Bartosz Olszewski, który rozgrywał bardzo dobre zawody.
Na drugim boisku 4F podejmowało Rolls-Royce’a, który do tej pory nie zdobył ani jednego punktu, a co więcej, nie wygrał nawet seta. Zła seria kiedyś musiała się skończyć, a czas na przełamanie nadszedł właśnie w starciu z 4F. Z początku to rywal miał bezpieczna przewagę, ale z czasem do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Rollsa. Odrobili straty z nawiązką i wygrali pierwszego seta do 19. Drugi to bardzo dobra gra Rolls-Royce’a i proste bledy 4F, które przyczyniły się do wysokiej porażki, co było sporą niespodzianką.
Łatwą przeprawę z LORENZ-em miał Biprotech. Aktualny mistrz nie zlekceważył przeciwnika i pomimo sporych braków kadrowych pewnie pokonał ,,Czerwonych’’ 2:0, w setach do 7 i 9. Przegranym nie można odmówić ambicji i woli walki. Na początku drugiego seta LORENZ nawet prowadził z aktualnym mistrzem (6:4), ale później Maciej Brzyski i spółka pewnie i skutecznie kończyli swoje ataki, nie pozwalając na zbyt wiele przeciwnikowi.
Bardzo podobny przebieg miało starcie Interii z HCL-em Poland. Od początku do końca pierwszego seta prowadziła Interia, a ambitnie walczący beniaminek starał się zniwelować stratę do bardziej utytułowanego rywala. To znacznie lepiej wychodziło im w drugiej partii, którą przegrali tylko do 15. Z tygodnia na tydzień widać, że HCL zgodnie z obietnicami poprawia swoją grę, a to wkrótce może przynieść oczekiwane rezultaty.