EXTRAKLASA
Queen Bee – INTER-STAL 4:3
Rozzłościli „Pszczoły”
Do przerwy Queen Bee prowadziło 1:0, po bramce Ilii Bahadzela. W drugiej połowie, dość szybko, wyrównał Kamil Socha, ale tylko rozzłościł tym oponenta. „Pszczoły” jeszcze przed upływem 30 minut gry wypracowały sobie trzybramkową przewagę (4:1). Kiedy wydawało się, że mają sytuację pod kontrolą, to Kamil Socha razem z Damianem Banaszkiewiczem postanowili zepsuć im trochę krwi. Czasu i skuteczności starczyło jedynie na złapanie kontaktu (3:4).
Brotherm – Perfect Home Heral 2:6
Po przerwie strzelał już tylko Perfect!
Brotherm w pierwszej połowie walczył z Perfect Home Heral, jak równy z równym. Objął prowadzenie, ale później do głosu doszedł faworyt tej pary. Kontakt złapał Mateusz Kapusta, ale wynik do przerwy ustalił Paweł Kuk (2:4). Po przerwie do siatki trafiali tylko gracze w złotych koszulkach, a wygraną lidera przypieczętował Michał Ścieszka i Kamil Klęk. Doskonałe zawody – nie po raz pierwszy – rozegrał Krystian Stanecki, który do gola dorzucił dwie asysyty, a przypomnijmy gra na pozycji bramkarza.
State Street – Rafis 1:8
Zaatakują z drugiej linii?
Rafis wciąż nie odpuszcza walki nawet o mistrzostwo. Liczy, że uda mu się zaatakować z drugiej linii i sprawdzi się stare powiedzenie, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. „Błękitni” nie dali większych szans State Street, pokonując beniaminka aż 8:1. Dominik Świątek i jego koledzy już niemal jedną nogą są w pierwszej lidze.
Estate Zina – Electrosmart 3:4
Po medalu? Wszystko na to wskazuje!
Estate Zina, przegrywając z Electrosmartem, niemal przekreślił swoje medalowe szanse. Strata „Czarno-złotych” do podium wynosi już dwanaście punktów! Wszystko wskazuje na to, że poznaliśmy medalistów. Pozostaje tylko kwestia kolejności. A Electrosmart sprawia sporą niespodziankę i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w walce o pozostanie w Extraklasie!
Dynamo/Grand Building – WKS Koniusza 11:1
Siła ofensywna
O sile ofensywnej Dynamo/Grand Building na własnej skórze przekonała się WKS Koniusza. „Czarni” przegrali aż 1:11. Na początku grudnia ulegli „tylko” 4:6. Zwycięzcy robią kolejny krok w stronę upragnionego mistrzostwa. Wczoraj na listę strzelców zapisywali się: Maksym Kravets (3), Mark Ponomarenko (2), Oleksandr Hlushchenko (2), Andrii Pishchevskyi (2) i Roman Kivniuk. Dla pokonanych bramkę zdobył Dominik Fugiel.
III LIGA C
X-Zoomers – Reign 3:2
Wracają do walki o złoto
X-Zoomers po raz drugi okazuje się lepszy od Reing. Zespół Darka Ludwiga odpowiednio zareagował na ostatnią porażkę z nuconic (2:3) i wrócił na zwycięską ścieżkę, kontynuując walkę o złote medale. Niewiele brakowało, a lider III Ligi C przegrałby drugie spotkanie z rzędu. Po golach Murada Gojayeva i Emile Mihigo musiał gonić oponenta. Wyrównał Filip Lesak, ale szalę na korzyść X-Zoomers przechylił Kamil Mazurek!
Especto – Nuconic 5:3
Nie poszli za ciosem
Tydzień temu pokonali lidera, po raz drugi zabierając mu wszystkie punkty, a teraz przegrali z innym kandydatem do medalu – Especto. Nuconic nie udało się pójść za ciosem. Do przerwy przegrywali z „Biało-błękitnymi” 1:4. Po zmianie stron piąty cios zadał Michał Kozera. „Pomarańczowych” do walki próbował poderwać Alvaro Atencio, ale bez skutku. Jeszcze w samej końcówce rozmiary porażki zmniejszył Tomek Ciężarek.
Tecnocasa – futbolpolisy.pl 3:6
Trio z dubletem
futbolpolisy.pl znowu różnicą trzech bramek pokonują Tecnocasę. Zespól Damiena Zygara odnosi siódme ligowe zwycięstwo, dzięki któremu – mimo gry „w kratkę” – wciąż zachowuje szanse na medal. Strata do trzeciego w tabeli Especto wynosi tylko trzy punkty, a „Granatowi” mają jeszcze do rozegrania jedno zaległe spotkanie. W grze o krążek utrzymali ich wczoraj Tomek Chmura, Olaf Kuśmierek i Łukasz Kościelniak. Całe trio zakończyło tę rywalizację z dubletem na koncie!
filmcloud – BBH 2:7
Tym razem bez przygód
Oba zespoły doskonale pamiętają wydarzenia z ich pierwszej potyczki, która z powodu kontuzji jednego z zawodników filmcloud zakończyła się przed czasem. Mecz ten zostanie dogramy w kwietniu. W rewanżu wszystko było już w porządku. Obyło się bez urazów, a po końcowym gwizdku sędziego z kompletu punktów cieszył się BBH, który pokonał „Złotych” 7:2, dzięki golom Kamila Piórkowskiego (2), Yasina Civelka (2), Michała Surmy (2) i Sebastiana Kozaka.