Kraksport Extraklasa
FIDELTRONIK – PKP Cargo 1:9
Rozpędzone PKP nie do zatrzymania
Spotkanie drużyn, które do tej pory miały na swoim koncie taką samą ilość punktów przyniosło sporą niespodziankę, nikt chyba nie spodziewał się tak jednostronnego widowiska zwłaszcza, że to Fideltronik stawiany był w roli faworyta. PKP Cargo już w pierwszej połowie czterokrotnie skarciło bramkarza przeciwników. Na drugą część spotkania zawodnicy w czerwonych koszulkach wyszli po to aby walczyć o chociażby jeden punkt, jednak świetnie dysponowane dzisiaj PKP na czele z Gruszczyńskim i Durakiem rozprawiło się z rywalem nie pozostawiając Fideltronikowi żadnych złudzeń.
BAD-MAR - Hostel Deco 0 : 7
Hostel niezbyt gościnny dla gospodarzy
Spotkanie drugiej drużyny z piątą było bardziej zaskakujące niż mogłoby się wydawać. Od początku gracze w Hostel Deco wiedli prym na boisku, często znajdując się pod bramką przeciwnika. Jak już zespołowi BAD-MAR udało się doprowadzić akcję pod bramkę, to każdy strzał był udaremniany przez bramkarza Hostel Deco Rafała Ślusarka. Po pierwszym golu dla zespołu w czerwieni zawodnik BAD-MAR sfrustrowany wyjął piłkę z bramki i wykopał ją za boisko. kolejne minuty meczu upływały na wymianie strzałów i po pierwszej połowie Hostel Deco prowadził 4 bramkami. Druga połowa nic nie zmieniła dla zespołu BAD-MAR, dalej nie byli w stanie strzelić gola Hostel Deco, którzy to strzelili w bramkę przeciwników trzy razy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:7, co nie zmieniło sytuacji żadnej z drużyn.
CEZ Skawina - Medicina/Bikershop 2 : 5
Druga połowa - drugie oblicze
Na ostatnim meczu tego wieczoru spotkały się zespoły sąsiadujące ze sobą w tabeli - trzeci CEZ Skawina i czwarci Medicina/Bikershop. Zacięta walka o bramki rozpoczęła się wraz z gwizdkiem sędziego. Szanse z początku były wyrównane, lecz koniec końców w pierwszej połowie górował zespół CEZ Skawina, który prowadził 2:1. Po rozpoczęciu drugiej połowy obraz gry odwrócił się o 180 stopni i to zespół Medicina/Bikershop był górą. To pełne emocji spotkanie, zwieńczyło się pięknym golem Tomasza Kwatera i wynikiem 2:5, przez co drużyny zamieniły się miejscami w tabeli.
I Liga B
JJ Skotniki - iCar III 3:2
Zabrakło czasu
Mecz drużyn zajmujących środkowe miejsca w tabeli lepiej zaczęli zawodnicy JJ Skotniki, którzy objęli prowadzenie w pierwszej połowie i utrzymali ten wynik do 20 minuty. W pierwszej połowie blisko wyrównania byli zawodnicy iCar III jednak piłka po uderzeniu jednego z zawodników trafiła w poprzeczkę. Co nie udało się przed przerwą udało się w pierwszej akcji drugiej połowy i Taksówkarze wyrównali. Ich radość nie trwała zbyt długo, bo do głosu znów doszła drużyna JJ Skotniki. Zdołali oni zdobyć 2 bramki po przerwie, a rywalom zabrakło czasu żeby odrobić straty.
Polplast - iCar 6:4
Niespodzianka!
Od mocnego uderzenia zaczęli spotkanie zawodnicy Polplastu. Już po kilkunastu minutach prowadzili oni 4:1. Kiedy powoli zaczęło pachnieć sensacją drużyna iCaru zadała 3 szybkie ciosy i na przerwę obie drużyny schodziły przy stanie 4:4. Druga połowa również była bardzo wyrównana jednak to drużyna Polplastu przechyliła szalę na swoją korzyść jedną bramek strzelając grając w osłabieniu.
Amway - ProEko 1:5
Mecz pod kontrolą
Od początku spotkania swój rytm gry starali się narzucić gracze w fioletowych strojach. Pod koniec pierwszej połowy świetnie rozegrali oni rzut wolny myląc przy tym zawodników stojących w murze oraz bramkarza i to oni schodzili na przerwę z podniesionymi głowami. Po przerwie obejrzeliśmy bramkę, która była ozdobą spotkania, gdyż po strzale zawodnika Amway'u piłka poleciała prosto w okienko. To jednak nie wystarczyło żeby zdobyć tego dnia 3 punkty. Zawodnicy ProEko co chwilę stwarzali zagrożenie pod bramką Amway'u w konsekwencji odnosząc zasłużone zwycięstwo.
ALIOR BANK - Rigor Mortis 2:2
Sprawiedliwy podział punktów
Mecz ósmej oraz dziesiątej drużyny tabeli nie zapowiadał się tak dobrze jakim w rzeczywistości był. Od pierwszych minut obie drużyny narzuciły bardzo wysokie tempo i z przyjemnością obserwowało się grę zarówno jednych jak i drugich. Mecz lepiej zaczął się dla drużyny ALIOR BANK, która przed przerwą zdobyła pierwszą bramkę, żeby niedługo po przerwie dołożyć kolejne trafienie. Wtedy do głosy doszli zawodnicy Rigor Mortis. Dzięki szybko strzelonej bramce kontaktowej uwierzyli oni, że wciąż można powalczyć o choćby remis. I ta sztuka się udała. Na parę minut przed końcem meczu dołożyli jeszcze jedno trafienie, lecz na więcej zabrakło już czasu a także skuteczności.
iCar II - VSoft 4:6
Mecz we mgle
Chyba najbardziej emocjonujący mecz tego dnia mogliśmy oglądać na koniec zmagań. Obie drużyny zaprezentowały mocno ofensywny futbol i mogliśmy być świadkami wielu bramek, a także zmian na prowadzeniu. Pierwsi trafili piłkarze drużyny VSoft. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać i po paru chwilach było już 1:1. Taksówkarze poszli za ciosem i tuż przed przerwą dołożyli jeszcze jedno trafienie. Po zmianie stron szybko zmienił się również wynik. Dwoma pięknymi bramkami popisali się zawodnicy VSoftu i raptem po kilku minutach drugiej połowy znów byli bliżej zgarnięcia trzech oczek. Warto wspomnieć, że podczas tego meczu nad boiskiem pojawiła się dość gęsta mgła, która bardzo mocno przeszkadzała zwłaszcza obu bramkarzom. Z wymiany cios za cios w drugiej części gry lepiej wyszli piłkarze VSoftu i to oni schodzili tego dnia z boiska z tarczą.