Kraksport Extraklasa
ABB – Mastercompo 4:10
Klim i Suchan rozmontowali ABB
Na rozpoczęcie piłkarskich zmagań z Extraklasą spotkały się zespoły z dolnych rejonów tabeli, zajmujące siódme miejsce Mastercompo podejmowało dziewiąty ABB. Wyżej notowani zawodnicy wyszli bardzo zmotywowany na to spotkanie, po ostatniej wygranej z aktualnym mistrzem chcieli pokazać, że nie był to przypadek. Zawodnicy w granatowych strojach mocno weszli w mecz, już w pierwszych minutach osiągnęli dwubramkowe prowadzenie, pomimo odpowiedzi ABB w postaci bramki kontaktowej to Mastercompo na czele z Danielem Klimem podwyższyło prowadzenie. Po zmianie stron zawodnicy ABB rozpoczęli pościg ale udawało się to tylko do pewnego momentu, kiedy różnica między zespołami wynosiła już tylko dwie bramki dał znać o sobie Suchan i Klim, którzy na zmianę raz za razem powiększali przewagę prowadząc swój zespół do wysokiego zwycięstwa.
iCar III – PKP Cargo 8:1
Rozpędzeni Taxówkarze
Po ostatniej wysokiej porażce z ABB okupujący ostatnie miejsce w tabeli iCar III chciał koniecznie wygrać i zdobyć trzy punkty, ale ósme PKP też potrafi grać w piłkę i szykowało się emocjonujące spotkanie. Icar szybko osiągnął dwubramkową przewagę, na którą Durak odpowiedział bramką kontaktową jak się później okazało była to jedyna bramka PKP w tym spotkaniu. Podrażnieni Taxówkrze przycisnęli, osiągnęli wysoką przewagę optyczną i rozpoczęli festiwal strzelecki prowadząc do przerwy aż 6:1. po zmianie stron iCar III nadal grał swoje zwiększając konsekwentnie przewagę nie zapominając jednocześnie o obronie. PKP Cargo zagrało chyba swój najsłabszy mecz w tym sezonie dzięki czemu iCar odniósł drugie zwycięstwo awansując na ósme miejsce kosztem swojego dzisiejszego przeciwnika.
iCar – Elektrownia Skawina 3:5
Elektrownia nokautuje po przerwie
Bardzo ciekawie zapowiadające się spotkanie, w którym niepokonany dotąd lider podejmował zespół zajmujący wprawdzie szóste miejsce, ale Żółci posiadający w swoich szeregach Wrzodka i Matyjewicza są zawsze bardzo groźni. Strzelanie z rzutu wolnego rozpoczął Jacek Okarmus, od tego momentu mecz stał się wyrównany, szanse mieli zarówno jedni jak i drudzy ale z biegiem czasu niespodziewanie iCar przejął inicjatywę doprowadzając najpierw do wyrównania by zaraz po tym po akcji Wrzodka wyjść na prowadzenie. Ale przed przerwą Skawina zdołała jeszcze doprowadzić do wyrównania. Po przerwie wszystko wróciło na prawidłowe tory, Elektrownia zadała dwa ciosy, które ogłuszyły iCar, Taxówkarzom jakby w pewnym momencie zabrakło paliwa, za to w pełni naładowana Elektrownia dorzuciła jeszcze jedno trafienie wygrywając różnicą dwóch bramek.
RMF Maxxx – Medicina/Bikershop 6:3
Zagrali na Maxxxa, wygrali podium
Spotkanie będące zdecydowanie dzisiejszym Hitem kolejki miało przynieść wyrównany mecz, w którym jedna bramka zadecyduje o wszystkim. Słabiej spisujący się ostatnio, ciągle aktualny mistrz podejmował młody i ambitny zespół Radiowców, ostrzący sobie cały czas apetyty na Extraklasowe podium. Pierwsze minuty dzisiejszego hitu to niesamowita gra zawodników w czarnych strojach, festiwal strzelecki rozpoczął Duda, następnie Kościółek po dobitce podwyższył prowadzenie, ozdobą spotkania był jednak kolejny gol Dudy, który przelobował wysuniętego bramkarza Mediciny. Gdy Biali trafili na 3:1 RMF po strzale Wolana błyskawicznie odpowiedział. Po zmianie stron Medicina miała swoją szansę ale niewykorzystany rzut karny dodał sił Radiowcom którzy za sprawą Wolana znowu podwyższyli prowadzenie. RMF Maxxx rozrgywał swój najlepszy mecz w tym sezonie i pomimo braków kadrowych odniósł okazałe zwycięstwo awansując na podium kosztem właśnie Mediciny.
Hostel Deco – FIDELTRONIK 0:7
Szczęśliwa siódemka
Ostatni mecz dzisiejszego wieczoru i kolejne hitowe starcie, które pod względem emocji zdecydowanie zawiodło – strzelał tylko jeden zespół i to nie mało wygrywając wysoko to jednostronne spotkanie. Od początku przewaga Fideltronika nie ulegała wątpliwości Piwowarski na zmianę z Podoleckim roztrzaskali obronę rywali fundując sobie prawdziwe ostre strzelanie. Podsumowaniem gry Hostelu był niewykorzystany karny przy stanie 0:2 dla przeciwnika, gdyby Słonina strzelił mecz może potoczyłby się inaczej ale od tego momentu Fideltronik zaczął odjeżdżać przeciwnikowi. Skończyło się na siedmiu bramkach, okazałe zwycięstwo pozwoliło awansować zawodnikom w czerwonych strojach na drugie miejsce w tabeli.
III Liga B
Mota-Engil - Colorex 7:4
Teatr jednego aktora
Było to wyrównane widowisko jedynie do przerwy na którą zawodnicy schodzili przy stanie 3:3. Po zmianie stron do zdecydowanej ofensywy ruszyli zawodnicy w białych strojach. Nieoceniony w tych poczynaniach okazał się Paweł Rajca, który trzeba to przyznać, w pojedynkę załatwił wygraną swojemu zespołowi – 5 trafień tego zawodnika robi wrażenie. Również między słupkami dobrze spisywał się Paweł Dominiak. Bramkarz Mota-Engil wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą, a to co puścił było raczej nie do wyjęcia.
Jarwex - Nokia 3:2
Krawczyk kluczem do zwycięstwa
Nokia wysoko zawiesiła poprzeczkę wiceliderowi III Ligi B... Gdyby nie obecność Piotra Krawczyka w szeregach zielonych, to wynik spotkania mógłby być zdecydowanie inny. Najlepszy zawodnik Jarwexu po raz kolejny udowodnił swoją przydatność na boisku zdobywając trzy bramki. Należy zwrócić uwagę, że przez większość spotkania Krawczyk grał z tyłu i to on niejednokrotnie był ostatnim bastionem zielonych. Nokii, pomimo bardzo dobrej postawy, do wywiezienia punktu zabrakło kilku sekund, gdyż rozstrzygająca bramka padła w ostatniej akcji spotkania, co może być bardzo frustrujące dla zawodników w białych trykotach.
Selvita – BAT 2:4
Bez niespodzianki
Również w trzecim spotkaniu nie mogło zabraknąć wyróżniającego się zawodnika, który swoimi bramkami zapewnił zwycięstwo swojej ekipie... Fantastyczne zawody w zespole BAT rozegrał Daniel Szalacha – zdobywca hat-tricka. Selvita dość długo stawiała opór rywalom, lecz finalnie stracili dwie bramki w końcówce, które ostatecznie pogrzebały szanse na korzystny rezultat w starciu z liderem.
FMCTI – OBI 0:3
Czarni pewnie zwyciężają
Oba zespoły miały przed tym spotkaniem po trzynaście oczek na swoim koncie. Zwiastowało to wyrównany i zacięty mecz, lecz wydarzenia na boisku zweryfikowały to w zupełnie inny sposób. OBI byli stroną przeważającą – do przerwy prowadzili jedną bramką, autorstwa Łukasza Izbińskiego. Po zmianie stron dwie bramki dołożył znany z Especto Paweł Fiust i mieliśmy już pewny wynik 3:0 na korzyść OBI. Żółci mieli kilka dogodnych okazji, lecz każdorazowo brakowało szczęścia bądź też zimnej krwi przy wykańczaniu akcji.
Budimex - Sterling Credit Managment 1:1
Emocje do samego końca
Sterling do przerwy prowadził jednym trafieniem, którego autorem został Piotr Warmiński, lecz na prawdziwe emocje musieliśmy czekać do 20 minuty drugiej odsłony. Pod polem karnym zespołu Zielonych znalazł się bramkarz Budimexu, Michał Wojas, który zaliczył asystę przy bramce Jakuba Czepiela. Żółci rzutem na taśmę zdobyli punkt, lecz trzeba przyznać że mieli mnóstwo wybornych okazji do zdobycia bramki wcześniej, lecz fantastycznie między słupkami sprawował się goalkeeper Zielonych – Neil Tillcock.