II Liga A
Amara - Contact Sales 2:2
Sprawiedliwy wynik...
Pierwsza połowa minimalnie dla Amary, która najpierw wyszła na prowadzenie 1:0 po błędzie bramkarza przeciwników, a następnie przy stanie 1:1 rozegrała składną akcje z ładnym wykończeniem, kończąc pierwszą połowę z jednobramkową przewagą. W drugiej odsłonie w wyniku dobrej gry, Contact Sales wyrównał. Był to ciekawy i wyrównany pojedynek, zakończony sprawiedliwym podziałem punktów.
Qfinance - Lynka 5:1
Pewne zwycięstwo...
Ozdobą spotkania pozostanie gol na 1:0 Piotra Piaskowskiego, który przymierzył w okienko bramki strzeżonej przez Mariusza Papieża. To dodało skrzydeł całej ekipie Qfinance, która zagrała dobry mecz i zasłużenie pokonała Lynke. Gracze w ciemnych strojach popełniali sporo błędów w szykach obronnych z czego skrzętnie szczególnie w drugiej odsłonie korzystali gracze Qfinance. Finansiści z kompletem punktów są samodzielnym liderem II Ligi A. Lynka po zwycięstwie w pierwszej kolejce doznaje pierwszej porażki.
Kolorysta.pl - State Street 2:3
Zadecydowała druga połowa...
Twardy i ciekawy piłkarski pojedynek, zakończony zwycięstwem doświadczonej ekipy State Street. W przerwie meczu mieliśmy wynik remisowy 1:1, ale druga odsłona padła łupem State Street, który nie wypuścił z rąk zwycięstwa, mimo że rywal walczył do końca spotkania. Na otarcie łez przegranym pozostaje bardzo ładne trafienie Tomasza Jabłońskiego.
Mota-Engil - Dedax 5:1
Pierwsze zwycięstwo...
W należyty sposób na zeszłotygodniową porażkę zareagowała ekipa Mota-Engil. Tym razem gracze w białych koszulkach nie dali szans Dedaxowi, pomimo że do połowy prowadzili jedynie 1:0. Druga część gry i dobra postawa Mateusza Kapusty przyniosły jednak umocnienie prowadzenia drużyny Mota-Engil i pewną wygraną. Dedax pozostaje z jednym punktem zdobytym przed tygodniem.
TNT - BWI Group 4:5
Nieudana pogoń...
Ciekawym spotkaniem zakończył się dzień z II Ligą A. Prowadzące po pierwszej połowie 5:2 BWI nie pozwoliło się dogonić groźnej do końcowych minut ekipie TNT. Duet Marcin Pyla i Piotr Dalka robił wszystko by dopaść rywala, ale gole i asysty jednego i drugiego to było za mało by odwrócić losy meczu. BWI mogło słono zapłacić, za rozluźnienie w drugiej odsłonie, ale ostatecznie gracze w niebieskich koszulkach zgarniają komplet punktów.
II Liga B
Capita - Auchan Bronowice 3:2
(Nie)wykorzystana szansa...
Capita ogrywa grająca w "szóstkę" ekipę Auchan Bronowice, jednak dokonuje tego w mało przekonywający sposób. Auchan prowadził w pierwszej połowie 1:0, ale decydująca okazała się sytuacja, w której żółtą kartkę otrzymał bramkarz Auchan. Wtedy to gracze Capity grający z przewagą dwóch zawodników zdobyli dwa szybkie gole. W drugiej odsłonie dołożyli jeszcze trzecie trafienie, na które drugim ładnym golem odpowiedział Mateusz Ziółko. Auchan do końca walczył o jeden punkt, ale ostatecznie to Capita zgarnęła komplet.
OBI - Shell 4:1
Pod kontrolą...
OBI nie musiało szczególnie się wysilać by ograć sześciu przeciwników spod znaku Shell'a. Gracze w czarnych strojach szybko wyszli na prowadzenie i później niespecjalnie się wysilali. W efekcie faworyt odniósł pewne, ale niezbyt okazałe zwycięstwo. Najważniejsze jest jednak, zdobycie kompletu punktów, a o stylu nikt jutro nie będzie pamiętał. Ambitny Shell musi być po tym spotkaniu niepocieszony. Kto wie jak wyglądałby wynik, gdyby drużyna spod znaku muszelki grała w pełnym zestawieniu.
Teva - Jarwex 3:6
Ciekawe spotkanie...
Początek pod dyktando Tevy, która dwoma szybkimi trafieniami wprawiła w osłupienie rywala. Ten jednak z minuty na minutę się rozkręcał i pomimo niekorzystnego wyniku (3:1) na koniec pierwszej połowy, jeszcze w tej części gry dał sygnał, że może losy tego meczu odwrócić. Druga odsłona pokazała, że Teva zapłaciła sporym ubytkiem sił za tempo narzucone w pierwszych minutach. Skrzętnie wykorzystał to Jarwex, który zdobył pięć goli z rzędu, nie tracąc przy tym żadnego. Był to bardzo interesujący i emocjonujący pojedynek. Oby więcej takich w II Lidze.
BAT - Deutsche Bank 5:5
Emocje na koniec dnia...
Bardzo ciekawa i otwarta rywalizacja, zakończona sprawiedliwym remisem. Obydwie ekipy nastawiły się na atak, dlatego nie brakowało sytuacji i spięć zarówno pod jedną, jak i pod drugą bramką. Pierwsza odsłona zakończona remisem 3:3. W drugiej połowie wydawało się, ze to BAT sięgnie po komplet punktów, ale w najważniejszym momencie Deutsche Bank nie odpuścił i dogonił rywala. W ostatniej minucie gracze BAT ponownie przycisnęli, ale w decydujących sytuacjach zabrakło im skuteczności.
Cisco - EC Engineering 2:0
Piłkarskie szachy...
Tak w największym skrócie można by określić to spotkanie. Różnicę w tym meczu dwukrotnie zrobił Marcin Dorecki, który dwoma trafieniami zapewnił komplet punktów Cisco. Drużyna EC Engineering pod nieobecność Macieja Golmento cierpiała z powodu braku ognia w ofensywie. Na uwagę zasługuje również postawa Stana Tsiarnouskiego, który świetnie dowodził defensywą Cisco.
III Liga A
EY - Pegasystems 0:3
Wynik gorszy od gry
Zespół Ernst&Young nie będąc zespołem zdecydowanie od rywala słabszym przegrał i to dość wyraźnie. Od pierwszych minut lepiej w mecz weszli goście, którzy po nieco przypadkowej akcji i przytomności umysłu Tomasza Machnickiego wyszli na prowadzenie. Gospodarze za wszelką cenę starali się szybko strzelić gola i tym samym zniwelować straty, ale skuteczność tego wieczora nie była ich mocną stroną. Rywale takich problemów nie mieli i dołożyli dwa kolejne gole, wygrywając ostatecznie 3:0. Ojcem zwycięstwa niebieskich był Tomasz Machnicki na którym opierała się ofensywna gra Pegasystems. Pan Tomasz ze swoich obowiązków wywiązał się wzorowo, kończąc mecz z dorobkiem dwóch goli.
Plac Nowy 1 - mBank 0:4
Debiut...i nic więcej
Debiutujący w rozgrywkach Biznes Ligi - Plac Nowy 1 starał się udanie rozpocząc swoją przygodę z Ligą, ale rywale szybko wybili im to z głowy. Gospodarze mimo kilku naprawdę niezłych okazji nie umieli znaleźć sposobu na bramkarza gości, za co przyszło im zapłacić najwyższą cenę. mBank dowodzony przez Ernesta Solaka pod bramką Macieja Urbanka nie miał najmniejszych skrupułów karcąc debiutana czterema golami. Bramkarz Placu Nowego 1 starał się motywować swoich parnerów z zespołu, ale większego skutku to nie przyniosło. mBank będąc zespołem lepszym i bardziej zdeterminowanym ograł rywala 4:0.
Polwar - Oknoplus Dindencor 4:2
40 minut wielkich emocji
To było zdecydowanie najlepsze spotkanie w III Lidze A. Ofensywnie nastawione zespoły stworzyły widowisko pełne piłkarskiej jakości, trzymając w napięciu do ostatnich minut. Goście od pierwszych minut wyglądali naprawdę dobrze i po błędzie bramkarza Polwaru prowadzili 1:0. Podrażnieni gospodarze ruszyli do odrabiania strat i po dwóch golach Zielińskiego wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Sześć goli, kilka naprawdę świetnych akcji, masa sytuacji, żółte kartki. To było kapitalne 40 minut!
Amusys Production - Trater 3:3
Pierwsze punkty
Po porażkach w pierwszej serii gier obie ekipy zareagowały pozytywnie i po raz pierwszy w tym sezonie zapunktowały. Trater długo kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń, ale nie potrafił "dobić" rywala, który nie załamywał się i koniec końców osiągnął swój cel. Oglądając z boku poczynania gości można było odnieść wrażenie, że ta drużyna naprawdę wie o co chodzi. NIestety dla nich większości wypracowanych okazji wykorzystać się nie udało z czego skrzętnie skorzystali gospodarze, którzy za sprawą Piotra Wójcika wyrwali "niebieskim" trzy punkty.
Selvita - HSBC 2:4
Główny kandydat do mistrzostwa?
Po pokonaniu Selvity HSBC jest jedyną drużyną z dwoma zwycięstwami w III Lidze A. Goście pokazali to do czego przyzwyczaili obserwatorów w poprzednim sezonie, szybko wybijając rywalowi z głowy marzenia o punktach. "Techniczna" piłka HSBC sprawiała multum trudności gospodarzom, którym sporo czasu zajęło otrząśnięcie się z przewagi rywala. Selvita choć zdołała zdobyć dwa gole nie była w stanie realnie zagrozić gościom, którzy kontrolowali przebieg spotkania przez pełne 40 minut. Jak silne jest HSBC pokażą najbliższe tygodnie, a już za tydzień starcie z doświadczonym Polwarem. Myślac o mistrzostwie takie mecze trzeba wygrywać...