I Liga A
A.S.A – ggmedia.pl 2:14
Na własne życzenie
Pierwsze dzisiejsze spotkanie zawodnicy rozpoczęli w nierównym ustawieniu, A.S.A w pięciu przeciwko zespołowi ggmedia, który nie dość, że był faworytem to jeszcze miał zmienników. Od początku Błękitni uzyskali wysokie prowadzenie, na osiem bramek A.S.A odpowiedziała dwoma co i tak było sporym sukcesem. Po zmianie stron ggmedia ściągnęła jednego zawodnika aby wyrównać szanśe, jednak bezsilna A.S.A tracąc bramkę za bramką poddała się na pięć minut przed końcem schodząc z boiska.
Sparta – State Street II 0:4
Udane pożegnanie kapitana
Pojedynek ostatniego zespołu z wiceliderem nie mógł zakończyć się inaczej, State Street dodatkowo zmotywowany ostatnim występem swojego kapitana Piotra Matlaka od początku rzucił się do ataku. Liczne próby Pomarańczowych długo nie mogły znaleźć drogi do bramki, udało się dopiero w drugiej połowie kiedy Rusin przełamał niemoc strzelecką i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kolejne minuty to już zdecydowana przewaga wicelidera, za razem nękał bramkarza rywali, wynik zatrzymał się na czterech trafieniach a ostatnie należało do Matlaka, który w najlepszy z możliwych sposobów pożegnał się z Biznes Ligą.
Platinet – Poltynk 6:4
Znowu punktują
Zespół Marcina Gruszki po ostatniej wpadce ze Spartą tym razem przystąpił do spotkania skoncentrowany i żądny zwycięstwa. Pomimo iż to Poltynk jako pierwszy wyszedł na prowadzenie to do przerwy Platinet prowadził już różnicą trzech bramek. W drugiej odsłonie Mączka kapitalnym uderzeniem dorzucił kolejne trafienie, Poltynk rzucił się wprawdzie do odrabiania strat ale Biali pewnie dowieźli zwycięstwo do samego końca zdobywając kolejne bardzo ważne trzy punkty w kontekście walki o podium.
RMF Maxxx – Capgemini 8:2
Kolejne świetne zawody
Przedostatnie spotkanie dzisiejszego wieczoru to pojedynek Dawida z Goliatem, pewnie zmierzający po mistrzostwo RMF podejmował przedostatni zespół czyli Capgemini, który broni się przed spadkiem. Pierwsza część to bardzo wyrównane widowisko, zespół w niebieskich koszulkach w pewnym momencie proawdziłnawet 2:1, ale RMF jeszcze przed przerwą wyszedł na prowadzenie. Druga część to już zupełnie inna historia, Radiowcy wypunktowali rywala a prawdziwy festiwal strzelecki urządził sobie król strzelców pierwszej ligi – Patryk Oraczewski.
HCL Poland – ElectronicOutlet 3:7
Kupiec do spółki z Kęską
Na zakończenie zmagań z I ligą A ósmy HCL podejmował czwarty zespół tabeli czyli ElectronicOutlet, pomimo wyrównanej pierwszej połowy niespodzianki nie było. Pierwsza część bardzo zacięta zakończyła się skromnym prowadzeniem Błękitnych. Po zmianie stron byliśmy świadkami jednostronnego pojedynku, Kęska wraz z Kupcem rządzili i dzielili na boisku punktując rywala raz za razem, HCL aby nie stracić większej ilości bramek często uciekał się do fauli często mając pretensje do sędziego.
II Liga C
Tauron Dystrybucja - 4F 4:0
Spokojnie, ale zgodnie z planem
Być może powodem była wczesna godzina, ale gołym okiem widać było, że potrzeba było czasu, aby zawodnicy się rozkręcili. Jako pierwsi bramkę strzelili zawodnicy Tauronu. Wynik ten długo się nie zmieniał, lecz przed samą przerwą lider podwyższył prowadzenie. Druga odsłona bardzo przypominała pierwszą. Bramkarze nie mieli zbyt wiele pracy, a do bramki znów trafiali wyłącznie zawodnicy Tauronu. Pewne zwycięstwo Energetyków.
Tesco - IBM BTO 2:1
Wygranie przez zaangażowanie
W drugim spotkaniu wtorkowych zmagań zmierzyły się ze sobą drużyny Tesco oraz IBM BTO. Przebieg gry w pierwszych 20 minutach nie odzwierciedlał tego jak wygląda tabela. Mimo, że bramek nie zobaczyliśmy to lepsze wrażenie pozostawili po sobie zawodnicy Tesco. Po zmianie stron pierwsze trafiło IBM. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać - raptem kilkanaście sekund. Drużyna Tesco poszła za ciosem i strzałem z dystansu zwycięstwo przypieczętował Pedro Goncalves.
Kraków Airport Taxi - ZasadaAuto.pl 9:4
Festiwal strzelecki po przerwie
Spotkanie zaczęło się od ataków drużyny Kraków Airport Taxi. Mimo tego, najgroźniejszą sytuacją pierwszych minut spotkania był strzał w spojenie bramki Pawła Wójcika. Jak mawia stare przysłowie - niewykorzystane sytuacje się mszczą - i tak też było tym razem. Taksówkarze trafili przed przerwą i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa gry. Nic jednak nie zwiastowało tego, co wydarzy się po przerwie. Mieliśmy prawdziwy festiwal strzelecki. Od razu jednak na kilkubramkowe prowadzenie wyszła ekipa Kraków Airport Taxi i nie mieli problemów, aby zgarnąć trzy oczka.
Lemar/Gazownicy Krakowscy - Black Mesa 0:5
Nie dali szans
Przed przerwą na boisku działo się niewiele. Jedyną bramkę zdobyli zawodnicy Black Mesy. Mimo usilnych ataków i chęci odwrócenia losów meczu Gazownicy nie dali rady trafić do siatki Black Mesy, natomiast „Czarni" skutecznie kontrowali rywali, strzelając po przerwie 4 gole. Zasłużone zwycięstwo faworyta.
III Liga B
fragmentum24.pl - Sappi 5:2
Rozwalili ich na fragmenty
Spotkanie otwierające tę kolejkę było meczem lidera tabeli z drużyną z siódmego miejsca. Pomimo takiej różnicy spotkanie z początku było wyrównane, lecz żółci wysunęli się na prowadzenie, które utrzymali aż do drugiej połowy, w której to duet Krużel Zdziebko ustrzelili pierwszą bramkę dla niebieskich, lecz od razu po niej poszła kontra żółtych zakończona golem. W ostatnich minutach meczu duet Krużel Zdziebko znów zaatakował strzelając drugą i ostatnią bramkę.
Luxoft - Control Process 4:2
Control bez kontroli
Na drugim meczu tej kolejki spotkały się szósta drużyna z dziewiątą. Od pierwszego gwizdka obie drużyny szły łeb w łeb wymieniając się szybkimi strzałami , przez co pierwsza połowa zakończyła się remisem. Przez pierwsze dziesięć minut drugiej połowy gra nadal była wyrównana, lecz po wślizgu w polu karnym zespół Luxoft zaczął wysuwać się na prowadzenie, czym się zmotywował i zaczął przeważać na boisku. spotkanie skończyło się wynikiem 4:2.
PSP - Sterling 7:2
Ugasili ich zapał
Spotkanie piątej drużyny z ósmą był przedostatnim meczem w tej kolejce. Od początku było widać wyraźna przewagę strażaków którzy zdominowali boisko zaraz po rozpoczęciu gry. Zespół Sterling grał w ofensywie, lecz i tak nie był w stanie powstrzymać ciągłych ataków strażaków, którzy to wykorzystywali strzelając bramkę za bramką. Druga połowa przeminęła na tym samym co pierwsza, przez co strażacy zdobyli znaczną przewagę na boisku. Jedynie Keith Sweeney ustrzelił dwie bramki dla swojego zespołu, w tym jedną bez asysty.
Nokia - Skanska 2:12
Pomarańczowi górą
Spotkanie kończące tę kolejkę rozegrały ze sobą zespoły drugi i czwarty, co zapowiadało spore emocje już od gwizdka rozpoczynającego grę. Od początku to pomarańczowi wiedli prym na boisku strzelając bramkę za bramką, czym podłamali morale przeciwnika. Biali bardzo często wychodzili w pole przeciwników, czym odsłaniali swoją bramkę tracąc gole. Druga połowa nadal przebiegała w pomarańczowych barwach, lecz biali nieco się zaktywizowali dzięki czemu zdobyli w tym meczu dwie bramki, nie przegrywając do zera. Przez taki obrót spraw pomarańczowi wskoczyli na trzecie miejsce w tabeli.