Kraksport Extraklasa
Elektrownia Skawina - Medicina/Bikershop 4:2
Zabójcza końcówka...
Długo na obiekcie ComComZone widniał remis 2:2, ale Elektrownia nauczyła nas już w tym sezonie, że potrafi grać do końca. Nie inaczej było i tym razem. Gracze w jaskrawych strojach, jak wytrawny łowca cierpliwie czekali na swoją okazję i dostali taką w ostatniej minucie meczu. Wykorzystali ją skrzętnie, a że przeciwnik za moment, jak zraniona zwierzyna rzucił wszystkie siły by przetrwać i dostał jeszcze jeden bolesny cios, po którym sędzia zakończył spotkanie. Elektrownia gra podobnie, jak Medicina/Bikershop... ale ta znana z zeszłego sezonu. Wszystko układa się po myśli graczy ze Skawiny.
iCar - ABB 4:5
Nieudany pościg...
Pierwsza odsłona to całkowita dominacja ABB i zdecydowane prowadzenie tego zespołu 5:1. Cztery gole w tej części gry zapisał na swym koncie Mariusz Nawrot. W drugiej odsłonie zarówno Mariusz, jak i jego koledzy spuścili z tonu i do głosu doszedł iCar. Waleczni taksówkarze zabrali się za odrabianie strat, ale zdołali doprowadzić jedynie do stanu 4:5. Zarówno jednym, jak i drugim musiał pozostać niesmak po tym spotkaniu. iCarowcom, że nie dogonili rywala, a ABB, że pomimo porażki dało sobie napędzić stracha w drugiej połowie.
RMF MAXXX - Fideltronik 4:2
Na pełnych obrotach...
Wielka mobilizacja od pierwszej do ostatniej minuty to domena w tym spotkaniu RMF MAXXX. Radiowcy robili wszystko co w ich mocy, by nic w tym spotkaniu nie pozostawić dziełu przypadku i przeważali przez 40 minut gry. Taka taktyka się opłaciła, bo czarni szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Na początku drugiej odsłony gola kontaktowego dla Fideltronika zdobył popularny "Podol", ale chwilę później Michał Szczepański uciszył rywala fantastycznym golem. Kolejne trafienie dla "czarnych" zaliczył Augustyniak i stało się jasne, że ekipa Karola Kościółka tego spotkania nie przegra. W ostatnich minutach ponownie dla "czerwonych" gola strzelił Podolecki ustalając wynik na 4:2. Cały zespół RMF MAXXX rozegrał dobre spotkanie. Dobrze funkcjonował zespół Radiowców w obronie, pomimo braku Michała Spasiuka.
Mastercompo - PKP Cargo 9:5
Kosztowny brak zmian...
Grające "gołą siódemką" zawodników PKP Cargo bardzo długo stawiało opór wielokrotnemu medaliście rozgrywek Extraklasy. Do stanu 5:5 obie ekipy szły cios za cios, ale później uwidoczniła się większa strata sił w szeregach PKP Cargo i w końcowych minutach Mastercompo odskoczyło rywalowi, aż na 4 gole. Kto wie, jak potoczyłby się ten mecz, gdyby biało-niebiescy mieli choćby jedną osobę na zmianę.
iCar III - Hostel Deco 5:5
Pachniało sensacją...
Przed tym meczem, większość zawodników z innych zespołów, już przed pierwszym gwizdkiem sędziego przyznała komplet punktów drużynie Hostelu Deco. Nic sobie z tego nie robili gracze iCar III, którzy zagrali prawdopodobnie jedną z najlepszych "połówek" w historii swoich meczów w Extraklasie i prowadzili 4:1. W drugiej odsłonie za odrabianie strat zabrali się gracze w granatowych strojach. Ich pościg za wynikiem okazał się być udany, bo iCar III nie był już tak skuteczny w ofensywie, jak w pierwszej połowie. Gola na wagę remisu zdobył w końcówce Jakub Słonina. Gracze iCar III nie mogli odżałować straconej szansy na zwycięstwo, które w ich przypadku byłoby na wagę złota.
III Liga B
Mota-Engil - OBI 2:2
Sprawiedliwy podział punktów
Oba zespoły dzielił tylko jeden punkt w ligowej tabeli… Zwiastowało to zacięte i wyrównane widowisko, które właśnie takim było. Mota-Engil wyszli już na dwubramkowe prowadzenie, lecz Łukasz Izbiński strzałem z dystansu, jeszcze przed przerwą, zdobył bramkę kontaktową. Po zmianie stron, OBI dołożyli drugie trafienie i na tablicy wyników widniał rezultat remisowy. Oba zespoły miały jeszcze kilka dogodnych okazji, lecz brakowało szczęścia lub też zimnej krwi przy wykańczani akcji.
Sterling Credit Managment - Nokia 2:2
Bez rozstrzygnięcia
Drugie spotkanie, w którym oba zespoły dzieliło jedno oczko w tabeli. Rezultat końcowy jak i przebieg tego pojedynku był identyczny w porównaniu do pierwszego meczu środowego wieczoru. Nokia prowadziła już 2-0, by w drugiej połowie stracić ten dorobek… Warto nadmienić, że Zieloni mieli w końcówce wyborną okazję do zdobycia zwycięskiego trafienia, lecz zabrakło skutecznego wykończenia. Na szczególną pochwałę zasługuje Łukasz Dubiel, który był ostoją defensywy białych, a ponadto zdobył bramkę oraz zaliczył przepiękną asystę.
Jarwex – Colorex 8:2
Pewna wygrana
Zawodnicy w zielonych koszulkach przez cały przebieg meczu kontrolowali wydarzenia na boisku. Mecz został rozstrzygnięty już w pierwszej odsłonie, na którą Jarwex schodził z trzybramkową zaliczką. Po przerwie obudzili się Pomarańczowi, lecz dwa trafienia to za mało na dobrze dysponowanych graczy Jarwexu, którzy w drugiej odsłonie dołożyli kolejnych pięć trafień . W zespole Zielonych wyróżniali się dwaj zawodnicy i to oni w głównej mierze przyczynili się do zwycięstwa nad Colorexem. Byli to: Maciej Borowiec oraz Dawid Szewczyk, którzy łącznie zdobyli cztery bramki.
BAT – Budimex 2:2
Potknięcie Granatowych
Mecz Dawida z Goliatem bez rozstrzygnięcia. Możemy mówić o sporego kalibru niespodziance, gdyż zdecydowanym faworytem tego pojedynku był dotychczasowy lider tabeli. Jednakże futbol po raz kolejny okazał się być grą nieprzewidywalną i czerwona latarnia ligi urwała punkty BATowi. Żółci na przerwę schodzili w bardzo dobrych nastrojach gdyż prowadzili 2-1. Druga odsłona należała jednak do faworyzowanych Granatowych, którzy jednak razili brakiem skuteczności. Potrafili zdobyć tylko jedną bramkę w końcówce. Warto nadmienić, że Budimex nie trafił z rzutu karnego co było przełomowym momentem tego widowiska.
Selvita – FMCTI 0:5
Do jednej bramki
Na boisku grała tylko jedna drużyna… Żółci całkowicie zdominowali wydarzenia na boisku i przez cały przebieg spotkania kontrolowali wynik. Co prawda w drugiej odsłonie nie potrafili pokonać bramkarza Selvity, lecz zaliczka z pierwszej odsłony okazała się być wystarczającą. MVP tego spotkania został Tomasz Rzeźnik, który popisał się bardzo dobrą skutecznością, zdobywając aż cztery trafienia.