Geo-Zenit wkroczył do rozgrywek Kraksport Extraklasy jak po ,,swoje’’. Znakomita postawa w ofensywie i komplet zwycięstw przed meczem z BAD-MAREM, dawnym Mastercompo sprawiał, że plasowali się na pierwszej lokacie. Ofensywę ,,Geodetów’’ skutecznie zatrzymał doświadczony zespół Piotra Koniecznego, który po raz kolejny pokazuje, że będzie liczył się w walce o najwyższe cele.
Takie spotkania jak to Geo-Zenitu z BAD-MAREM moglibyśmy oglądać codziennie. Było w nim wszystko, świetne parady bramkarzy, długie, składne akcje kończone groźnymi uderzeniami, solidna gra defensywna i co najważniejsze bramki, które padały dopiero po zmianie stron. W końcówce BAD-MAR wykorzystał swoją przewagę nad beniaminkiem, w postaci doświadczenia. Znakomite zawody rozgrywał w bramce Jan Zachariasz, a jeszcze lepiej według obserwatorów poczynał sobie Konrad Korzeniowski, wybrany MVP tego elektryzującego pojedynku.
Do końca znakomitej serii Geo-Zenitu przyczynił się także m.in. Marcin Kossak, który wprowadzał sporo spokoju w grze obronnej, a także Daniel Suchan, który był prawdziwą zmorą dla kolegów, z którymi zna się doskonale z krakowskich boisk.
BAD-MAR miał ułatwione zadanie, bowiem Krzysztof Chlebda nie mół skorzystać ze swojej prawdziwej strzelby – Artura Katarzyńskiego, który ma już na koncie aż 22 bramek. To jednak nie umniejsza wagi zwycięstwa BAD-MARU, który może nie wygrywa wysoko, ale przeważnie o tę jedną, czy dwie bramki jest lepszy od rywali. Dzięki wygranej 3:2 BAD-MAR traci do ,,Geodetów’’ tylko punkt i mocno zgłosił swoją kandydaturę w walce o mistrzowską koronę.