Zmiana lidera w I Lidze A...

YesSport I Liga A

State Street II – J&J Skotniki 2:0

Ważne wywalczone trzy punkty

Na rozpoczęcie piłkarskich zmagań z I ligą A spotkały się drużyny z dolnej części tabeli, State Street zgromadził do tej pory zaledwie jedno oczko natomiast rywal o dwa więcej. Bardzo ważny mecz dla obydwóch drużyn, które aby myśleć o utrzymaniu kontaktu z czołówką musiały wygrać. Prawdziwe wejście smoka zaliczył Krzysztof Czaja, który zaraz po wejściu na boisko z ławki rezerwowych w swojej pierwszej akcji zaliczył trafienie dające prowadzenie swojemu zespołowi. State Street II starał się utrzymać korzystny wynik zapominając troche o grze w ofensywie, ale jednocześnie dobra gra „na zero" z tylu pozwoliła utrzymać jednobramkową zaliczkę. Po zmianie stron stron J&J Skotniki powinny zostać skarcone co najmniej dwoma golami ale Rusin zmarnował dwie wyśmienite okazje stając oko w oko z bramkarzem przeciwnika. Rozluźnienie spowodowane dwubramkowym prowadzeniem mogło okazać się brzemienne w skutkach jednak w dniu dzisiejszym szczęście było po stronie Pomarańczowych i bardzo ważne pierwsze trzy punkty w pojedynku ze spadkowiczem z ekstraklasy stały się faktem.

Kraków Airport Taxi – Especto 3:5

Prawdziwa walka i zabójcza końcówka Especto

Mecz przedostatniego zespołu, który do tej pory nie zgromadził ani jednego punkty z czwartym Especto przyniósł sporo emocji zarówno tych pozytywnych w postaci wyśmienitych akcji, oraz negatywnych w postaci dwóch żółtych i czerwonej kartki. Ekstraklasowy spadkowicz rozpoczął świetnie bo od bramki w pierwszej akcji meczu ale niedługo trwała radość Taksówkarzy, bo kilka minut później Especto wyrównało. Przed przerwą żadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść bowiem po świetnej bramce Czarneckiego, Kraków Airport Taxi od razu wyrównał. Ostra i zacieta drugą połowa owocowała w wiele fauli i złośliwości, zagotowały się głowy zawodników, sędzia musiał uspokojać ich poczynania sięgając po kartki co nie miało niestety przełożenia na piłkarską jakość. Gdy na tablicy widniał wynik 3:3 doświadczenie, umiejętności i gra do ostatniej minuty po raz kolejny przyniosła niesamowitą końcówkę w wykonaniu Especto, które strzeliło dwie bramki i mogło cieszyć się z kolejnych trzech punktów.

Przedszkole Fair Play – ALIOR BANK 3:1

Lekcja futbolu od Przedszkola

Wicelider Alior podejmujący zajmujące szóste miejsce Przedszkole Fair Play wcale nie miał łatwego zadania, Przedszkolacy bowiem pokazali w porzednim sezonie, że potrafią grać w piłkę i nie straszny im żaden rywal. Lepiej w spotkanie wszedł Alior, jednak dwie niewykorzystane stuprocentowe okazje zemściły się i przed przerwą Przedszkole po rzucie karnym mogło cieszyć się z prowadzenia. Zacięta pierwsza część spotkania nie przyniosła więcej goli. Po zmianie stron oglądaliśmy zupełnie inne spotkanie, zawodnicy w niebieskich strojach bardzo szybko wyszli na prowadzenie. Skoncentrowane na utrzymaniu dwubramkowej przewagi Przedszkole nie pozwalało rywalowi na zbyt wiele, jednak z minuty na minutę rosła przewaga optyczna Alioru i kwestią czasu wydawało się strzelenie bramki kontakowej ale przeciwnicy znowu zaskoczyli i dołożyli trzecie trafienie. Bezsilny Alior nie potrafił zagrozić świetnie dysponowanej obronie rywala, udało się uzyskać jedno trafienie w końcówce, które okazało sie golem honorowym.

ggmedia.pl – Kompania Piwowarska 3:5

Niespodzianka w hicie i nowy lider

Najciekawiej zapowiadające się spotkanie, pomiędzy drużynami zajmującymi miejsca na podium – odpowiednio pierwsze i trzecie, nie zawiodło. Od początku niespodzianka wisiała w powietrzu, Kompania rozpoczęła od mocnego uderzenia w postaci dwóch bramek i pomimo, że nikt nie dawał im szans to oni grali lepiej i uzyskali przewagę optyczną rozgrywając bardzo dobre spotkanie. Gdy ggmedia strzeliło gola kontaktowego i miało jakiekolwiek nadzieje na dogonienie przeciwnika, Kompania odpowiedziało kolejnym trafieniem na 3:1. Po zmianie stron ku zaskoczeniu zgromadzonych na obiekcie Piotr Kapusta podwyższył jeszcze prowadzenie Czerwonych, dadając tym trafieniem swojemu zespołowi pewności i wiary we własne umiejętności. Lepsi pod każdym względem byli dzisiaj zawodnicy Kompanii, bardzo groźny rywal posiadający w swoich szeregach między innymi Roberta Sularza, oszołomiony chyba skuteczną i mądrą grą przeciwnika musiał pogodzić się z porażką i utratą pierwszego miejsca. Nowym liderem została Kompania, która jeśli znowu zagra tak jak dzisiaj nie powinna mieć problemu ze zdobywaniem kolejnych punktów.

DiscoverCracow – VSoft 3:3

Discover traci punkty na własne życzenie

Na zakończenie pikarskich rozgrywek z I ligą A Discover podejmował ostatnią drużynę, która do tej pory nie zgromadziła jeszcze ani jednego punktu. Miało to być spotkanie łatwe i przyjemne dla zawodników w białych strojach, którzy posiadają w swoich szeregach takich zawodników jak Jop czy Karwan. VSoft rozpoczął lepiej i niespodziewanie zamykający tabelę zespół jako pierwszy wyszedł na prowadzenie ale Biali posiadający w swoich szeregach Jopa, za jego sprawą doprowadzili do wyrównania. Do ataku pozycyjnego przeszedł Discover – optyczna przewaga zwiększała się z każdą kolejną minutą meczu i kwestią czasu wydawało się uzyskanie kolejnego trafienia i udało się zaraz przed zmianą stron. Zaraz po przerwie VSoft wykorzystując brak koncentracji przeciwnika doprowadził do wyrównania i po kolejnym błędzie defensywy wyszedł na jednobramkowe prowadzenie. Discover nie zamierzał się jednak poddawać i wyrównał za sprawą Michała Karwana. Sporo nerwowości wkradło się w poczynania zespołów, do tego zostało mało czasu i wynik do końca już się nie zmienił.

III Liga A

Salamanus – BWI Group 1:6

Jednostronne widowisko

Na starcie trzeciej kolejki w III Lidze A spotkały się drużyny znajdujące się na dwóch, odmiennych biegunach. BWI z kompletem oczek podejmował Salamanusa, który jeszcze nie zapunktował w bieżących rozgrywkach. Oczywistym faworytem tego spotkania byli zawodnicy w Niebieskich koszulkach, co też swoją grą w bardzo przyzwoity sposób udowodnili. Sześć zdobytych bramek i pewna gra w obronie to na pewno dobry prognostyk na kolejne spotkania BWI, który z taką grą może realnie myśleć najwyższych lokatach.

Google – Ren-Bet 6:2

Zabrakło sił

Ren-Bet rozpoczął to spotkanie bez jednego zawodnika w polu. Bezlitośnie wykorzystali to zawodnicy Google, którzy w przewadze zdobyli dwie bramki i „ustawili" sobie mecz. Gdy na placu gry pojawił się siódmy zawodnik Gości, szanse automatycznie wyrównały się. Jeszcze przed przerwą, Ren- Bet zdołał strzelić kontaktową bramkę. Jednak druga połowa zdecydowanie należała do zawodników Google, którzy skuteczne wykorzystali swój atut jakim była możliwość przeprowadzania zmian. Granatowi takiego komfortu nie mieli i fizycznie nie wytrzymali trudów spotkania.

Kolorysta.pl - Pegasystems 6:2

Pewne zwycięstwo Czarnych

Niebiescy zaczęli od mocnego uderzenia – dwie bramki Machnickiego pozwoliły prowadzić zespołowi Pegasystems do przerwy. Jednak po zmianie stron inicjatywę przejęli Czarni, a do zwycięstwa tej ekipy poprowadzili dwaj zawodnicy: Sławomir Urbaniak oraz Dawid Godula. Pierwszy z nich popisał się niebywałą skutecznością, zdobywając aż pięć bramek, podczas gdy Godula zanotował cztery asysty. Kolorysta.pl z kompletem punktów po trzech kolejkach jest jednym z głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa III Ligi A.

Mostostal Kraków – KPR 1:1

Pierwsza strata Mostostalu

Do przerwy prowadzili zawodnicy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego. Adam Curyło zdecydował się na rajd prawym skrzydłem, po czym dośrodkował futbolówkę w pole karne. Tam niefortunnie interweniował jeden z obrońców, umieszczając piłkę we własnej bramce. Wyrównanie rezultatu nastąpiło dopiero w drugiej połowie. Rzut karny pewnym strzałem na bramkę zamienił Paweł Tabor. Remis na pewno nie jest satysfakcjonującym wynikiem dla Mostostalu, który przed tą kolejką miał komplet punktów na swoim koncie. Obecnie znajduje się na trzeciej lokacie tracąc dwa oczka do liderujących zespołów.

EY – Alexandermann 3:2

Wyrównany pojedynek dla EY

Na prawdziwe, piłkarskie emocje musieliśmy czekać aż do ostatniego spotkania. Oba zespoły wykazały się niezwykłym zaangażowaniem i zaciętością, przez co oglądaliśmy bardzo wyrównany pojedynek. Do przerwy odnotowano wynik remisowy po jeden, który całkowicie odzwierciedlał sytuację na placu gry. W drugiej odsłonie minimalnie lepsi okazali się Żółci, którzy zdobyli o jedną bramkę więcej.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie