I LIGA B
FC Petarda Wieliczka – Sabre 0:6
20 porażek i koniec!
Konia z rzędem temu, kto przewidział taki rezultat! Dwadzieścia porażek z rzędu i koniec – Sabre przerywa fatalną passę i pokonuje – bez straty gola – lidera I Ligi B! FC Petarda Wieliczka była murowanym faworytem, a tymczasem sensacyjnie przegrywa z „czerwoną latarnią”. Do przerwy było tylko 0:1, ale po zmianie stron Adrian Cichy, Martin Jones i Jose Carballo zapewnili Sabre pierwsze od dawien dawna zwycięstwo.
GEO-ZENIT/Smasher – DIAMOND 4:4
Niesmak i spory niedosyt
GEO-ZENIT/Smasher na cztery minuty przed końcem prowadził 4:2 i wiele wskazywało na to, że uda się zdobyć komplet punktów. Do siatki dla „Czarnych” trafiali”: Krzysiek Chlebda (2), Mateusz Pacanowski i Nikodem Wszołek. Te gole nie dały jednak wygranej, bo w końcówce DIAMOND wziął się za odrabianie strat. Dublet Bartka Gorczycy dał „Białym” remis (4:4), a zespołowi w czarnych koszulkach pozostał niesmak i spory niedosyt.
Korporaci – CallPage 1:6
Zabójczy duet
Trzecia porażka z rzędu Korporatów, którzy tym razem musieli uznać wyższość CallPage (1:6). Ostatnie wyniki zespołu Jacka Tympalskiego sprawiają, że „Czerwoni” po dotychczasowych starciach są „pod kreską”, zaś wygrani plasują się w połowie stawki, z niewielką przewagą nad pokonanymi. Honor przegranych uratował Sławek Zeszczuk, a dla CallPage strzelał zabójczy duet Artur Kononenko – Mykhailo Kozoriz.
Express Car Rental – MSHG 3:3
Poderwani golem do szatni
Po dziesięciu minutach Express Car Rental prowadził 2:0 (Kuba Mróz, Antek Gawryluk). Spokój „Fioletowych” zmącił jszcze przed przerwą Luis Woollard. Na tyle skutecznie wyprowadził przeciwnika z równowagi, że po kilku akcjach w drugiej połowie to MSHG objęło prowadzenie (3:2). Na gole Kacpra Kęski i Dawida Gubana odpowiedział Antek Gawryluk, ustalając końcowy rezultat tego pojedynku (3:3).
Greencell – Flora Kraków 3:8
Lider dogoniony
Flora Kraków nie dała większych szans Greencell (8:3). Już do przerwy „Zieloni” prowadzili 4:0, a po zmianie stron podwoili zdobycz bramkową. Odgryzali się Janek Klich (2) i Oskar Jarosz, ale tego wieczoru to było zdecydowanie za mało na rozpędzoną Florę. Hat-trick Daniela Żołnierczyka, dublet Michała Kota i trafienia Pawła Filipczyka, Kuby Góraka i Kacpra Kotusińskiego sprawiają, że Flora Kraków wykorzystuje potknięcie lidera i po pięciu grach dogoniła FC Petardę Wieliczka!
III LIGA D
SALESmanago – PepsiCo 12:3
Ostre strzelanie
SALESmanago odnosi drugie zwycięstwo z rzędu, pokonując Pepsico aż 12:4. „Seledynowi” urządzili sobie ostre strzelanie i rozbili ostatni w tabeli team Alexa Boetiusa. Przegrani wciąż czekają na pierwszy punkt w tym sezonie. Wczoraj rozmiary porażki zmniejszali: Arek Wojtasik (2) i Marek Pawlus. Ta okazała wygrana to w dużej mierze zasługa Kamila Przebindy, który zdobył pięć bramek, ale zaliczył też trzy asysty. Oprócz niego na listę strzelców wpisali się: Michał Jasica (2), Krzysztof Swół (2), Arek Dubiel, Maciej Sowula i Andrii Suhariev.
Remitly – Grid Dynamics 3:3
Stracona przewaga
3:0 po dziesięciu minutach. GRID Dynamics zaczął z wysokiego „C” i kto by się spodziewał, że gole Francesco Lueciego, Oleksija Myronenki i Kokiego Oe nie dadzą „Biało-pomarańczowym” zwycięstwa. Tym bardziej, że chwilę później rywal nie wykorzystał rzutu karnego. A jednak Remitly wzięło się w garść i wywalczyło remis (3:3), a punkt ekipie Piotrka Sadowskiego zapewniły trafienia Nikodema Mazura oraz Jana i Wojtka Liberackich.
ASSA ABLOY – Inglorious Bastards 5:3
Hat-trick to za mało
ASSA ABLOY wygrywa trzeci mecz w tym sezonie i zgłasza swoją kandydaturę do walki o medale! „Czarni” pokonali Inglorious Bastards (5:3_, choć Alessandro Leo robił, co w jego mocy, aby to jego team mógł cieszyć się z trzech punktów. Tym razem nawet hat-trick nie dał zdobyczy punktowej. A to zasługa Mateusza Górskiego (2), Michała Sydoryka, Grześka Rabajczyka i Janka Pawlaka, którzy skutecznie kończyli akcje ASSA ABLOY.
IAG GBS – Herbalife 2:1
Odrobili straty po przerwie
Drugim zespołem po PepsiCo, który nie zdobył nawet punktu jest Herbalife. „Biało-zieloni” chcieli przełamać tę złą serię już w starciu z IAG GBS i po pierwszej połowie od sukcesu dzieliło ich dwadzieścia minut. Wynik do przerwy ustalił Cesc Neve. Po łyku wody i wznowieniu gry do siatki trafiali już tylko zawodnicy w białych koszulkach. Wyrównał Mikołaj Szydłowski, a wygraną IAG GBS zapewnił Mateusz Kareta.
Socios Wisła Kraków – GBC 7:1
Niewykorzystany karny nie przeszkodził
Już w 25. sekundzie sędzia wskazał na „wapno”, ale rzutu karnego nie wykorzystał Piotrek Sarota. To zemściło się na Socios Wisła Kraków, które po kilku następnych minutach przegrywało 0:1, po bramce Rafała Milcza. Błyskawicznie wyrównał Damian Surówka, a w drugiej części hitowego starcia Adrian Sikora (2) i Jacek Rollauer (2) zapewnili „Białej Gwieździe” wygraną 7:1. Dzięki niej SWK ma trzy punkty nad najgroźniejszym rywalem. Okazja do rewanżu za dwa miesiące.