Depczą liderowi po piętach...

II Liga B

Dragon – IBM BTO 4:2

Wejście smoka

Spotkanie, w którym mierzył się zajmujący drugie miejsce Dragon z zespołem IBM znajdującym się po przeciwnej stronie tabeli, faworyt był tylko jeden. Pierwsze minuty zapowiadały niespodziankę po tym jak to IBM pierwszy trafił do bramki rywala, jednak tuż przed przerwą Pomarańczowi doprowadzili do wyrównania. Kiedy po przerwie po bramkach dla obydwóch zespołów znowu mieliśmy remis, do roboty wzięli się faworyzowani zawodnicy Dragona zadając dwa ciosy w końcowych fragmentach spotkania zdobywając jednocześnie bardzo ważne trzy punkty.

Bank BPH – MPO Kraków 7:2

Odrodzenie Banku

Bank BPH po ostatnim remisie z niżej notowanym rywalem, tym razem z kolejną drużyną z dolnych rejonów tabeli nie miał już problemów. Już pierwsza połowa pokazała, że Bank będzie rozdawał karty i za sprawą świetnej postawy Świdra i Dobosza na tablicy wyników widniał wynik 5:0. Po zmianie stron MPO tylko przez chwilę nawiązało walkę z liderem tabeli, jednak Bank mający w swoich szeregach Świdra po raz kolejny odjechał rywalowi i odniósł kolejne już trzynaste zwycięstwo.

ProEko – Nidec 4:0

Mecz do jednej bramki

Tylko początek spotkania był wyrównany, jednak z wraz upływem czasu ProEko powiększało swoją przewagę – wprawdzie pierwsza część spotkania zakończyła się skromnym prowadzeniem zielonych, druga natomiast to już inna historia. Przewaga wicelidera tabeli rosła z każda kolejną minutą, licznik zatrzymał się na czterech trafieniach faworyta, dzięki czemu niesamowicie skuteczne dzisiaj ProEko umocniło się na drugiej pozycji w tabeli.

Capita – Lumesse 9:2

Okazałe zwycięstwo

Lumesse, które do tej pory nie zdobyło jeszcze ani jednego punktu po raz kolejny nie zrobiło nic, aby zmienić niekorzystną dla siebie sytuację. Capita od początku przycisnęła i nie zamierzała litować się nad ostatnią drużyną w tabeli, czego efektem było wysokie prowadzenie przed przerwą. Po zmianie stron Biali kontynuowali festiwal strzelecki – najskuteczniejszy był Bielski, który miał udział przy większości bramek dla swojego zespołu. Capita wygrała zasłużenie nie dając najmniejszych szans rywalowi.

BLACK MESSA – State Street I 4:3

Wymiana ciosów

Na zakończenie piłkarskich zmagań z II ligą B spotkały się zespoły sąsiadujące ze sobą w tabeli, zespoły które dzieliła różnica trzech punktów. Zapowiadało się wyrównane spotkanie i takie też było, pierwsza część zakończyła się remisem 1:1. Po zmianie stron mieliśmy zdecydowanie więcej emocji, drużyny na zmianę strzelały bramki, taki obrót spraw spowodował, że na kilka minut przed końcem na tablicy wyników widniał rezultat 3:3. Ostatnie fragmenty spotkania należały jednak do Black Messy, która po błędzie bramkarza przeciwników zdobyła zwycięską bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego.

II Liga C

4F – Zamak Mercator 5:0 – walkower

PKO Bank Polski – AMARA 0:3

Niespodzianka w meczu walki

Po raz kolejny potwierdziło się, że faworyt nie zawsze musi wygrać. ,,Bankowcy'' rozegrali przeciętne spotkanie i musieli uznać wyższość niżej notowanego przeciwnika, który tego dnia był bezlitosny dla przeciwnika. Na nic zdały się parady Konrada Naworola, którzy przy straconych bramkach nie miał zbyt wiele do powodzenia. W meczu oglądaliśmy sporą ilość strzałów z dystansu i to AMARA miała lepiej nastawione celowniki. PKO Bank Polski bił tego dnia głową w mur.

TESCO – Dedax 8:2

Wypunktowani

Po ostatnich kadrowych perturbacjach w TESCO wszystko wraca do normy. Dowodem na te słowa jest gra i końcowy wynik w starciu z Dedaxem, który tydzień temu napsuł sporo krwi Rigorowi. Tym razem był tylko tłem dla oponenta. Spory wpływ na to miała czerwona kartka dla Jarosława Baranka, który zatrzymał piłkę ręką w polu karnym. Z racji tego, że Dedax nie miał zawodników w rezerwie, musiał prawie przez cały mecz grać w osłabieniu. Fakt ten skrzętnie wykorzystało TESCO, na czele z Krystianem Rakiem, który wbił rywalowi cztery gole.

Lynka – ZasadaAuto.pl 5:0 – walkower (gra nieuprawnionego zawodnika)

Rigor Mortis – Polplast 1:2

Depczą liderowi po piętach

Hit 15. Kolejki nie zawiódł oczekiwań, a atmosfera na obu ławkach rezerwowych była gorąca i napięta do ostatniego gwizdka arbitra. Polplast wyszedł na prowadzenie za sprawą niezawodnego Łukasza Nowaka, a później skutecznie odpierał ataki Rigoru. Bardzo dobre zawody w bramce rozgrywał Piotr Figlewicz. Mecz na dobre rozkręcił się po zmianie stron. Gdy Polplast zdobył gola na 2:0, wydawało się, że jest już po meczu. Sygnał do ataku strzałem z dystansu dał Mateusz Ostachowski, ale na więcej Rigorowi zabrakło już czasu. Polplast świętuje, Polplast się cieszy, Polplast już tylko punkt za liderem.

III Liga C

HSBC - Qfinance 6:4

"Dzień konia" HSBC

Gdy drużyna ma swój dzień, wszystko jej wychodzi, każdy jej zawodnik gra na 200% swoich możliwości, to żaden rywal nie jest w stanie jej powstrzymać. Qfinance spotkało na swej drodze właśnie taką drużynę i poniosło w pełni zasłużoną porażkę. HSBC imponowało nie tylko kolektywem, ale i indywidualnymi akcjami, które do tej pory były domeną rywala. W pewnym momencie gospodarze prowadzili już 5:2 i pomimo szaleńczego pościgu "białych" obronili zwycięstwo. Popisową partię rozegrał Gokhan Ulusoy. Nie chodzi już nawet o gole, ale o ogólne wrażenie. Atakujący HSBC robił tego wieczora na boisku co chciał i w pełni zasłużenie został wybrany MVP spotkania.

Contact Sales - SSC Internazionale 6:0

Bezradność SSC

Grając bez pomysłu i przysłowiowego "zęba" SSC doznało bolesnej porażki. Contact Sales było tego wieczora nie do zatrzymania, a wynik wiernie to odzwierciedla. Gospodarze grając bez etatowego bramkarza wcale nie musieli poświęcić wielu sił na defensywę. Bezradność gości w ataku i w obronie była porażająca, a rywal skrzętnie z tego skorzystał. To nie był dzień SSC o czym najdobitniej świadczy fakt, że przez pierwsze 5 minut grali oni w przewadze zawodnika i nie dość, że tego faktu nie potrafili wykorzystać, to jeszcze stracili w tym okresie gola. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził duet: Tomasz Makowski - Szymon Burkat. Obaj grając na dużym luzie sprawiali rywalom olbrzymie kłopoty, a po końcowym gwizdku mogli być dumni ze swojej postawy.

Rolls-Royce - Atal 2:6

Atal liderem

Pomimo osłabień Atal pewnie pokonał Rolls-Royce i wykorzystując potknięcie Qfinance wskoczył na pozycję lidera. "Niebiescy" determinacją starali się przeciwstawić technicznej piłce gości, ale niestety na tak silnego rywala było to za mało. Atal kontrolował mecz i dopiero pod jego koniec pozwolił gospodarzom na odważniejsze ataki, czego skutkiem były 2 gole. Tradycyjnie już olbrzymi wkład w zwycięstwo wniósł Andrii Pishchevskyi, ale pozostali gracze "czerwonych" również ze swojej postawy mogą być zadowoleni.

Amusys Production - HLD 1:9

Gol do szatni

Feralna 20 minuta okazała się przełomowa dla tego spotkania. Amusys Production prowadziło z HLD wyrównany bój, ale tracąc gola do szatni nie było w stanie się podnieść i podtrzymać dobrej postawy po zmianie stron. Niepotrzebna zabawa bramkarza wyprowadziła gości na prowadzenie, dając im ogromny luz. Druga połowa to juz totalna dominacja "białych". Gnietli oni rywala, aplikując mu gola za golem. 8 trafień w 20 minut to wyczyn godzien podziwu, a trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że okazji do kolejnych goli było co najmniej kilka. Najlepszym zawodnikiem w zwycięskiej ekipie był Tomasz Kokoszka, który nie tylko błysnął skutecznością, ale i imponował w rozegraniu, gubiąc rywala w praktycznie każdej akcji.

TNT - Energoprojekt 6:2

TNT na "szóstkę"

Energoprojekt długo dotrzymywał kroku gospodarzom, ale po przerwie rywal wrzucił wyższy bieg i odniósł przekonujące zwycięstwo. "Biało-pomarańczowi" prowadzili grę i raz po raz zagrażali bramce rywala, ale jak to już bywało w przeszłości skuteczność nie była ich mocną stroną. Gdy na 3:1 trafił Ruben Latko stało się jasne, że gościom o korzystny rezultat będzie szalenie ciężko. Gospodarze złapawszy luz zaczęli grać jeszcze lepiej, osiągając jeszcze większą przewagę. Ostatecznie wygrali to spotkanie 6:2 i w dobrych nastrojach będą przygotowywać się do ważnego starcia z ligowym sąsiadem - HLD.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie